Radomyślanin uratował życie w górach!

  • 28.01.2020, 11:01
  • MW

Podziel się:

Oceń:

Radomyślanin uratował życie w górach! Fot. Tygodnik Podhalański Pod te sanie wpadła kobieta.
Strażak i radny z Radomyśla Wielkiego, Andrzej Jarosz, na stoku w Zakopanem uratował życie kobiecie!

Andrzej Jarosz, radny miejski reprezentujący mieszkańców Radomyśla Wielkiego, naczelnik tutejszego OSP, wykazał się nie lada hartem ducha i przytomnością umysłu, ratując kobietę, która wjechała pod sanie ciągnięte przez dwa konie.


Cała sytuacja miała miejsce w ubiegły czwartek, 23 stycznia, na Pardałówce, jednej z części Zakopanego. Wypadek wydarzył się w pobliżu ul. Podhalańskiej. Kobieta zjeżdżała na dmuchanym kole i wjechała prosto pod sanie. Na miejsce przyjechała karetka pogotowia i patrol policji. Według doniesień "Tygodnika Podhalańskiego" kobieta nie odniosła poważniejszych obrażeń.


-  Kobieta, zjeżdżając z górki na dmuchanym pontonie, nie wyhamowała i wjechała wprost pod parę koni zaprzęgniętych do sań, gdyż właśnie zaczynał się kulig - relacjonuje Andrzej Jarosz. - Została przeciągnięta ok. 15 m. Zrzuciłem plecak na śnieg i pobiegłem do niej. Najpierw zostałem sam, ludzie poodwracali się, gdy zobaczyli krew na śniegu. Gdy kobieta leżała w pozycji bocznej, zadzwoniłem na 112 i opisałem sytuację, zostałem przekierowany do pogotowia w Zakopanem, opisałem wszystkie urazy, jakie zlokalizowałem, podałem adres, który odczytałem na tabliczce najbliższego domu. Udzielałem tej kobiecie wsparcia psychicznego do przyjazdu zespołu ratownictwa i patrolu policji - relacjonuje Andrzej Jarosz. - Ale nie czuję się żadnym bohaterem - zastrzega.


Wydarzenie z Zakopanego potwierdza jednak to, co wszyscy w Radomyślu dobrze wiedzą.
 - Andrzej Jarosz to strażak z krwi i kości! - potwierdza Józef Rybiński, burmistrz Radomyśla Wielkiego. - Oprócz tego, że jest radnym i członkiem OSP, to również wielkim społecznikiem. Nie ma uroczystości, nie ma imprezy, żeby jako członek straży - i nie tylko - nie brał w niej udziału. Razem z żoną są wszędzie. Są w zarządzie osiedla, szkole, pierwsi do pomocy w organizowaniu różnych wydarzeń. Jestem z niego bardzo zadowolony, jest to piękna postać, jeśli chodzi o działalność strażacką i włączanie się w życie społeczne - dodaje.


To zdanie podzielają również koledzy z jednostki. - Zawsze jest pomocny, możemy na niego liczyć, stara się każdego wspierać - twierdzą. - Jesteśmy dumni z naszego kolegi, który nie pozostał obojętny i jako jedyny zareagował w obliczu nieszczęścia.

 

MW

Zdjęcia (2)


Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korso.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
Wert
Wert 28.01.2020, 19:39
Na miejscu zdarzenia pani pomagalo kilka osob. Nie tylko pan radny pomogal. Bylem przy tej pani i obejrzalem urazy jakie ma. Pani lezala na lewym boku ,miala zakrwawiona twarz i bolala ja prawa noga. Ludzie przyniesli koce oraz koc ratunkowy. Bohaterami sa wszyscy co pomagali tej pani a nie tylko pan radny. Totalna bzdura jak pan radny podal ze zostal sam a ludzie poodwracali się, gdy zobaczyli krew na śniegu. Fajnie sie czyta jak ktos nawyrost chce zostac bohaterem. Pan moze pierwszy ruszyl do poszkodowanej pani bo byl najblizej zdarzenia i zobaczyl ze wjechala pod konie . Obowiazkiem kazdego jest pomoc osobie poszkodowanej .Znalezli sie ludzie ze stoku oraz z kuligu, ktorzy chetnie i zdeterminacja probowali pomoc tej pani.pozdrawiam i zycze milego wieczoru
:o
:o 30.01.2020, 11:26
No taka trochę niedokończona historia w artykule, bo "najpierw zostałem sam...", a potem?
Jama
Jama 28.01.2020, 11:52
To samo by zrobiły konie,żeby umiały gadać.

Pozostałe