Obietnice ministra Kowalczyka. Komentarz Grzegorza Pawlika

  • 9.05.2018, 11:37 (aktualizacja 09.05.2018 12:49)
  • GP
Obietnice ministra Kowalczyka. Komentarz Grzegorza Pawlika Grzegorz Pawlik, mielczanin, przedsiębiorca, publicysta.
Minister środowiska swoją obecnością powietrza nie oczyścił, ale wpuścił w nie mały dymek nadziei. Nadziei na lepsze jutro.

Przyszłość, w której urzędnicy WIOŚ pracują 24 godziny na dobę, a dzieci biegają po trawie i oddychają pełnymi płucami. Trochę jak na pewnych broszurkach religijnych, nawołujących do przebudzenia się. Także oferujących radość i szczęście, ale też niestety dopiero kiedyś tam w przyszłości. Nadzieją na przyszłość ani się nie najemy, ani nie wyleczymy z chorób dróg oddechowych.

O wprowadzeniu przepisu ciągłego monitoringu pan minister powiedział: "Mam nadzieję, że prace zakończą się do końca lipca."  Bardzo pozytywnie przyjmuję to prawie-zobowiązanie (prawie-, bo to "mam nadzieję" zabrzmiało trochę jak "chyba że mi coś wypadnie albo wyleci z głowy"), bo lipiec to czas przed nadchodzącymi wyborami samorządowymi, podczas których i z tej prawie-obietnicy partię rządzącą Ministerstwem Środowiska, parlamentem i Mielcem odpowiednio rozliczymy.

Obiecuję, że wizytę pana ministra, w której zamiast o przyszłości powie nam coś dobrego o teraźniejszości, skomentuję zupełnie pozytywnie. Chętnie na przykład usłyszę takie słowa: "Ogłaszam zmianę przepisów. Nowy przepis wprowadza obowiązek ciągłego monitorowania takich firm jak Kronospan. Po przekroczeniu dozwolonych norm działalność zakładu zostanie natychmiast wstrzymana aż do wyjaśnienia sprawy i naprawienia ewentualnej usterki. Nie będzie to uzależnione od żadnego marszałka, ale od konkretnego wpisu w ustawie, bo jesteśmy rządem prawa, a nie polityków. Po wystąpieniu drugiej usterki zakład zostanie permanentnie zamknięty, a prokuratura rozpocznie dochodzenie, którego celem będzie ukaranie odpowiedzialnego za przekroczenie normy kierownictwa zakładu. Nikt nie będzie nikogo szantażował miejscami pracy czy stratami dla budżetu państwa. W Polsce każdy może sobie produkować co chce, zatrudniać kogo chce i zarabiać ile może, ale pod warunkiem, że nikogo przez to nie krzywdzi. Tyle!"

Czy nie tak powinno wyglądać panowanie prawa i sprawiedliwości?

GP
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe