Tak się decyduje w MSM-ie

  • 08.06.2019, 11:51
  • MW

Podziel się:

Oceń:

Tak się decyduje w MSM-ie
"Czy tak powinna wyglądać mielecka spółdzielczość?" - maila o takim tytule otrzymaliśmy w ubiegłym tygodniu. Zaniepokojony czytelnik, podpisujący się jako Spółdzielca Mieleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej, zauważył, że bardzo duże grono mielczan zamieszkuje w blokach należących do tej właśnie spółdzielni. Czy nie powinni więc zainteresować się, jak wygląda organizacja walnych zgromadzeń, które decydują o sprawach najważniejszych dla ich mieszkań?

List naszego czytelnika do redakcji Korso:

Chciałbym zainteresować Państwa tematem mieleckiej spółdzielczości. Myślę, że ze względu na fakt, że bardzo duże grono mielczan zamieszkuje w zasobach MSM, ta informacja powinna trafić do nich wszystkich.

W ubiegły piątek (17.05) odbyło się walne zgromadzenie członków Mieleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej. W spotkaniu uczestniczyło około 150 osób, chociaż z informacji zamieszczonych na stronie internetowej spółdzielni wynika, że w zasobach spółdzielni znajduje się około 10 tysięcy mieszkań i zapewne mniej więcej tylu członków jest uprawnionych do udziału w zgromadzeniu MSM. Można postawić pytanie, czy niewielka grupa 150 osób, w tym w znacznej mierze sami pracownicy mieleckiego MSM-u, powinna decydować o wszystkim, co dzieje się w spółdzielni? Czy spółdzielnia powinna być dla wszystkich spółdzielców czy tylko dla nielicznych? Wydaje się, że odpowiedź brzmi: „zdecydowanie nie”, ale obecne przepisy na to pozwalają i wszystko odbyło się w majestacie prawa.

Ważne jest jednak przede wszystkim to, jak wyglądało samo spotkanie. Jeszcze przed wybraniem prezydium dwóch przedstawicieli rady osiedla Lotników domagało się przełożenia obrad i złożyło wniosek o przesuniecie terminu walnego zgromadzenia członków spółdzielni na sobotę, 15 czerwca. Swój wniosek uzasadniali tym, że wielu mieszkańców chciałoby przyjść na walne, ale ponieważ odbywa się ono w dzień roboczy i w godzinach pracy, to osoby pracujące mają utrudnioną możliwość udziału w takim spotkaniu. Mogłoby się wydawać, że to słuszny postulat świadczący o demokratycznym podejściu do zarządzania spółdzielnią. Wszakże wybory prezydenckie, do polskiego i europejskiego parlamentu oraz wybory władz lokalnych odbywają się w niedzielę, czyli dzień wolny od pracy. Nic jednak bardziej mylnego! Dodatkowe argumenty, że decyzje i uchwały podjęte przez większą liczbę członków spółdzielni zyskałyby szersze poparcie wśród mieszkańców i byłyby zdecydowanie bardziej akceptowane i rozumiane, zupełnie nie trafiały do zgromadzonych. Wystarczy powiedzieć, że zaledwie 3 osoby poparły wniosek o przesunięcie terminu walnego zgromadzenia na sobotę. Prezes oraz członkowie rady nadzorcza głosowali przeciwko takiej decyzji. Czy to oznacza, że władze spółdzielni obawiają się konfrontacji z większą liczbą członków? Czy mają coś do ukrycia? Trzeba mieć nadzieję, że tak nie jest. Nawet gdyby na walne zgromadzenie organizowane w sobotę miało przyjść tylko kilkunastu lub kilkudziesięciu członków spółdzielni więcej, to dla tych ludzi warto było i należało przełożyć termin spotkania. Padły również pytania o to, czy pracownicy spółdzielni uczestniczą w obradach w ramach swoich obowiązków, czy nie powinni być w tym momencie w pracy (bo w końcu za to im się płaci) i czy pracownicy spółdzielni, którzy nie są zobowiązani do udziału w walnym, biorą udział w spotkaniu w ramach urlopu. Oprócz zapewnień Prezesa, że wszystko jest w porządku, nie padły żadne konkretne odpowiedzi na zadane pytania.

