Protest anty-covidowców. Czy protestujący mają rację, czy nie?

  • 16.09.2020, 15:35 (aktualizacja 16.09.2020, 19:01)
  • JT

Podziel się:

Oceń:

Protest anty-covidowców. Czy protestujący mają rację, czy nie? Fot. Archiwum Próbujemy odpowiedzieć na pytanie czy protestujący anty-covidowcy mają rację czy nie?
W minioną niedzielę (13 września) grupa kilkudziesięciu osób protestowała w Mielcu przeciwko obostrzeniom, które wprowadził rząd w związku z pandemią koronawirusa. W jego trakcje padło wiele stwierdzeń dotyczących tej choroby. Próbujemy odpowiedzieć na pytanie czy protestujący mają rację czy nie?

Ostatnio w Polsce miało miejsce szereg protestów osób, które określają się jako anty-covidowcy, którzy nie wierzą w koronawirusa i nie zgadzają się na  związane z tym obostrzenia. W Mielcu były  hasła: „Stop kagańcom”, „Pandemia to ściema” „Mamy dość”.

CZYTAJ TAKŻE>>>Region: Nowy sposób oszustów. Staruszka wyrzuciła oszczędności... przez okno

Jednym z argumentów podnoszonych przez protestujących było to, że wszystkie rozporządzenia rządu dotyczące profilaktyki w czasie pandemii koronawirusa nie mają podstawy prawnej, w tym związane z noszeniem maseczek.

Wyjaśniamy, że kwestie związane z podejmowaniem działań przeciwepidemicznych i zapobiegawczych związanych z szerzeniem się koronawirusa reguluje    ustawa z 2 marca 2020 r. tzw. ustawa COVID-owa. Ustawę te przyjął Sejm i jest ona obowiązującym w Polsce prawem.

Kwestie noszenia maseczek reguluje rozporządzenie rządu z 30 maja tego roku, i jest ono również obowiązującym aktem prawnym, choć tu rzeczywiście jest pewna luka. Rozporządzeniem mówi bowiem, że maseczek nie muszą nosić osoby, które  mają określone przeciwwskazania zdrowotne. I choć rząd zapowiadał, że wprowadzi zapisy mówiące o obowiązku posiadania przy sobie zaświadczenia lekarskiego, że dana osoba ma  takie przeciwwskazania zdrowotne to do dzisiaj tego nie zrobił. Każdy może więc powiedzieć, że ma takie przeciwwskazania i maseczki nie nosić.

Nie patrząc też na żadne przepisy trzeba sobie powiedzieć, co podkreślają bez wyjątku wszyscy lekarze, że noszenie maseczek,  częste mycie rąk, zachowanie odległości między osobami 1,5-2,0 metry, to najlepszy sposób na walkę z koronawirusem.  Kosztuje bardzo mało i w ogóle nie boli.

Protestujący podnosili również, że w mediach przedstawia się fałszywe dane dotyczące liczby zakażonych i zmarłych na koronawirusa. Powoływali się na  dane mówiące o tym, że osób które zmarły na koronawirusa jest ponad 200. Pytali  czy  wobec tego to jest pandemia?

Rzeczywiście są dane  Ministerstwa Zdrowia mówiące o tym, że od pojawianie się w Polsce koronawirusa do 7 września   z powodu koronawirusa  bez chorób współistniejących zmarło 300 osób. W sumie zaś osób, które miały dodatni test na koronawirusa i choroby współistniejące i zmarły było 2097.  Obie cyfry są więc prawdziwe. 300 osób zmarło wprost z powodu koronawirusa. Pozostałe prawie 1800 zmarło z powodu chorób współistniejących, ale prawdopodobnie gdyby nie były zakażone koroanawirusem, to te choroby  współistniejące nie uaktywniłyby się i osoby te by nie zmarły.

CZYTAJ TAKŻE>>>Miasto zbuduje nową drogę. Na inwestycję otrzymało dofinansowanie

Choć prawdą jest, że gdybyśmy przyjęli nawet tę wyższą cyfrę zmarłych na koronawirusa tzn. 2097  to dziennie daje to średnio ok. 12 osób. W porównaniu śmiertelności na inne choroby  jest  to bardzo mało. Na inne choroby, o czym teraz prawie się nie mówi, umiera w Polsce dziennie  średnio aż 1200 osób.

Prawdą jest też, co podnosili protestujący, że koronawirus COVID-19  nie jest czymś nagle objawionym. Koronawirusy znamy od ponad sześćdziesięciu lat. Każdego roku stanowią przyczynę kilku do kilkunastu procent infekcji górnych dróg oddechowych, w przebiegu których zdarzają się powikłania takie jak: zapalenie oskrzeli czy zapalenie płuc. Zdarza się też, że ludzie umierają.

 Konkluzja jest jedna,  mimo koronawirusa musimy normalnie żyć,  ale musimy też zachowywać zdrowy rozsądek i odpowiedzialność.

JT

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korso.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe