„Ja przez tę nogę umieram”

  • 26.01.2016, 13:50
  • opr.ms

Podziel się:

Oceń:

„Ja przez tę nogę umieram” źródło: vod.tvp.pl
W „Sprawie dla reportera” Elżbieta Jaworowicz przyjrzała się historii pana Stefana, który uległ wypadkowi we Włoszech. Powikłania pooperacyjne są tak ogromne, że grozi mu amputacja. I pan Stefan chce, by do niej doszło – tylko lekarze nie chcą.

W 32 minucie programu wyemitowanego na TVP1 11 lutego poznaliśmy historię mężczyzny po 50-tce, który od 10 lat jest sparaliżowany. We Włoszech uległ wypadkowi motocyklowemu, po którym do dziś porusza się na wózku inwalidzkim. Niedawno jednak upadł i złamał nogę w miejscu ropnej odleżyny. Okazało się, że jedyne rozwiązanie to amputacja nogi. Od kilku miesięcy na nią czeka cała rodzina, bo stan zdrowia Stefana pogarsza się z dnia na dzień.

Pan Stefan chce, by jego noga została amputowana, ale jak mówi Elżbieta Jaworowicz, żaden z lekarzy nie chce się tego podjąć. – Człowiek chciałby żyć, a ja przez tę nogę umieram. Lekarze powiedzieli żonie, że jak nie znajdziemy szpitala, to będę powoli umierał – mówi bohater programu „Sprawa dla reportera”.

– To, co zrobili z odleżyną w Mielcu, to przechodzi ludzkie pojęcie – mówi pani Dorota, żona sparaliżowanego mężczyzny: – W nodze nie ma kości. Wszystko wyciekło, a u ortopedów w Mielcu w papierach jest wszystko w porządku. W karcie informacyjnej nie ma napisanego, że nie ma kości. My się dowiedzieliśmy dopiero w Otwocku, że nie ma kości łączącej biodro z piszczelą.

W lipcu 2015 roku lekarze w odleżynę włożyli gwóźdź. – Miesiąc mnie trzymali na dermatologii i ja powiedziałem, że jak się nic nie da zrobić, to by pomogła znaleźć szpital – zaznacza pan Stefan: – Pani ordynator powiedziała nam w końcu, żebyśmy sobie szli, gdzie chcemy.

Puentą reportażu była prośba skierowana do doktora Krzysztofa Bieleckiego, specjalisty z dziedziny chirurgii ogólnej i onkologicznej. I profesor pojawił się w programie. Wspomniał, że to wcale nie jest tak, że lekarze unikają odpowiedzialności. – Takie operacje są niezwykle skomplikowane i robi się je, kiedy jest już taka ostateczność – powiedział, wspominając jednak, że podejmie kroki, by pomóc.

W trakcie emisji programu pan Stefan był już pod opieką otwockich lekarzy. Elżbieta Jaworowicz, kończąc program, odczytała pismo, jakie przesłała dyrekcja Szpitala Powiatowego w Mielcu. Zgodnie z nim hospitalizacje przebiegały prawidłowo.

Jakie będą dalsze losy pana Stefana?
Będziemy śledzić tę sprawę.

Reportaż można obejrzeć TUTAJ.

opr.ms

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korso.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe