Nie potrzebuję terapii. Chodzę na chór 

  • 27.10.2019, 15:46 (aktualizacja 27.10.2019, 16:15)
  • MW BW

Podziel się:

Oceń:

Nie potrzebuję terapii. Chodzę na chór Fot. archiwum Członkowie chóru.
W październiku tego roku Chór Nauczycielski Akord ZNP i SCK obchodzi jubileusz 50-lecia. To znakomita okazja, aby przedstawić wybitnych chórzystów oraz przyjrzeć się ich przygotowaniom do występów na scenie. Temat przedstawiła nam Barbara Maj - prezes chóru, która z gęsią skórką na rękach opowiada o pasji do muzyki.

Chór "Akord działa pod patronatem Związku Nauczycielstwa Polskiego i Samorządowego Centrum Kultury...

 - ZNP i SCK to instytucje, które opiekują się chórem. Dzięki nim mamy gdzie trenować, za co wyjeżdżać... Od zawsze w związku mamy swoją salę prób i to tu tak naprawdę zapoczątkowano istnienie zespołu. Pomimo że z nazwy to chór nauczycielski, to jednak nie do końca tak jest.

Członkami chóru nie są tylko i wyłącznie nauczyciele. Do grupy może dołączyć każdy, kto potrafi i lubi śpiewać. A co zrobić, żeby dostać się do chóru? Każdego chętnego czeka przesłuchanie, ale w niestresującej atmosferze, zazwyczaj przed lub po próbie. Wśród członków- nauczycieli przeważają nauczyciele muzyki.

Chór jednak cały czas się rozwija, dołączają kolejne osoby. Poprzednim dyrygentem chóru "Akord" był Paweł Lis. Prowadził go przez 32 lata. To, jak chór teraz wygląda, jak działa, co robi, to jest jego ogromna zasługa. Tyle lat pracy to ogrom prób i materiału muzycznego.  I serca włożonego w pracę całego zespołu, w każdego jego członka.

 

 Czy wszyscy chórzyści to "jedna rodzina"?

 

Chór tworzą osoby, które darzą się sympatią i wzajemnym szacunkiem. Można rzec, że wśród nich panuje rodzinna atmosfera i nic dziwnego, bo śpiewają razem wiele lat. Najdłużej w chórze śpiewa Mariola Kowalska, nauczycielka muzyki ze Szkoły Podstawowej nr 2. Co prawda jest już na emeryturze (w tym roku obchodziła swoje 70 urodziny), ale wciąż śpiewa.

 

Jak wygląda życie chórzysty?

 

 W tym roku, odkąd chór przejął profesor Grzegorz Oliwa,  życie artystyczne grupy bardzo się wzbogaciło. Jeździmy z koncertu na koncert, z próby na próbę, ciągle coś się dzieje. Niedługo będziemy mieli zaszczyt odebrać nagrodę Albertusa, tak zadecydowała kapituła. Zawsze cieszy fakt, gdy za ciężką pracą stoją sukcesy.

A pojawia się ich coraz więcej. Ostatnio grupa koncertowała z Włodzimierzem Korczem, Alicją Majewską, Olgą Bończyk, Łukaszem Zagrobelnym i z Andrzejem Wilkiem.  Mieliśmy okazję otrzeć się o tzw. "świat celebrytów". Było to bardzo ciekawe doświadczenie, wymagające od nas mnóstwa pracy, zaangażowania i koncentracji. Nowy dyrygent właśnie obchodził rok pracy z chórem. I jak to przystało na "rodzinę", fakt ten został odpowiednio uczczony. 

Chórzyści z "Akordu" mają zwyczaj świętowania wspólnie urodzin, imienin czy rocznic. Zawsze, kiedy ktoś z naszych chórzystów wychodzi za mąż czy się żeni, to może liczyć na oprawę w kościele. Czujemy się jak w rodzinie i dbamy o siebie.

Kiedyś znaleźliśmy w sieci takie motto: "Nie potrzebuję terapii, bo śpiewam w chórze". To jest szczera prawda. Jeżeli człowiek realizuje swoją pasję, robi to, co kocha, z ludźmi, którzy są fajni, sympatyczni i na których można liczyć w każdej sytuacji, radosnej czy smutnej, to to jest najfajniejsze i najprzyjemniejsze.

 

A czy hobby śpiewaka nie przeszkadza pozostałym członkom rodziny? Sąsiedzi nie stukają w ściany?

 

Jak już przychodzi czas koncertu, to u każdego chórzysty w domu rozbrzmiewa muzyka. Czy nagrana i ją odsłuchujemy, czy śpiewamy sami pod prysznicem, czy w trakcie prasowania - w każdej innej czynności domowej. Jak człowiek śpiewa czy słucha muzyki, to często ciągle rozbrzmiewa w głowie. Przed koncertem to, co mamy zaśpiewać, brzmi nam w głowie na okrągło.

Człowiek otwiera oczy rano i budzi się już z tym tekstem i melodią. A rodzina musi to znosić i tutaj wielki nasz ukłon w ich stronę. Chciałabym wszystkim członkom naszych rodzin podziękować za to, że cierpliwie to znoszą. Dzięki nim możemy realizować nasze pasje, bo gdyby oni nas nie zastąpili w domowych prozaicznych czynnościach, to życie artystyczne by upadło.

Rodziny też mają satysfakcję z tych naszych występów, bo patrząc na nas czy słuchając nas na koncertach, czują dumę.

 

Żeby ładnie śpiewać, trzeba zadbać o swoje struny głosowe.

 

 Każdy ma swój sprawdzony sposób, ale przede wszystkim trzeba dbać o higienę głosu. Gardło musi być nawilżone, a butelka wody pod ręką. W aptekach jest wiele specyfików nawilżających gardło, bardzo dobra jest witamina A+E,  kapsułkę należy rozgryźć, a olej nawilża struny głosowe.

Po wielu latach śpiewak uczy się, jak korzystać z głosu. Należy tak ustawiać głos, aby struny głosowe się nie męczyły. Jeżeli to opanujemy, to wtedy głos się nie męczy, a jak już mamy problem, bo wiadomo, że każdy może się przeziębić, technika śpiewu pomaga.

Czasami, kiedy mówię, to chrypię, a jak śpiewam, to ta chrypka znika. Mogę zaśpiewać bez tego chrypienia. Bo żeby zaśpiewać utwór, trzeba go się nauczyć, a oprócz tego trzeba nauczyć się śpiewać w tej konkretnej grupie.Nie każdy może zaśpiewać w chórze, w grupie. Czasami barwa głosu jest tak różna od reszty, że ten głos będzie zawsze słyszalny, zawsze się będzie wybijał.

Taka osoba może zaśpiewać solo, ale w chórze - już nie.Wydaje nam się, że do śpiewania potrzebny jest tylko aparat głosowy: struny, gardło i tyle. A tak naprawdę, żeby zaśpiewać, to muszą działać wszystkie mięśnie, w całym ciele. Jeśli ktoś zaśpiewa tylko gardłem, to będzie to od razu słychać.

Będzie mniej słyszalny, będzie drażliwy dla ucha. Żeby zaśpiewać pełnym głosem, trzeba zaangażować w to śpiewanie całe ciało. Od tych najmniejszych mięśni w stopach, w karku, na plecach, bardzo ważne są mięśnie brzucha, pośladki...

MW BW

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korso.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe