6 kul w głowie kobiety znalezionej nad Wisłą. Dalszy ciąg rodzinnego dramatu

  • 12.10.2020, 18:45 (aktualizacja 12.10.2020, 19:15)

Podziel się:

Oceń:

6 kul w głowie kobiety znalezionej nad Wisłą. Dalszy ciąg rodzinnego dramatu Fot. Ksrg Borowa Niesamowite wyniki sekcji zwłok małżeństwa.
Osiem strzałów ktoś oddał do kobiety, której ciało zostało znalezione w ubiegłym tygodniu nad Wisłą w gminie Borowa (powiat mielecki). Mielecka prokuratura bada zagadkową śmierć starszego małżeństwa z Kielc, które przebywało w gospodarstwie agroturystycznym w Górkach. Podczas poszukiwań służby znalazły najpierw ciało mężczyzny, a trzy dni później ciało kobiety. Obydwoje mieli rany postrzałowe, a przy mężczyźnie leżała broń. Jak doszło do tragedii nad Wisłą? To bada mielecka prokuratura.

2 października małżeństwo opuściło miejsce wypoczynku, udając się nad Wisłę łowić ryby.


Przeczytaj także: Koronawirus w dwóch zakładach pracy w Mielcu!


O ich zaginięciu policję zawiadomiła właścicielka gospodarstwa agroturystycznego w Górkach w sobotę (3 października) około godz. 12.30. Kobietę zaniepokoiła nieobecność gości, którzy dzień wcześniej wyjechali razem przed południem. Według relacji właścicielki gospodarstwa, małżeństwo miało udać się nad Wisłę, do Glin Wielkich na ryby.

W trwających poszukiwaniach udział brało kilkudziesięciu policjantów, strażaków Państwowej Straży Pożarnej oraz strażaków ochotników z pobliskich miejscowości, operator drona z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, nurkowie z sonarem z kilku jednostek komend powiatowych z województwa podkarpackiego, psy policyjne oraz policyjny śmigłowiec.


Ciała na brzegu

W sobotę wieczorem na brzegu rzeki Wisły służby odnalazły ciało mężczyzny. Potwierdzono, że jest to zaginiony 70-letni mieszkaniec Kielc.

 Jak potwierdził nam Marian Burczyk, prokurator rejonowy w Mielcu, mężczyzna miał ranę postrzałową na twarzy, a funkcjonariusze znaleźli też przy nim broń. Więcej pisaliśmy >>>TUTAJ<<<

Dzień później, kilka kilometrów od miejsca ujawnienia zwłok, został znaleziony samochód, którym poruszało się małżeństwo.

Nadal trwały poszukiwania 66-letniej kobiety. Podczas działań funkcjonariusze, wspierani przez inne służby, przeszukiwali pobliskie lasy, pola oraz koryto rzeki, brzegi i okolice.

6 października po południu w Surowej (gm. Borowa) na brzegu Wisły znaleziono ciało poszukiwanej kobiety. O tym pisaliśmy >>>TUTAJ<<<

- Policjanci zabezpieczyli ciało kobiety, które wczoraj około godziny 17.30 zostało znalezione przez wędkarzy w Surowej, przy brzegu Wisły. Na miejscu pracowali policyjni technicy pod nadzorem prokuratora. Ciało zostało zabezpieczone do badań sekcyjnych - informowała  mielecka policja.

O znalezieniu zwłok dyżurnego z Mielca powiadomiło dwóch młodych mężczyzn, którzy wybrali się na ryby w rejon rzeki w miejscowości Surowa. Zwłoki znajdowały się przy brzegu, kilka kilometrów od miejsca, w którym w sobotę znaleziono ciało mężczyzny.

 W wyniku prowadzonego śledztwa potwierdzono, że wyłowiona z wody kobieta to żona mężczyzny, którego znaleziono wcześniej.  Mielecka prokuratura wyjaśnia okoliczności jej śmierci.


8 strzałów

Przeprowadzona sekcja zwłok kobiety wykazała, że przyczyną jej śmierci były obrażenia mózgowo-czaszkowe. Jak przekazał nam prokurator Marian Burczyk, sekcja zwłok ujawniła rany postrzałowe głowy. Dwa pociski nie przebiły czaszki, natomiast 6 pocisków lub ich części przebiły czaszkę i zatrzymały się w środku głowy. Z tego można wysunąć wniosek, że do kobiety oddano w sumie 8 strzałów.


Przeczytaj także: Utrudnienia na ul. Królowej Jadwigi w Mielcu - robotnicy zamykają drogę!


Natomiast wstępne wyniki sekcji zwłok mężczyzny wykazały, że przyczyna śmierci jest taka sama jak w przypadku kobiety, czyli obrażenia czaszkowo - mózgowe.

- U mężczyzny stwierdzono jeden pocisk w tylnym rejonie czaszki. Dostał się on tam najprawdopodobniej przez jamę ustną. Nie ma otworu wylotowego, gdyż pocisk zatrzymał się w środku głowy na czaszce - informuje prokurator.

 Mielecka prokuratura będzie badać różne hipotezy. Jedna z nich mówi o udziale innej osoby bądź osób, czyli w grę wchodzi morderstwo, lecz najbardziej prawdopodobna na tym etapie śledztwa wydaje się hipoteza, że najpierw mężczyzna zastrzelił kobietę, a później również strzelił do siebie.


Dziwna broń

Użyta broń nie była wyprodukowana fabrycznie, tylko wykonana ręcznie, chałupniczym sposobem. Nie została jeszcze zbadana - potwierdził prokurator Burczyk.  - Samochód był natomiast zamknięty, oględziny nie wykazały żadnych śladów walki.


Przeczytaj także: Koronawirus w mieleckim DPS-ie


Jeśli kobieta miała kilka ran postrzałowych w głowę, a mężczyzna tylko jedną - to można przyjąć wersję, że to on zabił żonę, a następnie popełnił samobójstwo? 


- To jedna  z wersji, która będzie weryfikowana w toku śledztwa - powiedział prokurator. - Śledztwo może trwać trzy miesiące, a jeśli nie zostanie rozwiązane, to może zostać przedłużone na dalszy, określony czas. W następnym etapie będziemy wyjaśniać wszystkie wersje, jakie naszym zdaniem są możliwe - dodał.


Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korso.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
świadek zwz 4
świadek zwz 4 14.10.2020, 19:46
ktoś zabił tą kobiete, a później tak zabił tego męszczyzne żeby wszyscy mysleli że to ten mężczyzna zabił ta kobiete a potem siebie
Polka
Polka 15.10.2020, 13:01
I Jak do siebie strzelił to dał radę jeszcze lufę schować ....👍

Pozostałe