Pięcioletnia Tosia potrzebuje pomocy. Trwa zbiórka pieniędzy

  • 22.12.2018, 22:47
  • J. Serafin
Podziel się:
Oceń:
Pięcioletnia Tosia potrzebuje pomocy. Trwa zbiórka pieniędzy
- Dwa tygodnie badań i diagnostyki w Niemczech to dzisiaj jedyna szansa Tosi. Szansa, której nie jesteśmy w stanie jej zapewnić, dlatego z całego serca prosimy o pomoc - mówi mama dziewczynki.

Historię swojej chorej córeczki, na portalu siepomaga.pl, opowiada pani Agnieszka:

- Zapadła decyzja, że moje bliźniaczki urodzą się naturalnie. Maja była pierwsza. Po niej miała przyjść na świat Antosia. Minuty jednak mijały, ciągnęły się w nieskończoność, a jej nadal nie było… Nikt się nie spodziewał, że za chwilę rozpocznie się dramat i Tosia zacznie umierać…

24 lipca 2013 roku - najpiękniejszy i najstraszniejszy dzień w moim życiu. Maja urodziła się zdrowa, Antosia utknęła w drogach rodnych, bo tuż przed porodem odwróciła się. Było za późno na cesarkę… Trwał dramat, a córeczka się dusiła. Urodziła się w stanie krytycznym, lekarze od razu zaczęli reanimację…

Wkrótce usłyszeliśmy diagnozę: Dziecięce Porażenie Mózgowe. Szok, rozpacz, ale najgorsze było jeszcze przed nami… Niedługo później okazało się, że Antosia “nie jest sama”. Co to znaczy? Córeczka ma “koleżankę” – mówimy tak, by Tosia się nie bała. Nie chcemy znać tej “koleżanki”, chcemy żeby odeszła, wyszła z naszego życia, domu, nigdy już nie wracała i nie torturowała naszego dziecka. Na imię jej padaczka, i to w najgorszym, lekoopornym wydaniu…

Przychodzi zazwyczaj nocą, wtedy, kiedy dziecko jest najbardziej bezbronne. Atakuje podczas snu, bez żadnego ostrzeżenia, bezgłośnie. Każdy atak zaczyna się od szarpnięć paluszków u ręki i dalej jak lawina – szarpanie całej ręki, nóżki, głowy, całego ciała. Każde wyładowanie powoduje kolejne wyładowania wtórne, których nie jesteśmy w stanie w żaden sposób przerwać. Po takim stanie padaczkowym, który trwa kilka godzin, Tosia zawsze kończy w szpitalu.

Szansą dla Tosi jest leczenie operacyjne. - Jednak ze względu na zbyt duże zniszczenia w obszarze mózgu, który powstały podczas wylewu, specjalistyczna diagnostyka, a potem operacja w żadnym szpitalu w Polsce nie jest możliwa - wyjaśnia mama dziewczynki. 

Nadzieją dla pięciolatki z Nowej Dęby jest leczenie w niemieckim szpitalu Schön Klinik w Monachium. - To jedna z najlepszych klinik na świecie. Co ważniejsze, jako jedyni podjęli się przeprowadzenia wielodniowej diagnostyki, która pozwoli nam odnaleźć ognisko padaczki, a potem je usunąć - zaznacza pani Agnieszka. 

Rodziny Tosi nie stać nas, by zapłacić blisko 40 tysięcy euro za diagnostykę w Niemczech. Z apelem o pomoc, zwrócili się do internautów. Na portalu siepomaga.pl zorganizowana została zbiórka na leczenie dziewczynki. Każdy może pomóc.

J. Serafin

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korso.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe