900 mln zł kary za zerwanie negocjacji w sprawie Caracali?

  • 6.10.2016, 12:57 (aktualizacja 06.10.2016 13:06)
  • Krzysztof Janoś
900 mln zł kary za zerwanie negocjacji w sprawie Caracali? Wikipedia
- Francuzi mogą domagać się zwrotu kosztów i utraconych zysków. Jeżeli będą chcieli dostać te pieniądze, to pewnie dopną swego - mówi Michał Likowski, ekspert ds. uzbrojenia i szef specjalistycznego magazynu "Raport". Nawet 900 mln zł może kosztować Skarb Państwa decyzja MR o zakończeniu negocjacji w sprawie zakupu śmigłowców Caracal. Francuski Airbus na razie milczy, a ewentualny pozew uprzedza MON zapowiadając, że to my będziemy chcieli odszkodowania.

Pewny swego jest też wicepremier Mateusz Morawiecki, który nie wierzy, by Polsce groziły jakiekolwiek kary za zerwanie negocjacji. Nie czekając na stanowisko producenta, wiceminister obrony Bartosz Kownacki przekonywał w środę, że to Polska będzie zabiegać o rekompensatę od koncernu zbrojeniowego. - Mam wrażenie, że Airbus od początku negocjował w złej wierze i nie chciał zrealizować tego offsetu na warunkach, które wcześniej deklarował - tłumaczy wiceminister.

Z kolei Radosław Domagalski-Łabędzki, wiceminister rozwoju, który odpowiadał za negocjacje z ramienia resortu powiedział, że roczne negocjacje okazały się bezowocne. Wyjaśnił, że Airbus Helicopters usztywnił w ostatnim czasie swoje stanowisko, a jego propozycje nie mieściły się w polskim interesie ekonomicznym.

Tyle, że Francuzi mogą to widzieć zgoła inaczej. Jak? Tego jeszcze nie wiemy. Niestety nie udało nam się skontaktować w tej sprawie z Airbus Helicopters. Komórka odpowiedzialnego w Polsce za komunikacje tej firmy Dariusza Chomka pozostaje wyłączona. - Moim zdaniem nie należy się spodziewać ich szybkiego komentarza w tej sprawie. Niewiele też się od nich dowiemy na temat przyczyn niepowodzenia, bo to kwestie ściśle poufna - przekonuje Bartosz Głowacki ze "Skrzydlatej Polski".

Dla innego eksperta nie ma jednak wątpliwości, że Airbus ma spore możliwości dochodzenia swoich praw przed sądami arbitrażowymi. - Francuzi mogą domagać się zwrotu poniesionych kosztów. Nieoficjalnie mówi się, że może chodzić tu nawet o 200 mln zł - przekonuje Michał Likowski. I dodaje, że zwykle przy takich kontraktach można też wystąpić o zwrot utraconych zysków. Z reguły tą żądaną kwotą jest 5 proc. wartości umowy.

Jak łatwo obliczyć może to oznaczać pozew łącznie na kwotę niemal 900 mln złotych. Zdaniem szefa "Raportu” kluczowa dla sprawy będzie reakcja Airbusa. - Jeżeli będą chcieli dostać te pieniądze, to pewnie dopną swojego celu. Tak oceniają to prawnicy - dodaje.

Pytanie tylko, czy zdecydują się na walkę w sądzie. Dla Bartosza Głowackiego wcale nie jest to oczywiste. - Przy miliardach za kontrakty to są drobne. Rynek uzbrojenia jest specyficzny i czasami lepiej pewne sprawy przemilczeć, licząc na większe zyski w przyszłości - dodaje.

Krzysztof Janoś
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (5)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korso.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
komandor James Bond dla kumpli 007
komandor James Bond dla kumpli 007 8.10.2016, 12:30
Caracal to duży transportowy śmigłowiec, który pod każdym względem ma przewagę nad słabszymi i lżejszymi wyrobami z Mielca i Świdnika. MR podjęło merytorycznie złą decyzję. Za cenę utrzymania miejsc pracy w amerykańskim zakładzie w Mielcu i włoskim zakładzie w Świdniku wojsko nie dostanie potrzebnego sprzętu. Jeśli kasa teraz pójdzie do Mielca i Świdnika to pójdzie faktycznie do USA i do Włoch. Ale żądzą związkowcy czyli nadal to proletariat rządzi jak za komuny.
Zła decyzja, za która zapłacą podatnicy. I jeszcze nie jest powiedziane, że MON zamówi w Mielcu czy Świdniku. PIS boi się faktów i jeśli tylko okaże się, że specjaliści z amrii nie widzą miejsca dla wyrobów z Mielca i Świdnika to MON (PIS) ich nie kupi. A wygląda, że PIS po prostu przeszarżował stawiając Francuzom prawdopodobnie dodatkowe żądania. PIS ma taktykę trzymania przeciwnika za worek ale widać Francuzi nie lubią tego typu zabaw.
Ponieważ zakłady w Mielcu i Świdniku nie są polskie, to rząd polski nie ma żadnych podstaw do zmawiania u nich sprzętu. Te obce fabryki powinny radzić sobie same, natomiast co oczywiste liczą na rządowe kontrakty, bo tylko w tym celu Sikorsky i Augusta kupili tu zakłady lotnicze. A tu rząd PO zagrał ciekawie przeciwko obcym interesom, z czym PIS ma dzisiaj wielki problem. PIS ma taki problem - najpierw działają wsparci tym swoim rewanżyzmem a potem myślą jak to odkręcić.
realny
realny 8.10.2016, 19:38
No i znalazł się specjalista od siedmiu boleści ! Dodaj jeszcze, że w tych francuskich wiatraczkach śmigiełka się urywają!
007
007 9.10.2016, 13:38
Coś mi wygląda, że Wam w Mielcu jakieś wiatraczki i śmigiełka w głowie a wcale nie jest przesądzone, że MON zamówi towar w Mielcu, a raczej nie zamówi, bo armia teraz, nic co oferuje Mielec, nie potrzebuje. A PIS jak to PIS skrajnie boi się zrobić coś kontrowersyjnego w strachu przed prokuratorem generalnym w przyszłym rządzie (nie po to stawiają Tuska przed prokuratorem żeby sami przed nim kiedyś stanąć), do tego stopnia, że woleli zerwać kontrakt z Airbusem. Wystarczy cień wątpliwości i Mielec nie dostanie żadnego zamówienia. Czas się obudzić ze snu. Dopóki PZL-Mielec był polskim zakładem to była szansa nawet na nowe polskie konstrukcje w Mielcu, niestety POwskoje koncepcje były na to za małe. Obecnie Polska uniknęła wskutek działań PIS trzeciej fabryki śmigłowców - to jakaś moda na śmigłowce czy szaleństwo czy kto pijany rządził tym krajem? Tak czy inaczej Caracal jest niezły a już widzę jak Amerykanie dają tu offset - to dopiero dobry kawał.
baba
baba 6.10.2016, 17:26
Nie znam sie na helikopterach i to dla wojska, ale patrze na tego Caracala i wyglada wg mnie jak taka krowa - jakis taki wielki i niezgrabny
o!
o! 6.10.2016, 16:41
Nasz tygodnik regionalny wyrasta na pismo europejskie. To może choćby słówko, ze klęska Francuzów mogłaby być szansą dla Amerykanina? oczywiście myślę o mieleckim (= amerykańskim) Black Hawku

Pozostałe

optAd360 AI Engine -please insert this code on EVERY PAGE at the top of thesection- ---------------------------------------------------------------