Piłkarskie narodowe nadzieje. Komentarz Tomasza Leyko

  • 27.06.2018, 11:03
  • TL
Piłkarskie narodowe nadzieje. Komentarz Tomasza Leyko Tomasz Leyko. Rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Woj. Podkarpackiego. Wieloletni dziennikarz i komentator sportowy.
Kiedy poproszono mnie o komentarz po losowaniu, powiedziałem, że... będzie ciężko wyjść z grupy. Uważałem, że tę naszą kulkę wyciągnięto niefartownie.

Lepszym rywalem była europejska drużyna, bo w tym naszym sosie umiemy grać. A tak czekało nas starcie z trzema różnymi i niewygodnymi futbolowymi "światami". A jednak się myliłem, bo z kim byśmy nie grali na tym mundialu, dziś przeżywalibyśmy podobne rozczarowanie. Mecze o życie nigdy nam nie wychodziły, więc dlaczego akurat z Kolumbią miałoby się udać? Zagraliśmy słabo jak nigdy. A miało być tak pięknie.

Za stwierdzenie, że będzie problem z wyjściem z grupy, wiele osób mocno mnie krytykowało. Do tego stopnia, że sam zacząłem wierzyć w sukces. Przekonała mnie pewność siebie, którą widziałem podczas zgrupowania w Arłamowie. Argumenty "za" przysłaniały chłodną kalkulację. No bo zagraliśmy nieźle na Euro, mamy "Lewego", a eliminacje były lekkie, łatwe i przyjemne. Zapominano, że Grosik miał przeciętny sezon w klubie, Błaszczykowski prawie nie trenował, a Krychowiak już dawno odszedł z Primera Division. Teraz zaczyna się ogólnopolska dyskusja, dlaczego poszło źle, choć miało być tak dobrze, czyli wylewanie pomyj.

Do Rosji wystawiliśmy najstarszy zespół, jaki kiedykolwiek Polska desygnowała na dużą imprezę. Mistrzostwa to oczywiście rysa w CV selekcjonera, ale tylko Polak może udanie odmłodzić kadrę. Zbyt wielu piłkarzy zmieniło już kod na 3 z przodu. Nie widzę innego w tej roli, no chyba że Jacka Magierę. Na pewno z wnioskami trzeba poczekać i ochłonąć. Tych, którzy żądają głowy Nawałki, będzie z każdym dniem ubywać. Mecze, które wspólnie z drużyną zawalił, nie mogą przesłonić całego obrazu jego pracy.

Kończy się dla nas mundial i szkoda, bo tak ostatnio podzielonych Polaków chyba tylko piłka potrafi łączyć. I na koniec szkoda mi dzieciaków, bo uwierzyły w ten balon nadmuchany przez dorosłych "ekspertów", zbierały zaciekle naklejki z Biedronki, widząc w naszych Orłach mistrzów świata, a skończyło się na autentycznych łzach mojego Franka po drugiej bramce Kolumbii. Była to dla mnie podróż w czasie, bo swoją pasję do futbolu zaczynałem w podobnych okolicznościach, po 0-4 z Brazylią w Meksyku. No i rację miał gwiazdor i król strzelców tamtego turnieju, że piłka nożna to piękna gra, ale i tak wygrają Niemcy.

TL
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korso.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe

optAd360 AI Engine -please insert this code on EVERY PAGE at the top of thesection- ---------------------------------------------------------------