Problemy w mieleckim szpitalu. Komentarz Joanny Rębisz

  • 17.07.2018, 09:09 (aktualizacja 17.07.2018 09:11)
  • JR
Problemy w mieleckim szpitalu. Komentarz Joanny Rębisz Joanna Rębisz, radna powiatowa. Specjalizuje się w kwestiach związanych z ochroną zdrowia.
Problemy ze służbą zdrowia powracają co jakiś czas jak bumerang. Główną osią protestów są finanse, a raczej ich brak. Jest to problem ogólnopolski, świadczący o niedoskonałości systemu ochrony zdrowia w naszym kraju.

Dlaczego protesty wybuchły właśnie w Mielcu i właśnie teraz? W ramach porozumień pielęgniarek z rządem premier Ewy Kopacz zagwarantowano stopniowy wzrost wynagrodzeń dla tej grupy zawodowej w okresie 2016 do 2018 roku o 1200 złotych brutto. Większość szpitali doliczyła podwyżkę do podstawy wynagrodzenia, w mieleckim szpitalu wypłacano ją jako osobny dodatek. Podczas lipcowych rozmów dyrekcja szpitala zgodziła się na włączenie 400 złotych brutto do podstawy wynagrodzenia, podczas gdy w innych szpitalach wliczana jest cała kwota. Ale pieniądze to nie wszystko. Liczy się także atmosfera w pracy, a tej w mieleckim szpitalu po prostu brak. Nasuwa się więc od razu pytanie o jakość zarządzania szpitalem. Zarówno starosta próbujący zarządzać szpitalem samodzielnie, jak i posłuszny jego woli dyrektor, nie mają wystarczających ku temu zdolności i kwalifikacji. Szpital to nie tylko mury i sprzęt, ale przede wszystkim pracujący w nim ludzie. Kierowanie tak dużą instytucją to nie ta sama skala trudności co jazda ciężarówką ze żwirem. Samorząd powiatu rozpoczynał kadencję pod znakiem strajku w szpitalu i chyba pod takim samym znakiem ją zakończy. Starosta obejmując władzę w powiecie, przekonywał, że ma doskonały plan na rozwiązanie bolączek i problemów szpitala. Skończyło się na zamiataniu problemów pod dywan, ruchach pozorowanych i zaklinaniu rzeczywistości.

Jedynym sposobem na poprawę sytuacji szpitala było wzięcie gigantycznej pożyczki w parabanku. Było do przewidzenia, że prędzej lub później dojdzie do eskalacji konfliktu. W sytuacji sporu zbiorowego załogi z dyrekcją szpitala nie można udawać, że jest dobrze, zasłaniać się przyjaznymi mediami, posiłkować się doniesieniami do prokuratury i winić za zaistniałą sytuację wszystkich, tylko nie własną nieudolność. Potrzeba rzeczywistej chęci rozwiązania problemu, a nie medialnego linczu na pielęgniarkach.

JR
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (5)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korso.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
Konrad
Konrad 23.07.2018, 20:08
Dobrze napisane bo czy ktoś z kadry zarządzającej w tym szpitalu panuje nad tym co się w nim dzieje? jest totalny chaos i zero kompetencji w zarządzaniu a dyrektor tylko biega wte i wewte do starosty. Dobrało się dwóch "geniuszy" a szpital tyka jak bomba zegarowa
Ok
Ok 20.07.2018, 08:43
Sensowny komentarz. P. J. Rębisz slusznie zauważa ze problem tkwi w systemie ochrony zdrowia na poxiomie krajowym i jesli nie zmieni sie system finansowania sluzby zdrowia to nigdy nid bedzid dobrze. A pielęgniarki powinny domagac się godziwej płacy za wykonywana prace.
torel
torel 19.07.2018, 12:10
czy tutaj pani rebisz pisze co mozna zrobic zeby poprawic czy tylko bla la bla la. jak ma doświadczenie bo była w radzie społecznej i w pis kiedys to niech napisze co zrobic zeby naprawic skad wziac pieniadze jak dobrze zarzadzac jednostka medyczna w polsce itd itd itp itp
buuuu
buuuu 2.08.2018, 09:56
No jak to co. Wybrać kompetentnego dyrektora.
wielebny ojciec
wielebny ojciec 19.07.2018, 04:17
Bardzo rzeczowe uwagi, popieram Pania w 100%. Pielegniarki to nie poslowie PiSu, a mielecki szpital to nie sejm, maja wiecej inteligencji i nie nabiora sie na kazdy rozkaz plynacy z gory. Brawo panie pielegniarki, nie dajcie sie zakrakac dyletantom majacym wladze z nominacji, nie z madrosci.

Pozostałe