Mieszkanka Rzędzianowic straciła 65 tysięcy złotych!

  • 17.01.2020, 14:43
  • BW, K. Radoń

Podziel się:

Oceń:

Mieszkanka Rzędzianowic straciła 65 tysięcy złotych! fot. K. Radoń
Dyżurny mieleckiej komendy odebrał kilka zgłoszeń dotyczących usiłowania oszustwa "na wnuczka". Według relacji zawiadamiających, oszuści posługiwali się znanym, sprawdzonym scenariuszem. Na telefon stacjonarny dzwoniła roztrzęsiona osoba, mówiąc, że wnuczka, wnuk osoby, do której dzwoni, mieli poważny wypadek i że mogą uniknąć odpowiedzialności, jeśli uzyskają szybką pomoc finansową. Niestety, jedna osoba dała się oszukać.

W czwartek (16 stycznia) do mieszkania 69-letniej kobiety z Rzędzianowic zadzwonił telefon. Kobiecy głos po drugiej stronie słuchawki zapewnił, że jest policjantką i dzwoni z pomocą. Dzwoniąca opowiedziała historię, że córka wraz z mężem mieli wypadek samochodowy, w wyniku którego zmarła obca kobieta. Rzekoma policjantka zasugerowała, że sprawę można "zatuszować", jednak wcześniej trzeba zapłacić 100 tysięcy złotych. Oszustom udało się na tyle zastraszyć kobietę, że zebrała ona dużą kwotę. Około godz. 11:00 przyjechał mężczyzna, któremu przekazała 65 tysięcy złotych. W tamtej chwili straciła swoje oszczędności. Sprawą zajmują się funkcjonariusze policji.

Aby ustrzec się przed tego typu oszustwem w sytuacjach wymagających natychmiastowego podjęcia decyzji finansowych, należy zastanowić się przez chwilę, czy to na pewno ktoś z rodziny potrzebuje pomocy? Jeden telefon do prawdziwego krewnego rozwieje wszelkie wątpliwości i pozwoli nam uniknąć bardzo poważnej straty. Pamiętajmy również, aby zawsze o swoich podejrzeniach powiadomić policję. Rozmawiajmy także ze starszymi członkami rodziny o tego rodzaju oszustwach. Ostrzegajmy i mówmy, co należy robić w takich sytuacjach.

 

Metoda "na wnuczka"- główne cechy:

 

Przestępcy posługują się różnymi "legendami" i metodami mającymi uwiarygodnić ich jako członków rodziny osób pokrzywdzonych.

Oszuści posługują się książkami telefonicznymi, z których wybierają osoby o imionach często występujących u ludzi starszych. Następnie dzwonią pod wybrany numer telefonu.

W niektórych przypadkach sprawcy, typując swoje potencjalne ofiary, ustawiają się bezpośrednio za ofiarą w kolejce w urzędach i udając interesantów, wychwytują potrzebne im dane osobowe.

Sprawcy wykorzystują wszelkiego rodzaju zabiegi socjotechniczne, które pomagają im zdobyć zaufanie swoich potencjalnych ofiar, aby następnie osiągnąć korzyści majątkowe. Rozmowa prowadzona jest w taki sposób, aby oszukiwana osoba uwierzyła, że rozmawia z kimś ze swojej rodziny i sama wymieniła jego imię oraz inne dane, pozwalające przestępcom wiarygodnie pokierować dalszą rozmową.

 

Oto przykłady "legend":

"na wypadek" – oszust informuje, że spowodował wypadek samochodowy i pilnie potrzebuje pieniędzy na zapłacenie ofierze wypadku, aby uniknąć wezwania policji i rozprawy sądowej;

"na zwrot długu znajomemu" – oszust informuje, że zaciągnął u znajomego pożyczkę i w związku z nieszczęśliwym zdarzeniem tamtej osoby musi szybko zwrócić dług, następnie po odbiór pieniędzy od oszukiwanej osoby przychodzi rzekomy znajomy, który potwierdza swoją ciężką sytuację finansową;

"na zakup nieruchomości lub ruchomości" – oszust informuje, że jest w trakcie dokonywania bardzo korzystnej transakcji, np. u notariusza, i pilnie potrzebuje brakującej kwoty na jej sfinalizowanie;

"na maklera, inwestycje giełdowe" – oszust mówi, że znajduje się w biurze maklerskim i pilnie potrzebuje pieniędzy na inwestycję giełdową, bo inaczej straci dużą sumę, po odbiór gotówki wysyła kogoś podającego się za "maklera giełdowego";

"na porwanie" – rolę oszustki pełni kobieta podająca się za córkę lub wnuczkę, informując, że została porwana i musi zapłacić okup.

 

Zdarza się, że oszust nie wskazuje żadnego celu, na który potrzebuje pieniędzy, lecz niemal zawsze prosi o dyskrecję wobec innych członków rodziny. Zapewnia także o bardzo szybkim i osobistym zwrocie gotówki.

BW, K. Radoń

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korso.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
debrzyna
debrzyna 17.01.2020, 22:02
I super niech naciągną jeszcze 100 osób to może dotrze do reszty jak to działa
Emi
Emi 17.01.2020, 20:29
Głupota ludzka nie zna granic

Pozostałe