Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu skazał Michała K. z Mielca na 12 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna w sierpniu ubiegłego roku śmiertelnie pobił przyjaciela matki.

  • 22.05.2018, 16:47 (aktualizacja 23.05.2018 09:46)
  • Msk
Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu skazał Michała K. z Mielca na 12 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna w sierpniu ubiegłego roku śmiertelnie pobił przyjaciela matki. Msk Obrońca oskarżonego podczas mowy końcowej.
- Michał K. przewidując możliwość pozbawienia życia Józefa S. 14 sierpnia ubiegłego roku zadał mu co najmniej 20 uderzeń pięścią i butelką, a także kopiąc go po całym ciele. Zgodnie z artykułem 148. paragraf 1 Kodeksu Karnego (zabójstwo) skazuję go na karę 12 lat pozbawienia wolności – odczytała dzisiaj po południu wyrok przewodnicząca składu sędziowskiego Małgorzata Szwedo – Dec. 

Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu uznał oskarżonego także winnym gróźb pozbawiania życia matki, za co skazał go na 6 miesięcy pozbawiania wolności. Łącznie za dwa zarzuty będzie musiał odsiedzieć 12 lat więzienia. Sąd orzekł na rzecz oskarżycieli posiłkowych (synów poszkodowanego) zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w kwocie 10 tys złotych dla każdego z nich oraz zwrot kosztów w postępowaniu sądowym i przygotowawczym.

To, co wydarzyło się feralnego wieczoru w sierpniu ubiegłego roku sąd ustalił na podstawie zeznań naocznego świadka zdarzenia, natomiast biegły do spraw medycyny sądowej ustalił, że oskarżony zadał poszkodowanemu co najmniej 20 uderzeń w głowę i klatkę piersiową. Sąd uznał, że oskarżony nie dopuścił się przestępstwa pobicia ze skutkiem śmiertelnym, tylko zabójstwa. - Poczytalny człowiek powinien mieć świadomość, że może kogoś zabić, uderzając go i kopiąc wielokrotnie z dużą siłą w okolicę głowy i klatki piersiowej - powiedziała Małgorzata Szwedo – Dec.

Według sądu, oskarżony bez powodu i z premedytacją zabił Józefa S. - Michał K. wykazał się dużą agresją podczas tego zajścia  - bił pięściami i kopał Józefa S., nie zareagował nawet gdy świadek zdarzenia prosił go o opuszczenie domu. Przestał bić poszkodowanego dopiero w momencie gdy mężczyzna powiadomił policję. Okolicznością obciążającą Michała K. jest to, że miał ponad 2 promile alkoholu we krwi oraz to, że zbiegł z miejsca zdarzenia - nie wziął pod uwagę tego,  by udzielić pomocy Józefowi S. Michał K. w przeszłości był  podwójnie karany.

Mimo, że 22-latek wyraził przed sądem skruchę, ten nie dał jej jednak wiary uznając słowa oskarżonego jako chęć obniżenia kary, a nie rzeczywiste poczucie winy.  Duże znaczenie w przebiegu sprawy miały też zeznania mężczyzny, który przebywał razem w celi z oskarżonym, a który to po raz kolejny nie stawił się na przesłuchanie w sądzie. To między innymi jemu Michał K. miał się zwierzyć i opowiedzieć, w jaki sposób dokonał zabójstwa. Mimo że oskarżony nie przyznał się do zwierzeń współwięźniowi, sąd dał wiarę zeznaniom świadka, złożonym w postępowaniu przygotowawczym, gdyż opis przebiegu zabójstwa był zgodny z  zebranym materiałem dowodowym.

Na zakończenie przewodnicząca składu sędziowskiego dodała, że sprawa mogła zakończyć się korzystniej dla oskarżonego.

  – Materiał dowodowy na samym początku sprawy był wystarczający do tego, by przyjąć winę oskarżonego tylko do pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Postępowanie oskarżonego i obrońcy generowało jednak nowe dowody, które dały inne światło na tę sprawę. Na życzenie obrońcy i oskarżonego sąd przyjął, że oskarżony dopuścił się zabójstwa, trudno w takiej sytuacji - przy niemal samych okolicznościach obciążających było orzec najniższą karę pozbawienia wolności, czyli 8 lat  - skwitowała sędzina.

Wyrok jest nieprawomocny. Decyzją sądu oskarżony pozostał w tymczasowym areszcie.

 

Msk
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Przepraszamy, ale możliwość komentowania jest niedostępna.

Pozostałe