Auto zmiażdżone. Winnych nie ma

  • 05.09.2016, 18:07 (aktualizacja 05.09.2016, 18:16)
  • Monika Piątek

Podziel się:

Oceń:

Auto zmiażdżone. Winnych nie ma KPP Mielec
Jak informuje mielecka policja, dwa auta staranowane zostały po tym, jak kierowca toyoty hilux wymusił pierwszeństwo na drodze prowadzącej z Rzędzianowic do Mielca. Domniemany sprawca nie przyznaje się jednak do winy i sprawę woli wyjaśniać w sądzie.

W zdarzeniu, jakie rozegrało u skrzyżowania drogi wojewódzkiej nr 984 z Rzędzianowicami, udział wzięły łącznie cztery auta: pick-up marki Toyota Hilux, ciężarowa Scania i dwie osobówki. Rzecz miała miejsce w poniedziałek, 5 września, kilkanaście minut przed godziną 9 rano.

- Kierowca toyoty hilux, wyjeżdżając od strony Rzędzianowic w lewo, w kierunku Mielca, wymusił pierwszeństwo na ciężarówce wiozącej drewno, zjeżdżającej z mostu. By uniknąć zderzenia, kierowca scanii musiał mocno zahamować. I to właśnie ten manewr sprawił, że jego naczepę zarzuciło na sąsiedni pas i poruszające się nim osobówki – tłumaczy Urszula Chmura, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Mielcu.

Pośród uszkodzonych w ten sposób aut znalazła się uderzona przyczepą toyota avensis oraz kia seed, którą niemalże zgniótł ciężki ładunek wieziony przez tira. - Kia zakleszczyła się pod naczepą do tego stopnia, że konieczne było wyładowanie drewna na pobocze. Wcześniej niezbędna była jednak jeszcze interwencja pogotowia energetycznego, które chwilowo odciąć musiało dopływ prądu. W rozładunku przeszkadzały bowiem znajdujące się zbyt blisko naczepy linie energetyczne – mówi Marek Matubowski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Mielcu.

Jak dodaje, oprócz dwóch zastępów strażaków, policji i wspomnianego już pogotowia energetycznego, na miejscu zdarzenia pracowało również pogotowie ratunkowe. To udzieliło pomocy jedynemu poszkodowanemu w tej kolizji, którym – o dziwo – wcale nie był kierowca przygniecionej drewnem kii, ale uderzonej w bok toyoty avensis. Mężczyzna ostatecznie trafił do szpitala, jednak - jak udało nam się dowiedzieć -  jego życiu nic już nie zagraża.

Co ze sprawcą? O tym w jutrzejszym wydaniu Korso.

 

