Mielecki szpital idzie na dno [RAPORT]

  • 12.03.2019, 11:56
  • Arkadiusz Łysoń

Podziel się:

Oceń:

Mielecki szpital idzie na dno [RAPORT] Fot. A. Łysoń Dr Wojciech Głód (z lewej) z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach przeprowadził audyt w mieleckim szpitalu.
Katastrofalna sytuacja finansowa mieleckiego szpitala jest faktem. Może się okazać, że w najbliższej przyszłości zabraknie pieniędzy na wypłaty dla pracowników i nie będzie z czego zapłacić dostawcom. Czy władze mają jakiś pomysł na uzdrowienie trudnej sytuacji?

W lutym w szpitalu został przeprowadzony zewnętrzny audyt, którego celem było dokładne określenie stanu finansów Szpitala Specjalistycznego w Mielcu. Pierwszym punktem dyskusji było przedstawienie wyników tego właśnie audytu.

Audyt

Dr Wojciech Głód z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach potwierdził, że sytuacja jest bardzo zła i jeżeli nic się nie zmieni, szpital wkrótce straci płynność finansową.

- Sytuacja, w której znajduje się szpital, jest nieciekawa – powiedziała Elżbieta Kiełbasa, główna księgowa szpitala. – W 2018 roku strata kształtuje się na poziomie 7 milionów, co już powoduje konieczność dopłaty z budżetu powiatu w wysokości 1,6 miliona zł. Najtrudniejszą sytuacją jest obecnie bieżące regulowanie zobowiązań. Miesięcznie brakuje nam ponad 1 milion zł, więc jeśli nie ograniczymy kosztów i wydatków, dług będzie narastał do momentu, gdy stracimy płynność finansową, co będzie skutkowało ograniczeniem dostaw oraz wypłat i świadczeń dla pracowników – stwierdziła.

Dane z audytu:

- W 2018 roku strata kształtuje się na poziomie 7 milionów, co już powoduje konieczność dopłaty z budżetu powiatu w wysokości 1,6 miliona zł.

- Rosną zobowiązania wymagalne, co w konsekwencji może doprowadzić do realnego wystąpienia problemów z bieżącymi płatnościami, z kontrahentami oraz pracownikami szpitala. Analiza płynności finansowej wskazuje na miesięczny brak „żywej gotówki” w kwocie 1,2 miliona złotych.

- Planowana sytuacja finansowa na 2019 rok zakłada stratę szpitala w wysokości 14 721 196 złotych. W zaistniałej sytuacji organ założycielski będzie zobowiązany do pokrycia straty w 2019 r. w wysokości około 9 milionów złotych, będącej różnicą między zyskiem netto a wartością amortyzacji.

Według przedstawionego audytu wpływ na pogorszenie sytuacji finansowej Szpitala Specjalistycznego w Mielcu miały następujące czynniki (publikujemy tylko wybrane):

- Wprowadzenie ryczałtu jako zasady finansowania podstawowej działalności szpitali, które skutecznie uniemożliwia ubieganie się o tzw. nadwykonania, co w przypadku obecnej struktury świadczonych usług medycznych w mieleckim szpitalu jest istotne.

- Relatywnie stała wartość przychodów z NFZ związanych z procedurą leczenia.

- Brak zaangażowania kadry medycznej w prowadzenie szczegółowego rozliczania leków i materiałów medycznych na pacjenta – decyzją dyrektora od lutego 2019 roku na wszystkich oddziałach szpitalnych.

- Brak należytej staranności w dokonywaniu kwalifikacji pacjentów w celu uzyskania najwyższych przychodów.

- Roszczenia pracownicze w zakresie podwyżek płac (między innymi porozumienie z lipca 2018 roku i stycznia 2015), na które nie ma pokrycia w przychodach z NFZ, ani innych przychodach jednostki.

- Wzrost kosztów usług obcych.

- Wzrost kosztów energii elektrycznej i gazu w związku z nowymi regulacjami.

