Mielec - Patriotyzm. Komentarz Mikołaja Skrzypca

  • 2.03.2018, 09:32 (aktualizacja 02.03.2018 09:58)
Mielec - Patriotyzm. Komentarz Mikołaja Skrzypca Mikołaj Skrzypiec. Mielczanin. Współzałożyciel Stowarzyszenia Specjalna Strefa Ekologiczna. Działacz "Obywatelskiego Mielca". Z zawodu dziennikarz i tłumacz.
Nie wiem, czy Mielec można określić jako "narodowy", mam nadzieję, że nie. Narodowcy i skupiające ich ruchy polityczne nie kojarzą się z niczym dobrym, szczególnie że często w otwarty sposób nawiązują do swych międzywojennych "tradycji", wątpliwych tak etycznie, jak i moralnie.

A w czasach, gdy historia stała się ofiarą polityki, łatwo zapomnieć o prawdziwej naturze tych ruchów. I tak się dzieje: zamienia się fakty półprawdami, jawnie negowane są elementy naszej historii, gdy nie pasują do wizji "Dobrej Zmiany" i jej wodza. W wyniku tej "polityki" historycznej następuje fala ksenofobii, nacjonalizmu i rasizmu. A prawdziwy patriotyzm nie polega na zaprzeczaniu ciemnym stronom historii czy wprost zmienianiu jej tylko dlatego, że "nasza" wersja lepiej się wpisze w narrację partii.

Nikt na patriotyzm nie ma monopolu, o czym PiS zdaje się zapomniał. Mieleccy radni także zdają się sobie rościć wyłączne prawo do patriotyzmu i określania jego formy. Na politykę "historyczną" wydają coraz więcej pieniędzy. Zapanował istny kult Żołnierzy Wyklętych. I nikogo zdaje się nie obchodzić fakt, że część z nich wcale nie zapisała się w historii w sposób jednoznaczny czy piękny, wystarczy wspomnieć Hajnówkę czy Brygadę Świętokrzyską NSZ. Ale są ronda, pikniki, biegi śladami Wyklętych, pewnie będą i pomniki.

I dobrze, jeśli oddaje się hołd prawdziwym bohaterom walczącym o wolność i godność Polski po drugiej wojnie światowej. Gorzej, jeśli arbitralnie próbuje się ich wymazać: radni odmawiają upamiętnienia dyrektora Ryczaja, planowali odebrać Wałęsie tytuł honorowego obywatela miasta. Padł też pomysł malowania na bokach miejskich autobusów wizerunków "zasłużonych dla Mielca". Pomijając, że to kiepskie miejsce na te wątpliwe "honory", to dobór i ocena zasług byłyby pewnie jednostronne i niesprawiedliwe, gdyż, jak to mają w zwyczaju radni PiS, pewnie nie pytaliby mielczan o zdanie.

Historia jest elementem tożsamości. Gdy narzuca się jej spaczoną wersję czy interpretację, staje się karykaturą – wtedy lepiej spoglądać jednak w przyszłość.   

Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (5)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korso.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
Marek
Marek 8.03.2018, 08:20
Możesz sobie podejrzewać co chcesz krzykaczu-pieniaczu (buźka).
Tekst jaki jest, każdy umiejący czytać ze zrozumieniem potrafi ocenić. Autor wypowiedzi zna się na wszystkim najlepiej, przynajmniej za takiego się uważa. Powtarza w kółko te same frazy, akcentuje ten sam kontekst przykładając go do wielu różnorodnych spraw. Miesza w wypowiedzi sprawy z sobą w taki sposób by uzyskać uzasadnienie postawionych przez siebie tez. Żadnego obiektywizmu nie ma w tym a zarzuca innym takie podejście.
Mikołaj Skrzypiec
Mikołaj Skrzypiec 8.03.2018, 11:22
Widzę, że moje wypowiedzi trafiły w jakiś czuły punkt, bo zamiast odpowiedzi znowu same nietrafione przytyki. Spieszę szanownego Pana poinformować, że nie wypowiadam się na tematy, które mnie nie interesują albo bezpośrednio nie dotyczą. Nie znam się na wszystkim najlepiej, ale mam swoje opinie i co więcej, mam prawo i możliwość by je wypowiadać publicznie. A to że się to panom nie podoba, trudno. Co do obiektywizmu - może szanowny Pan nie wie, ale teksty w "Drugiej stronie medalu" to FELIETONY. Sama forma felietonu jako tekstu prasowego nie tylko pozwala ale wręcz zakłada subiektywizm i swobodne wyrażanie opinii przez autora. A że narracja i zawartość Panu nie leży, cóż zrobić? Może proszę nie czytać, jak Panu będzie z tym lżej.
JG
JG 8.03.2018, 12:42
Trochę motasz się Mikołaju ale dlatego, że nie znasz tutejszych ludzi i ich historii. Mogę w kilku zdaniach wyjaśnić w czym rzecz, ale ta gazeta nie wydrukuje ani słowa z tego co napiszę. Może kiedyś będzie okazja na szczerą rozmowę.
Marek
Marek 2.03.2018, 12:33
Kolejny bełkotliwy tekst ujawniający jakie demony drzemią w głowie aktywisty
krzykacz-pieniacz
krzykacz-pieniacz 7.03.2018, 21:51
Proszę to rozwinąć panie Marku, bardzo jestem ciekaw argumentacji kryjącej się za stwierdzeniem z komentarza powyżej. Podejrzewam, że takowej nie będzie?

Pozostałe

optAd360 AI Engine -please insert this code on EVERY PAGE at the top of thesection- ---------------------------------------------------------------