Mieszkańcy Trzciany i Woli Mieleckiej nie chcą drogi przez swoje działki budowlane.

  • 22.04.2018, 10:38
  • Msk
Mieszkańcy Trzciany i Woli Mieleckiej nie chcą drogi przez swoje działki budowlane. Msk
Najciekawsze jest to, że między tymi dwiema miejscowościami, z daleka od zabudowań, znajdują się niemal same pola uprawne. Tego wariantu nikt jednak nie wziął pod uwagę.

Po naszym ostatnim artykule dotyczącym sprzeciwu mieszkańców Woli Mieleckiej wobec planów powstania drogi wojewódzkiej przez ich domy i działki budowlane odezwali się do nas mieszkańcy Trzciany.  - Wola Mielecka nie chce drogi u siebie, pokazując, że u nas nie ma szkody społecznej, ale to nieprawda, bo jest podobnie, my też w przebiegu planowanej drogi mamy swoje domy.  To nieprawda, że są tu tylko nieużytki i ta stara rozsypująca się chałupa. W wariancie przebiegu drogi przez naszą miejscowość nasze domy znajdują się w bardzo bliskiej odległości od planowanej trasy. Niektóre dopiero co wybudowaliśmy. Są osoby, które pozwolenia na budowę otrzymały niedawno.  To nasza oaza spokoju, nie chcemy, żeby się to zmieniło. Nie wyobrażamy sobie mieszkać przy drodze wojewódzkiej - mówią oburzeni sytuacją mieszkańcy Trzciany.

Tak blisko..

- Dlaczego nasze domy mają znajdować się tak blisko planowanej drogi wojewódzkiej, a stary dom, którego współwłaścicielem jest pani poseł Krystyna Skowrońska, znajdujący się dalej od planowanej drogi, ma zostać wyburzony? - pyta mieszkaniec Trzciany. Też wolałbym już, żeby mój dom został wyburzony i żebym otrzymał pieniądze na kupno innego. Lepsze to  niż mieszkać przy tak ruchliwej drodze, która jest tutaj planowana - dodaje z żalem mężczyzna.

Posłanka Skowrońska podczas ostatniego spotkania mieszkańców Woli Mieleckiej z marszałkiem województwa podkarpackiego murem stawała za przebiegiem wariantu przez Trzcianę. - Nie dziwimy się, że tak było, za ten stary dom, który ma zostać wyburzony, dostanie przecież duże pieniądze.

 

CBA i zmiana planów?

Plany powstania drogi na terenie Woli Mieleckiej powstały już w 2012 roku. Mieszkańcy miejscowości sprzeciwili się wtedy opcji przeprowadzenia jej przez ich działki budowlane. Po około rocznych pertraktacjach ze starostwem uzyskali oczekiwany efekt. Droga przebiegać miała przez sąsiednią miejscowość - Trzcianę. Taka opcja miała być mniej szkodliwa społecznie. Temu rozwiązaniu sprzeciwili się z kolei mieszkańcy Trzciany, którzy także nie chcieli mieszkać w pobliżu  drogi wojewódzkiej.

- O sprawie powiadomiliśmy Centralne Biuro Antykorupcyjne, bo jak można zaplanować drogę, której koszty będą dużo wyższe, podczas gdy brakuje pieniędzy na inne inwestycje? Prace nad naszym wariantem zostały wtedy wstrzymane. W przekonaniu, że droga przez Trzcianę nie zostanie przeprowadzona, utwierdzili nas radni powiatowi, którzy kiedyś głosowali za jej powstaniem w naszej miejscowości, ale po tej sytuacji zmienili zdanie, sami przyznając, że ten wariant rzeczywiście jest za kosztowny - mówi mieszkaniec Trzciany.

Wszędzie źle?

Trudno się dziwić że mieszkańcy Trzciany, podobnie jak Woli Mieleckiej, nie chcą drogi przez swoje działki budowlane. Oczywiste wydaje się też to, że droga gdzieś powstać musi. Jak się zorientowaliśmy, między dwiema miejscowościami znajdują się pola uprawne, a wśród nich tereny inwestycyjne gminy Mielec. – Przecież na tym obszarze nie ma żadnych domów, dlaczego planujący drogę do tej pory nie wzięli tej możliwości pod uwagę? – pyta kobieta, która niedawno otrzymała pozwolenie na budowę w pobliżu wariantu planowanej drogi w Trzcianie. Takie pytanie zadaliśmy rzecznikowi Marszałka Województwa Podkarpackiego. Nie uzyskaliśmy jednak na nie konkretnej odpowiedzi.

- Będziemy analizować wszystkie warianty przebiegu tej drogi, do miesiąca będziemy też chcieli spotkać się z mieszkańcami miejscowości - mówi Tomasz Leyko, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego. Jak się dowiedzieliśmy, w gminie  Mielec wójt Józef Piątek nie ma nic przeciwko temu, aby droga przebiegała przez tereny inwestycyjne, które znajdują się między Trzcianą a Wolą Mielecką.

Msk
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

rafał
rafał 26.04.2018, 08:14
Sprzeciw kilku osób nić nie zmieni i nie zatrzymają takiej inwestycji. Ta droga jest nam (kierowcą) bardzo potrzebna. A mieszkancy Trzciany/Woli niech nie płaczą bo dostaną dobrą kasę ze swoje działeczki i pola.
Arek
Arek 23.04.2018, 23:00
Proponuję przedłużyć obwodnicę od strony Rzochowa na drugą stronę Wisłoki. Drogę puścić koło cmentarza w Rzochowie.
mieszkaniec
mieszkaniec 23.04.2018, 19:35
ta droga jest czy na Woli czy na Trzcianie wogóle nie potrzebna ,wywalanie pieniędzy w błoto i nic więcej , robią to tylko po to aby wyrzucić z miasta cały ruch ciężarówek i tirów nam na udrękę , sam 2 most na Rzędzianowicach i remont drogi by spokojnie wystarczył , każdy kto jedzie z Borowej czy Czermina itp jechał by przez Rzędzianowice na nowy most , a z Woli czy Trzciany Podleszan Książnic i tak każdy bd raczej jechał na stary most , droga bd zaczynać sie w okolicy Piątkowca i każdy mądry jadąc z tamtąd np na stary rynek nie bd jechał nową drogą i robił dłuższej trasy , jakby tu chodziło o dobro mieszkańców to wolałbym jako mieszkaniec aby wyasfaltowali te drobne drużki np z Szadowca na Trzcianie do Woli Mieleckiej (droga z kamyków) , kolejna droga obok dawnego złomu na Woli Mieleckiej idąca w pola i do Rzędzianowic tym sposobem osobówką bezproblemowo można skrócić sb droge i pojechać na nowy most , a koszty o wiele mniejsze , i pomyśleć o modernizacji kładki dla osobówek lub budowie małego mostu dla osobówek w tej okolicy dla mieszkańców tamtych stron , bo komu tak naprawde potrzebna obwodnica do codziennego dojazdu do Mielca skoro każdy z nas porusza sie samochodem osobowym ewentualnie dostawczym? a te działanią są celowe aby wywalić tiry z miasta nam na złość nie dajmy sb oczu zamydlić że to dla naszego dobra...

Pozostałe