Czy to już wszystko? Zdecydowanie nie. Na obradach pojawił się bowiem przedstawiciel lokalnych mediów. Mogłoby się wydawać, że to nic złego, bo dzięki temu informacje o przebiegu spotkania i podjętych decyzjach trafią do wszystkich spółdzielców, którzy nie mogli przybyć na walne. Tak się jednak nie stało, gdyż przedstawiciel mediów został wyproszony z sali. Pani prawnik reprezentująca spółdzielnię zażądała wyłączenia kamery i opuszczenia obrad. Było to o tyle zaskakujące, że chwilę wcześniej odczytano pouczenie, że całość spotkania jest nagrywana i pozostając na sali, uczestnicy wyrażają na to zgodę. Wymogi RODO zostały więc spełnione. Czego się obawiano? Komu i dlaczego przeszkadzała obecność mieleckich mediów? Czy spółdzielnia ma jakieś tajemnice? Tego się raczej nie dowiemy. Obecnie wszystkie instytucje zabiegają o to, żeby media relacjonowały ich wydarzenia i chcą jak najszerzej propagować informacje o swojej działalności. Niektórzy nawet za to płacą. Tymczasem MSM podąża zupełnie inną drogą. Wystarczy popatrzeć na stronę internetową mieleckiej spółdzielni, gdzie próżno szukać chociażby najmniejszej wzmianki o terminie walnego zgromadzenia członków. To wszystko oczywiście w 2019 roku, w świecie nowoczesnych technologii, mediów społecznościowych, komunikatorów i transmisji online. Tak właśnie wygląda spółdzielczość po mielecku!

Pozostaje mieć tylko nadzieję, że władze spółdzielni wyciągną wnioski i kolejne walne zgromadzenie członków odbędzie się w dzień wolny od pracy, a wszystkie lokalne media dostaną zaproszenie do relacjonowania tego wydarzenia. W przeciwnym razie w końcu znajdzie się grupa 150-200 osób niezadowolonych z takiego sposobu funkcjonowania spółdzielni, która połączy swoje siły i doprowadzi do zmian, które dziś wydają się być koniecznością.

Spółdzielca MSM Mielec

 

Pytania zadawane przez czytelnika zadaliśmy Mieleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Oto list, który otrzymaliśmy w odpowiedzi.

"Zarząd Miejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Mielcu informuje: 

1. Walne Zgromadzenie MSM w Mielcu odbyło się 17 maja 2019 roku, zostało przeprowadzone zgodnie z przepisami ustawy - prawo spółdzielcze, ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych i Statutu Spółdzielni. 

Członkowie Spółdzielni o terminie, miejscu i porządku obrad zostali zawiadomieni w ustawowym terminie, tj co najmniej 21 dni przed zebraniem. 

W Walnym Zgromadzeniu uczestniczyło 145 członków, w tym 27 pracowników Spółdzielni. Nie można więc mówić, że to w znacznej mierze sami pracownicy mieleckiego MSM-u decydują o wszystkim, co dzieje się w Spółdzielni. Podkreślamy, że wśród tych 27 osób był Zarząd, funkcyjni kierownicy i obsługa zebrania. W tym dniu wszystkie działy Spółdzielni funkcjonowały i każdy mógł załatwić swoją sprawę. 

2. Przepisy precyzyjnie wskazują, kto może być obecny na Walnym Zgromadzeniu - to najwyższy organ Spółdzielni, obrady są zamknięte, a mogą w nich uczestniczyć jedynie członkowie, zaproszeni goście, przedstawiciele KRS i związku rewizyjnego.

Informacja o nagrywaniu Walnego Zgromadzenia w celu sporządzenia protokołu była umieszczona już w zawiadomieniu, a poinformowanie w trakcie o tym, że obrady są prowadzone zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady UE dotyczyła tylko osób zaproszonych, uczestniczących w Walnym Zgromadzeniu. Obecność osób postronnych, w tym mediów, nie może mieć miejsca nie tylko ze względu na przepisy RODO, ale przede wszystkim ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, ustawy - prawo spółdzielcze i statutu - spółdzielnia mieszkaniowa w żadnym zakresie nie jest instytucją publiczną. 

3. Walne Zgromadzenie podejmuje wszystkie decyzje w sprawie uchwał. Jeszcze przed wybraniem prezydium dwóch przedstawicieli osiedla Lotników domagało się przełożenia obrad i złożyło wniosek o przesunięcie terminu walnego zgromadzenia członków spółdzielni na sobotę 15 czerwca. 

Aby podejmowane uchwały były ważne, musiały ukonstytuować się organy Walnego Zgromadzenia, stąd też wniosek został poddany głosowaniu. Obecni członkowie w głosowaniu jawnym, zwykłą większością głosów, nie wyrazili zgody na przesunięcie terminu zebrania. Zorganizowanie Walnego Zebrania w dniu wolnym od pracy, np. w sobotę, uniemożliwiłoby wzięcie udziału tym członkom, którzy musieliby zapewnić opiekę dzieciom (żłobki, przedszkola i szkoły są nieczynne). Dodatkowym utrudnieniem jest wynajęcie sali w soboty lub niedziele ze względu na odbywające się imprezy sportowe, zajęcia szkolne czy popołudniowe treningi. 

Za prawidłowość przygotowania i przeprowadzania Walnego Zgromadzenie odpowiada wyłącznie Zarząd Spółdzielni". 

Tyle od Spółdzielni. Teraz każdy już sam musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy odpowiedzi Zarządu okazały się przekonujące...

MW

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korso.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe