Szczur pogryzł staruszkę w Mielcu!

  • 10.06.2019, 16:31 (aktualizacja 14.06.2019, 18:33)
  • MW, BW, K.Radoń
Podziel się:
Oceń:
Szczur pogryzł staruszkę w Mielcu!
Niedzielna noc, Dom Pomocy Społecznej w Mielcu, pokój na drugim piętrze. Dwie lokatorki leżą już w łóżku, kiedy jedna z nich zauważa coś podejrzanego. Na łóżku 98-letniej kobiety znajduje się szczur! Nieświadoma niczego, śpiąca kobieta została pogryziona po twarzy i rękach.

- W niedzielę, 9 czerwca, przed północą otrzymaliśmy zgłoszenie o incydencie w Domu Pomocy Społecznej Mielcu – relacjonuje st. kap. Bartłomiej Bieniek ze Straży Pożarnej w Mielcu. – Starsza kobieta została pokąsana przez szczura we własnym pokoju, kiedy spała na łóżku. Odniosła obrażenia twarzy i dłoni.

Jak relacjonują strażacy, w pokoju, w którym zaatakował szczur, mieszkały 2 starsze kobiety. Jedną z nich znienacka zaatakował gryzoń. Straż zabezpieczyła miejsce zdarzenia, udzieliła kobiecie pierwszej pomocy i zaopatrzyła jej rany, strażacy zlokalizowali też gryzonia i złapali go do plastikowanego pojemnika. Szczur został przekazany personelowi w celu zbadania pod kątem wścieklizny u lekarza weterynarii.

Co stało się z pogryzioną kobietą? Aneta Dyka-Urbańska, rzecznik Pogotowia Ratunkowego w Mielcu, potwierdziła, że kobieta została pogryziona w głowę, twarz i ręce.

- Została przewieziona na SOR, tam rany zostały zaopatrzone, a kobieta wróciła do domu opieki - powiedziała Dyka-Urbańska.

Pomieszczenie, w którym został znaleziony gryzoń, znajduje się na drugim pietrze. Tak jak w każdym z pokoi, tak i ten posiada balkon. Cały incydent został zauważony przez współlokatorkę, którą zbudził nietypowy dźwięk. To ona zawiadomiła personel nadzorujący mieszkańców w czasie nocy.

- Personel natychmiast pojawił się w pokoju i wezwano straż pożarną oraz pogotowie, gdyż zauważono na ciele kobiety ślady pogryzienia. Jako pierwsi na miejscu incydentu pojawili się strażacy, zamknęli pokój, w którym znajdował się szczur, a cały DPS został przeszukany w celu sprawdzenia, czy nie ma w budynku większej ilości gryzoni. Zwierzę zostało złapane do pojemnika i oddane służbom weterynaryjnym w Rzeszowie. Na miejscu wydarzenia bezzwłocznie pojawiła się dyrektor DPS-u. Poszkodowaną zawieziono do szpitala, nie wymagała interwencji chirurgicznej. Kobiecie podano antybiotyki oraz leki osłonowe i środki przeciwtężcowe – podaje Marek Patyk z Biura Promocji i Informacji Starostwa Powiatowego w Mielcu.

Rodzina poszkodowanej została  poinformowana o całym zdarzeniu.

Mieszkańcy DPS-u są cały czas informowani o tym, żeby nie wyrzucać resztek jedzenia za balkon i tym samym nie dokarmiać żadnych zwierząt.   

Jak dodaje Marek Patyk ze starostwa, wokół całego budynku rozmieszczone są karmniki deratyzacyjne, które firma na zlecenie DPS-u napełnia trutką według potrzeb. Pracownicy co jakiś czas sprawdzają, czy te zbiorniki są opróżniane przez gryzione, odbywa się to na bieżąco. Cały DPS został też sprawdzony podczas tej nocy, bezpośrednio po incydencie, pokój po pokoju, korytarz po korytarzu. Odpady kuchenne zgodnie z obowiązującymi przepisami są składowane w specjalnych pojemnikach. Wszytko jest zgodne z tymi procedurami. Na miejscu zdarzenia pracował też sanepid i służby weterynaryjne. 

Według wstępnych badań, szczur był zdrowy. Na ostateczne wyniki trzeba jeszcze poczekać, ale zazwyczaj pokrywają się one ze wstępnymi.

MW, BW, K.Radoń

Komentarze (9)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korso.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
Magda
Magda 15.06.2019, 02:31
Monitorowanie szanowna pracownico nie polega na budzeniu tylko na sprawdzaniu czy ktoś nie potrzebuje pomocy a nie jest w stanie jej sam wezwać.Dlatego macie tak dużo zgonów. To jest wasza praca . Nie jest sprawą rodzin upominanie się o wasze zarobki bo tak czy siak odpłatność jest wysoka a niektóre rodziny żyją za 1/3 tego ile wynosi koszt pobytu pensjonariuszy..Praca jest ciężka ale lepiej nie krzywdzić tych chorych osób swoim zachowaniem i nie podejmować się takiej pracy prawda?Chorzy popadają przez to w depresję źle to wpływa na stan ich zdrowia a wy panie domagajcie się godziwej zapłaty u swoich przełożonych lub dalej .Tak chyba jest bardziej humanitarne.
Pracownik
Pracownik 12.06.2019, 20:39
Szkoda, że wypowiadają się osoby, które nie znają realiów tej pracy. Przykre. Pensjonariusz ma prawo do odpoczynku a ciągłe chodzenie w nocy wybudza te starsze osoby, które i tak mają problem ze snem. I niestety... resztki jedzenia bardzo często lądują za oknem i jak nie ptaki się zmrowią i zanieczyszczają odchodami okna parapety chodniki to i koty i szczury są
Jaaaakiś Michał
Jaaaakiś Michał 12.06.2019, 18:51
*** XXI wiek, a tu w mieście, w budynku opieki społecznej szczury. Przecież to grozi epidemią. Dyrektora placówki za morde i przed sąd za narażenie utraty zdrowia lub życia.
Elisa
Elisa 11.06.2019, 22:26
Kto tam nie pracował nie powinien sje wypowiadac. Najlepiej zeby opiekunki robily wszystko za nedzne zarobki i byly traktowane jak sluzące a nawet gorzej. Moze jeszcze ktos " mądry" wymysli ze ktoras opiekunka szczura przyniosła w torebce., nie zdziwolabym sie glupota ludzka nie zna granic. Ja tam pracowalam i wiem jak to wyglada madry czlowiek nie wyjezdza z takimi tekstsmi. Jesli alkoholik wyzywa opiekunki, grozi itd jest ok ala jak opiekunka sie odezwie to od razu pyskuje. Szkoda słów. Wiadome sa wyjatki jak wszedzie i wiele spraw trafia pod dywan dopiero jak sie cos stanie wina spads na tych co najnizej to juz w Polsce tradycja. Pozdrawiam tych ktorzy krytykują a nie znają sytuacji.
Zofią
Zofią 11.06.2019, 20:14
Zgadzam sie że ten DPS powinien być kontrolowany przez organ nadzorują cy bo tym panie km opiekunkom to się już w głowach przewraca .Wykorzystują sytuację braku personelu i zachowują się jak by pracowały w szpitalu..Zamiast chodzić po pokojach i monitorować mieszkanc9w przesiadują gdzieś w tych socjalnych pomieszczeniach .Mam nadzieję że wreszcie dyrektorka zacznie wymagać rzetelnej pracy odctych pyskatych opiekunek oczywiście nie można też wszystkich sądzić ta sama miara.
Janusz
Janusz 11.06.2019, 06:12
Oj gdyby to spotkalo kogis z mojej ridziny to w DPS polecialyby glowy za takie cos. Co to znaczy y ze personel przypomina. Personel ma sprawdzic i dbac o bezpieczenstwo podopiecznych. Jakos nie chce mi sie wierzyc ze szczur wszedl z zewnatrz od razu na balkon. On byl w budynku. Ale cóż w Polsce ludzie starzy to juz wyrzutki spokeczenstwa. Zlo konieczne. Jak sie da na nich jeszcze zarobić to brac kase i tyle. Może pora by rodziny zaczely wymagac wiecej od personelu a prztnajmniej wiecej zwracac uwagi na prawdziwe zycie swoich bliskich w DPS
z zagranicy kraju
z zagranicy kraju 11.06.2019, 00:18
Bez komentarza.Wszystko jest cacy,,
Mielczanka
Mielczanka 10.06.2019, 20:00
Starosta powinien przejrzeć się calej dzialalnosci DPS gdyz mieszkańcytego domu jak i ch rodziny maja wiele uwag co do dzialalnosci i opieki.
Kama Sutra
Kama Sutra 10.06.2019, 18:35
Jak dokarmiacie tak macie... Szczury to mądre zwierzątka

Pozostałe