- Sytuacja finansowa szpitala jest dla mnie osobiście zaskoczeniem – oświadczył tymczasem starosta Stanisław Lonczak. - Wiedziałem, że szpital boryka się od dłuższego czasu z ujemnym bilansem finansowym, ale nie sądziłem, że nagle ta sytuacja będzie się tak pogłębiać i grozi tak duża dopłata organu założycielskiego do szpitala. A te pieniądze skądś trzeba wziąć. Zaskakująca jest również dla mnie sytuacja odnośnie do dyrektora szpitala Leszka Kwaśniewskiego. Nawet nie sądziłem, że był tak osamotniony, bez dyrektora do spraw finansowych. Teraz jeszcze pojawił się problem z dyrektorem do spraw medycznych, przez to nie miał należytego wsparcia – dodał starosta.

Stanisław Lonczak wyliczył listę błędów, które jego zdaniem zostały popełnione. - W trzecim kwartale dyrektor podjął decyzje o wzroście płac, co przy stałym dochodzie z ryczałtu spowodowało taki a nie inny wynik. Jeżeli podejmuje się decyzję o takim wzroście kosztów, to trzeba natychmiast pomyśleć, skąd wziąć na to pieniądze - mówił. - Trzeba było pomyśleć również o uszczelnieniu procedur przychodowych i z tego co wiem, nadzór nad kwalifikowaniem pacjentów do poszczególnych jednostek chorobowych był iluzoryczny. To tu uciekały bardzo duże pieniądze. Za jednego pacjenta na SOR można dostać 500 zł, ale można też dostać 5 tys. zł. Stąd też uważam, że była bardzo niezasadna likwidacja w strukturze szpitala w grudniu 2017 roku stanowiska zastępcy dyrektora do spraw finansowych – dodał starosta.

Dyrektor szpitala nie przyniósł kartki

W lutym dyrektor szpitala został przez starostę wezwany do przedłożenia planu finansowego szpitala. - Myślałem, że jak dyrektor przyniesie plan finansowy, to również przyniesie taką kartkę, na której będzie napisane, co by chciał zrobić w pierwszej kolejności, żeby tę sytuację ustabilizować. Jest dla mnie wielką tajemnicą, dlaczego dyrektor nie przedstawił nam żadnej propozycji, wiedząc, że trzeba przedstawić takie propozycje zmian w szpitalu, które będą poprawiać jego sytuację finansową. W związku z tym podjęliśmy taką decyzję, żeby wypowiedzieć dyrektorowi umowę o pracę z dniem 31 marca i mamy świadomość, że jest to pierwszy krok dla ratowania szpitala – wyjaśniał starosta. 

Pozostaje nadzieja

Władze powiatowe mają nadzieję, że nowy dyrektor przedstawi program naprawczy i wprowadzi nową jakość w zarządzaniu szpitalem i w obsłudze pacjentów. Problem jednak w tym, że nowego dyrektora, jak na razie, nie ma i nie wiadomo, kiedy się pojawi. Do tego czasu szpital pozostaje praktycznie bez kapitana, a jego zadłużenie ciągle rośnie w zastraszającym tempie.

Nie bez znaczenia jest także presja społeczna. - Szpital jest poddawany ciągłemu osądowi mieszkańców, którzy korzystają z niego i zarządzanie nim wymaga nie jednego, ale zespołu fachowców, zarówno od zarządzania medycznego, jak i od finansów i mam nadzieję, że dzisiejsza sesja będzie początkiem koniecznych zmian dla ratowania szpitala i przywrócenia mu należnej pozycji – mówił z nadzieją starosta Lonczak.

Arkadiusz Łysoń

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korso.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
misio
misio 14.03.2019, 08:56
wypowiedzieć mu umowę ale nie dawać żądnej odprawy.
Zwyczajny swojak
Zwyczajny swojak 13.03.2019, 08:17
Ale dziadostwo wina partii wszystkich szlachciców
Ada
Ada 12.03.2019, 16:30
A ludzie placa kase na nfz zakichany

Pozostałe