Monika Piątek

Komentarze (14)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korso.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
znowu
znowu 12.09.2016, 22:42
Poniedziałek rano - też do Mielca. Niech mi ktoś wytłumaczy co się dzieje? Dlaczego nagle tylu uprzejmych od strony Tarnowa? Ok. niech co 20 samochód wpuści 2-3 od Rzędzianowic. A wygląda to tak, że jak sznurek ruszy, to wjeżdża po 20 na raz. To od Tarnowa jest główna!!!
bez sensu
bez sensu 09.09.2016, 21:53
Jadę sobie dzisiaj do Mielca. Nie ma korka, ale sznurek samochodów ciągnie się od delikatesów. Nie za szybko nie za wolno. Aż tu nagle trach - mimo wszystko ostre hamowanie, bo komuś przyszło do głowy wpuścić ruch od Rzędzianowic. Głowna droga stoi (całe szczęście przy tym hamowaniu nikt się nie pyknął z innym autem) z jednej i drugiej strony. I szlag człowieka trafia.
tylko rondo
tylko rondo 07.09.2016, 23:40
CO stoi na przeszkodzie, aby jednak zrobić tam rondo? Miejsce jest. Trzebaby tylko pchnąć je delikatnie w lewo w stronę Rzędzianowic. I to wcale nie musi być mikroskopijne rondo na którym ciężarówki miałyby problem. zjazd z mostu na Rzędzianowice puścić osobno (przed rondem). ile lat musi upłynąć, aby podjąć taką decyzję?
też ???
też ??? 07.09.2016, 17:57
Ja właśnie nie rozumiem całej tej nadgorliwości wpuszczania tych od strony Rzędzianowic. A nawet jak już ktoś ich wpuszcza, to dlaczego ruch przez tych "kulturalnych" wstrzymywaczy zatrzymuje się na kilka minut? wpuście dwóch trzech, a nie dwudziestu. podporząkdowana droga, to wiadomo, że powinni czekać
???
??? 07.09.2016, 09:27
Scenariusz dojazdu do Mielca rano wygląda tak:około godziny 6.15 zaczyna się robic korek na głównej drodze od Tarnowa i sięgać do salonu skody ,pewna grupa kerowców omija stojące samochody i stara się dojechać do sklepu Centrum przejeżdża przez przysklepowy parking skręca w droge do Czermina i na wysokości szkoły w Woli Mieleckiej przejeżdża łącznikiem do drogi od Rzędzianowic i wjeżdza na skrzyżowanie pod mostem od tamtej strony i jest dużo szybciej na moście ,natomiast reszta karnie stoi w korku posuwając się powoli i klnąc na tych którzy zatrzymują się na skrzyżowaniu i wpuszczają samochody od Borowej ,powoli docierają do skrzyżowania i następuje to czego nie jestem w stanie zrozumieć i może ktoś postara się to wytłumaczyć ,otóz ci biedni kierowcy jadący od Tarnowa którzy już z pół godziny stoją w korku zatrzymują się aby wpuścić te kilka samochodów które oczekuje od Borowej chociaż gdyby spojrzeli w lusterko to zobaczyliby korek który sięga do autocentrum ,ale oni chcą być piękni chcą aby ktoś pomachał im ręką w podziękowaniu, więc może lepiej zmienić podporządkowanie dróg i z pierszeństwem zrobić drogę 983 a nie 984 ? i wtedy korki od Tarnowa się skończą? ,a to my będziemy machać w podzięce ręką?
jazda
jazda 07.09.2016, 07:25
Codziennie pokonuję to skrzyżowanie i widzę jak niebezpieczne bywa to stawanie i wpuszczanie aut od strony Rzędzianowic. Rozumiem kulturę, ale to wpuszczaniie jest równie niebezpieczne, nie pisząc o korkach, które rosną od i do Mielca. Siłowe zatrzymywanie ruchu na drodze też jest groźne. Bo być może właśnie tak się stało jak pisze obserwator. Skoro ruch został wstrzymany to nie widzę powodów dlaczego kierujący ciężarówką nie mogł ominąć stojącego auta. Skąd mógł wiedzieć, że ten właśnie blokuje ruch, żeby kulturalnie wpuścić tych od Rzędzianowic. A że wyszło jak wyszło, to inna rzecz
Obserwator wariatów
Obserwator wariatów 06.09.2016, 23:07
Codziennie pokonuję to skrzyżowanie i mój instynkt podpowiada mi następującą sytuację czego efektem mogło być to zdarzenie. Ktoś jadący od Mielca chciał umożliwić oczekującym na drodze od Rzędzianowic pokonanie skrzyżowania, więc ruszyły samochody korzystając z grzeczności owego kierującego, ale zniecierpliwiony, bądź śpieszący się za nim kierowca ciężarówki ominą stojącego przed skrzyżowaniem i doprowadził do zajechania drogi samochodowi które znalazło się się już na drodze w kierunku Mielca. Często ustępuję i wpuszczam stojące samochody jadące od Rzędzianowic spotykam się czasem z agresją, trąbieniem, a nawet omijaniem mnie na tym skrzyżowaniu. Tak właśnie postrzegam sytuację w której doszło do takiej kolizji.
tyle
tyle 06.09.2016, 17:59
Trzeba temu niewinnemu podziękować, bo przynajmniej media troszkę dłużej poszumią. A skończy się jak zwykle - normalni użytkownicy którzy jadą rano do Mielca, a po robocie wracają tą drogą będą dalej codziennie rzucać mięsem, bo ich krew zalewa.
jak było tak będzie
jak było tak będzie 05.09.2016, 23:50
niechże tam ktoś nareszcie zrobi porządek, bo to się skończy rzeczywiście jakąś tragedią. a tak - ten wyjazd od Rzędzianowic do Mielca to woła o pomstę do nieba. Wszyscy na wszystkich zwalają kto się ma tym zająć i głupie zastanawianie się co tam możnaby zrobić trwa 6 lat. głupie rondo rozwiąże sprawę, ale na to muszą się zgodzić mieszkańcy... no i nic z tego nie będzie
wawarege
wawarege 05.09.2016, 21:56
Ta trasa powinna być zwykła wiejską drogą a nie główną wylotówką z Mielca na świat. Kiedy wreszcie ktoś się opamięta i zrobi co należny w temacie.
wert
wert 05.09.2016, 20:02
Dojazd do mielca ta droga to jest czysta tragedia korki od godziny 6 do 9i od 14 do 17 a w miedzyczasie tez rozowo niejest ,tysiace zlotych za przepalone paliwo zurzyte tarcze sprzeglowe ,stracony czas bo zeby normalnie do pracy dojechac na 7 to trzeba wyjechac przed 6 z domu z odleglosci 15 km a decydenci nic sobie z tego nie robia gdzie sa wladze powiatu ?gdzie wladze miasta ,marszalek? nikt za to nieodpowiada? Powinni mieszkac na Woli Mieleckiej to szybko by ten problem rozwiazali a tak to beda sie zastanawiac nastepne 6 lat
dno
dno 05.09.2016, 19:44
Śmiać się czy płakać? Wymusił pierwszeństwo i uważa się za niewinnego. Ani śmiech, ani płacz tylko wściekłość. Nie da się tego ronda tam zrobić???
cenzi
cenzi 05.09.2016, 19:03
kiaaa seed :D moż Sid?
niewinny
niewinny 05.09.2016, 18:37
No i niestety ;-((( następnym razem ktoś kogoś zabije.
Niech sie nadal wszyscy mądrzy zastanawiają czy jest tu potrzebne jakieś rozwiązanie komunikacyjne. Moze kolejne 6 lat będą debatować.

Pozostałe