Problem przemocy w szkole w Cmolasie? Dyrektor zaprzecza i uspokaja

  • 29.09.2019, 20:57 (aktualizacja 29.09.2019, 22:26)
  • B. Posłuszny | Korsokolbuszowskie

Podziel się:

Oceń:

Problem przemocy w szkole w Cmolasie? Dyrektor zaprzecza i uspokaja fot. archiwum Rodzice uważają, że dyrektor wie o tym, co według nich dzieje się w szkole. Józef Babiarz zaprzecza i zapewnia, że o sprawie dowiedział się od wójta, po niedzielnym spotkaniu wiejskim.
Kilkoro rodziców z Cmolasu zgłosiło problem przemocy, do której miałoby dochodzić w szkole. Alarmują, że dzieci są bite przez starszych uczniów, a sytuacja ich zdaniem wymknęła się spod kontroli. Zgłaszają, że szykanowane dzieci próbują nawet odebrać sobie życie. Co na to dyrektor?

Problem został poruszony w niedzielę, 22 września, na ostatnim zebraniu wiejskim w Cmolasie. Jedna z mieszkanek zgłosiła sprawę do wójta, prosząc o interwencję. - Dzieci na terenie szkoły są wyzywane, bite i gnębione, a dyrektor nie reaguje - zaznaczyła kobieta, którą poparło kilka osób obecnych na spotkaniu.

 

Zamiatane pod dywan

Jak dodała zainteresowana sprawą mieszkanka Cmolasu, wszystko dzieje się na terenie Szkoły Podstawowej w Cmolasie. - Dzieciom są zabierane plecaki, buty, pan dyrektor o wszystkim wie i zamiata wszystko pod dywan - przedstawiła swoje zdanie kobieta. - Są sytuacje, że dzieci młodsze są bite przez chłopców ze starszej klasy - dodała oburzona. 

Jak podkreślali inni rodzice obecni na spotkaniu, dzieje się to praktycznie w każdej klasie. Według nich przemoc w placówce stosowana jest na dużą skalę. - Dzieci połykają tabletki i chcą podcinać żyły, bo inni ich gnębią - alarmował jeden z rodziców podczas zebrania zorganizowanego w Cmolasie.

Obecny na spotkaniu Eugeniusz Galek, wójt gminy Cmolas, zapewnił zaniepokojonych rodziców, że natychmiast zajmie się sprawą i porozmawia na ten temat z dyrekcją. - Zgłoszenie przyjmuje bardzo poważnie, bo każdy jeden przypadek jest sygnałem. Temat załatwię natychmiast - zaznaczył włodarz.

Przemocy nie ma  

Co na to dyrekcja szkoły? Jak powiedział w rozmowie z nami Józef Babiarz, dyrektor Szkoły Podstawowej w Cmolasie, o przemocy, do której miałoby dochodzić w cmolaskiej placówce, dowiedział się od wójta tuż po zebraniu wiejskim. - Nie miałem żadnych zgłoszeń, natomiast podejmuje temat na najbliższych zebraniu w czwartek (27 września) z radą pedagogiczną - zapewnił nas dyrektor. - Chcę się dowiedzieć, jak to tak na prawdę jest - dodał.

Józef Babiarz podejrzewa, że jeżeli w szkole występuje przemoc, to jest to bardziej forma psychiczna, a nie fizyczna. - U nas bójek nie ma - zaznaczył szef placówki. Dodał również, że w szkole na pewno nie było przypadków podcinania sobie żył ani też zażywania tabletek. - Ja już kilka lat nie wzywałem do szkoły ani policji, ani pogotowia - przedstawił sytuację dyrektor Babiarz. 

Nasz rozmówca zapewnił nas także, że nauczyciele porozmawiają na ten temat w poszczególnych klasach. - Jeżeli rodzice tak twierdzą, to na pewno będziemy to dokładnie sprawdzać. Na pewno przemocy fizycznej nie ma - skwitował, dodając, że żaden z rodziców nie był u dyrekcji zgłosić tej sprawy. 

Jak poinformowała kom. Jolanta Skubisz-Tęcza, oficer prasowy KPP w Kolbuszowej, do tutejszej jednostki nie wpłynęły żadne zgłoszenia dotyczące stosowania przemocy w cmolaskiej szkole.

 
B. Posłuszny | Korsokolbuszowskie

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korso.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
Wkur...wiona
Wkur...wiona 30.09.2019, 18:36
Ten dyrektor to jakis dziwny! Skoro rodzice twierdzą ze byly zgłaszane do niego takie sytuacje to bez orzesady! Powinien natychmiast sie tym zająć! Skoro nie podoła takim sprawom to niech sie zwolni! Te gnoje powinny trafić od razu do poprawczaka! A koleja sprawa to po co zlikwidowali gimnazja??? Młodsze dzieciaki były by wtedy oddzielone od tej chołoty!
czytelnik
czytelnik 30.09.2019, 09:14
Dlaczego kuratorium nie sprawdzi tej szkoły?
Czekają aż się coś wydarzy.
Interwencja powinna być od zaraz w tej placówce !!!!!!!!!!!!!!!!!!
jurek
jurek 01.10.2019, 11:33
komunistyczne myslenie w ich glowach tkwi ci nauczyciele czerwoni nigdy sie nie zmienia tak babiarz jak i reszta to nalezalo by wymienic

Pozostałe