Za cesarza Franciszka to się żyło... 

  • 21.09.2019, 20:24 (aktualizacja 22.09.2019, 21:07)
  • MW/BW
Podziel się:
Oceń:
Za cesarza Franciszka to się żyło... Fot. MW Można tak słuchać i słuchać godzinami.
- Pamiętam ludzi, którzy wspominali, jak żyło się za zaborów i bardzo chwalili sobie cesarza Franciszka - opowiada pan Stanisław Skrzypek... z Mielca. Ma 97 lat, wiele przeżył, wiele pamięta. A cała historia zaczyna się w 1922 roku pod Mielcem...

Jestem już starym człowiekiem, dużo przeżyłem, zarówno złych, jak i tych dobrych rzeczy - mówi pan Stanisław. Choć niewiele już brakuje mu do osiągnięcia stu lat życia, to gdy opowiada, obrazy sprzed wojny stają jak żywe przed oczami słuchacza.

- W 1939 roku skończyłem siódmą klasę szkoły w Padwi - pan Stanisław zaczyna snuć swoją opowieść. - Wtedy siedem klas to było nie byle co, bo obowiązkowych było tylko pięć klas. Po tym czasie można było kontynuować naukę w gimnazjum w Mielcu albo zostać dwa lata i zakończyć edukację siódmą klasą. 

Do dziś pan Stanisław przechowuje szkolne świadectwa sprzed wojny. Atrament jeszcze nie wyblakł, więc bez trudu da się odczytać, jakie przedmioty były najważniejsze. Na pierwszym miejscu była nota z zachowania, potem z religii, języka polskiego i historii.

 

Dało się razem żyć

  Pan Stanisław pochodzi z gminy Padew Narodowa. Mało kto wie, skąd wzięła się ta nazwa. Wszystko dlatego, że przed II wojną mieszkały tam trzy narodowości: Polacy, Niemcy i Żydzi.

- W powiecie mieleckim siedem wiosek zamieszkiwanych było przez Niemców, których sprowadził cesarz Franciszek - wspomina pan Stanisław.  - Ziemie padewskie były bardzo żyzne, niejedno zboże tu rosło. Niemcy posiadali tu swój kościół ewangelicki  i szkołę w Padwi (stała ona tam, gdzie dzisiejszy ośrodek zdrowia).

Pewnego razu, po skończonych zajęciach w szkole, potajemnie poszedłem do ich kościoła, byłem ciekawy, jak to dziecko. Kościół był drewniany, bardzo podobny do naszego, tylko trochę mniejszy.

Po wojnie budynek został rozebrany i przekazany do Górek. Był tam jakiś czas, aż Górki się wzbogaciły i wybudowały kościół murowany, a ten niemiecki ruszył w dalszą podróż do powiatu dębickiego.

Zmarli, zarówno Niemcy, jak i Polacy, chowani byli na jednym  cmentarzu, tylko w oddzielnych kwaterach. Niemcy żyli spokojnie, uczciwie, między nami nie było żadnych ekscesów. Choćby Niemiec przeszedł 10 razy w ciągu dnia koło ciebie, to i tak zawsze powiedział "dzień dobry".

 Niemcy zaczęli uciekać z naszych terenów pod koniec wojny. Byli straszeni, że gdy przyjdą Rusiny, to będą ich zabijać albo wywozić do obozów. Więc uciekali. I to nie tylko z Padwi, tylko zewsząd, z Tuszowa Małego, Sarnowa (Reisheim - to niemiecka nazwa), Orłowa (przed wojną nazywał się Schoenanger).

W Czerminie też mieszkało wielu Niemców, największy gestapowiec za okupacji pochodził właśnie stamtąd. Następna niemiecka wioska to Boża Wola. Pamiętam, jak się ludzie śmiali, że chłopy z Bożej Woli pojechali do Rzeszowa prosić wojewodę o zmianę nazwy wioski.

A że popili wódki, to gdy w końcu wojewoda zapytał, jak nazwać wioskę, wówczas machnęli tylko ręką i powiedzieli: "A, niech będzie Boża wola...". Mieli na myśli to, by to pan Bóg zdecydował, ale urzędnicy podchwycili tę nazwę i tak już zostało.

Przed wojną nie tylko nazwy miejscowości wyglądały inaczej niż dziś. Zarównie, Zachwiejów, Padew - te wioski należały jeszcze do województwa krakowskiego. A już Wola Baranowska, Knapy - do lwowskiego. W szkole dzieci uczyły się też o województwie tarnopolskim, stanisławowskim... Tak daleko sięgała tamtejsza Polska. 

MW/BW

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korso.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe