Młodzieżowy wolontariat. Czy warto? Opowiadają uczniowie z ZSO nr 1

  • 27.12.2017, 08:53 (aktualizacja 27.12.2017 23:33)
  • A. Łysoń
Podziel się:
Oceń:
Młodzieżowy wolontariat. Czy warto? Opowiadają uczniowie z ZSO nr 1
Wolontariusze z Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Mielcu pokazują, że jeśli tylko się chce, zawsze można znaleźć czas, aby zrobić coś dobrego dla innych. Jest ich ponad 60. Uczą się w szkole podstawowej, gimnazjum i liceum, są z Mielca i okolic. Łączy ich to, że są uśmiechnięci, chcą się angażować, pomagać innym i wykorzystywać do tego swoje talenty.

Twórcą i opiekunem grupy jest Jolanta Witek - katechetka i polonistka. Raz w tygodniu wolontariusze spotykają się w szkole lub w Katolickim Ośrodku Kultury w Parafii Ducha Świętego w Mielcu. Poza tymi spotkaniami poświęcają swój wolny czas na działalność charytatywną.

- Wolontariat działa już 17 lat. Zajmujemy się organizowaniem różnych akcji, np. świąteczna paczka czy wyjazd do domu dziecka, jasełka, zbieramy nakrętki na rehabilitację Majki i Kubusia oraz dzieci z hospicjum w Rzeszowie – mówi Paula Kilian, jedna z wolontariuszek. - Staramy się opierać na wierze, bardzo dużo korzystamy z Pisma Świętego. Ja już jestem szósty rok w wolontariacie, bardzo mi się to podoba i na pewno nie zamierzam z tego rezygnować - deklaruje.

- Co roku młodzież poświęca swój wolny czas na kolędę misyjną – dodaje Jolanta Witek, opiekunka grupy. - Grupy kolędników chodzą po całej parafii, starsi są opiekunami młodszych dzieci. Ta akcja zaczyna się wcześniej, prowadzimy też katechezy misyjne, a w ich ramach spotkania z misjonarzami. Kolędnicy przedstawiają w domach scenki kolędnicze, a dochód przeznaczony jest na cele misyjne – mówi twórczyni grupy.

- Każdy w wolontariacie robi to, co chce i lubi, rozwija swoje talenty – mówi Jolanta Witek. - W tym roku przygotowujemy jasełka biblijne. To ogromna praca, która trwa już od września. Przygotowujemy się także do kolędowania w domu dziecka. Ogromnym przedsięwzięciem jest także Szlachetna Paczka, którą przygotowujemy już kolejny rok i bierze w tym udział cała szkoła. Zawsze mieliśmy wielką życzliwość i wsparcie dyrekcji oraz zaangażowanie młodzieży, która wszystko robi po lekcjach, poświęcając swój wolny czas – dodaje.

Wolontariat jest prawdziwą szkołą dobrej organizacji czasu, a przede wszystkim uczy empatii i służby człowiekowi. Akcje wolontariuszy pozostawiają wiele dobrych wspomnień.

- Jedną z ważniejszych była dla mnie akcja "Budujemy studnie w Afryce", którą prowadziliśmy w tym roku – twierdzi wolontariusz Maciej Szypuła. - Akcja polegała na zbieraniu makulatury, z której dochód przekazaliśmy właśnie na budowę studni w Czadzie i Kamerunie. Akcja ciągle trwa, została przedłużona do końca grudnia.

- Co roku jeździmy do domu dziecka z paczkami świątecznymi – mówią Wiktoria Zielińska i Kasia Przybyło. - To jest w pewnym sensie bardzo ciężki wyjazd, bo widok dzieci bez rodziców naprawdę zapada w pamięć. Nasz przyjazd sprawia im dużo radości, czekają na nas i przygotowują się na spotkanie z nami. Nas zrobienie paczki i wyjazd nie kosztuje wiele, a dla nich to jest bardzo ważne. Kiedyś dzieci przygotowały dla nas jasełka i poczęstunek wigilijny, żebyśmy mogli spędzić z nimi te świąteczne chwile - wspominają.

Żeby zdobyć pieniądze na zakupy potrzebnych rzeczy dla dzieci z domu dziecka młodzież organizuje między innymi kiermasze ciast.

- Angażujemy się także poprzez zwykłe bycie tam i zorganizowanie jakichś występów artystycznych. Ten wyjazd jest dla nas bardzo ważnym doświadczeniem – dodaje Martyna Piekarz.

- Nasz wolontariat współpracuje z Caritas i już od wielu lat organizujemy dyżury w sklepach, gdzie przeprowadzamy zbiórkę żywności dla ludzi potrzebujących. Ludzie okazują wielką hojność, a wolontariusze zyskują przy tym ogromne uznanie – mówi Dagmara Piechocka.

Młodzi wolontariusze zaznaczają, że społeczność szkolna bardzo chętnie angażuje się w prowadzone przez nich akcje, wspiera ich także finansowo, dając na przykład podczas kiermaszu nieraz więcej niż wynosi cena. Bardzo dużo osób przynosi makulaturę i nakrętki.

Uczniowie ZSO nr 1 chętnie oglądają występy wolontariuszy.

- Jestem recytatorem już drugi rok – mówi Patryk Ryba. - W pierwszym roku to było dla mnie coś nowego, bo w mojej starej szkole podstawowej jasełka nie były organizowane na taką skalę. Tutaj angażuje się cała szkoła, są na sali, słuchają nas i potem można usłyszeć coś miłego.

Wolontariat podejmuje bardzo liczne działania, wśród których (oprócz wymienionych) jest także dzieło Adopcji Serca. Polega ono na tym, iż pomocą duchową i materialną wolontariusze obejmują osierocone dzieci z Afryki. Współpracują również z Klubem Seniora, oddziałem Caritas na Borku, dziećmi ze Świetlicy Profilaktyczno-Wychowawczej w Katolickim Ośrodku Kultury i parafialnym pismem "Spod znaku Ducha Świętego".

 

 

A. Łysoń

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korso.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe