Piłkarskie narodowe nadzieje. Komentarz Jakuba Popielarza

Piłkarskie narodowe nadzieje. Komentarz Jakuba Popielarza Jakub Popielarz - były zawodnik Stali Mielec i Lechii Gdańsk. Mistrz Polski juniorów z 2007 roku.
Wykorzystaliśmy maksymalne możliwości tej drużyny. Nie stać było nas chyba na więcej. Czasami wiara jest większa od rzeczywistych możliwości.

Myślę, że trener Adam Nawałka, który dziś jest mocno krytykowany, w ostatnich latach wycisnął z tej drużyny więcej niż maksimum. Podczas mistrzostw świata coś pękło. W meczu z Kolumbią widać było różnicę klas: w wyszkoleniu, w grze, w taktyce, aż wreszcie w przygotowaniu fizycznym i motorycznym. Nasi zawodnicy byli momentami bezradni, ale nie mam zamiaru czynić im z tego powodu zarzutu. Kolumbia na poszczególnych pozycjach miała piłkarzy lepszych, którzy są w dużo lepszej formie niż nasi piłkarze. Bramki strzelali nam zawodnicy z topowych klubów europejskich: Barcelony, Monaco i Juventusu Turyn. Wspierali ich zawodnicy m.in. Milanu, Tottenhamu i Bayernu Monachium. Co ważne, większość z nich w nogach miała pełny sezon w swoich klubach, czego niestety nie można powiedzieć o naszych piłkarzach. Zagraliśmy turniej, na jaki było nas stać, na jaki było stać tę drużynę.

W ostatnich dniach padało wiele zarzutów dotyczących przygotowania fizycznego. Tutaj z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że to bardzo ważny aspekt. Jeśli brakuje ci "pary", to ciężko cokolwiek jest zrobić na boisku. Z kolei jeśli jesteś w dobrej formie, nogi cię niosą, to grasz zupełnie inaczej, lepiej. Na pewno patrząc przez pryzmat meczów z Senegalem i Kolumbią, można było odnieść takie wrażenie. Nie chcę jednak wysnuwać jednoznacznej oceny. Musimy przecież pamiętać, że trener Nawałka jest wielkim profesjonalistą. Piłkarze mieli przeprowadzane testy biochemiczne, testy funkcjonalne robią cyklicznie, do tego dochodzą testy zmęczeniowe. Jeśli było coś nie tak, to trener z pewnością by to zmienił. Jeśli tak nie było, to znaczy, że badania i testy wychodziły pozytywnie, czyli przygotowania były dobre. Zadecydowały względy czysto piłkarskie, taktyka i jej realizacja. Z formą nie trafili przede wszystkim zawodnicy, którzy przez większość sezonu nie grali w swoich klubach. Trener Adam Nawałka w trzy tygodnie nie mógł ich odbudować na tyle, by mogli stoczyć równorzędną walkę z grupowymi rywalami. 

Szymon Burek
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korso.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe