Stroje gwiazd nie mają przed nim tajemnic! [WYWIAD] 

  • 23.02.2020, 11:11
  • MW/BW

Podziel się:

Oceń:

Czy fascynują Pana tylko stare stroje, czy wiekowe przedmioty również?

- W zdecydowanej większości jednak stare stroje, stroje z historią najlepiej. Jeśli chodzi o przedmioty, hmm... meble, ale bardziej jako ciekawy element do współczesnego wnętrza. Trochę porcelany, np. miśnieńskiej, szkła i obrazy przedwojenne.

Skąd "wykopuje" Pan przedmioty do swoich kolekcji? Czy poszukuje ich pan w Internecie, czy dowiaduje się drogą pantoflową?

- Powiem tak, oczywiście na pewno trochę Internet, wielogodzinne szukanie czegoś pięknego. Zazwyczaj jak szukam, to na początku nie wiem czego, samo wpadnie coś w oko. Kolejnym źródłem są prywatni zbieracze z całego świata, muzea czasem pozbywają się kolekcji, drogą aukcji również.

Jakie najbardziej niezwykłe przedmioty miał Pan w swojej kolekcji? Czy jest jakiś, którego nie oddałby Pan za żadne pieniądze?

- Myślę, że suknia amerykańskiej aktorki, Jane Russell; była to pierwszoplanowa aktorka grająca z Marylin Monroe. Również suknia Whitney Houston, piękna, bursztynowa suknia z dżetami. Również suknia z lat 1748-1752 była bardzo unikatowa, tkaninę zaprojektowała Anna Maria Garthwaite. Suknia była w niesamowitym, jak na swoje lata, stanie. Nawet nie miała plam potu i brudnej spódnicy u spodu. Na pewno nigdy nie oddałbym koszuli Michaela Jacksona, stroju Marylin Monroe i wiele innych przedmiotów związanych z tymi osobistościami.

Jak wszedł Pan w posiadanie stroju w stylu hrabiny Oborskiej?

- Tak ja wspominałem, suknia ta należy do Paryskiego Domu Mody. Jest datowana na lata 1895-1900 r. Suknia jest zrobiona z jedwabiu oraz aksamitu. Jest w kolorach kremowo-zielonym. Co najważniejsze, tkanina nadal utrzymuje swój kolor, jest mocna i nadaje się do ekspozycji muzealnej, by cieszyć oko. Mam bardzo wiele sukni, rzędu kilkudziesięciu. Los tak chciał, że akurat na sławnej fotografii hrabiny Oborskiej z futrem widać suknię, która ma takie same cechy jak suknia z mojej kolekcji. Jest to suknia wieczorowa na bankiet czy ważne spotkanie. Hrabina Oborska wyjeżdżała do Wiednia na bankiety. Po sukni określano status właścicielki, jak bardzo była zamożna. Na podstawie zdjęcia i mojej sukni można stwierdzić, że najprawdopodobniej hrabina Oborska jeździła na bankiety właśnie w sukni paryskiej, która zapewniała jej odpowiedni status, odpowiednie grono ludzi klasy 1 i 2. Nie odbiegała swoim ubiorem od innych dobrze ubranych kobiet. A co za tym idzie, godnie reprezentowała swój ród.

MW/BW

Zdjęcia (2)


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korso.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe