Czas na dyskusję o zarobkach. Komentarz Marcina Serafina

  • 11.01.2018, 10:14
Podziel się:
Oceń:
Czas na dyskusję o zarobkach. Komentarz Marcina Serafina
Z początkiem roku minimalne wynagrodzenie dla umów o pracę wzrosło z 2 000 do 2 100 zł brutto, a stawka godzinowa dla umów o dzieło i zlecenie z 13 do 13,70 zł. Należy wiedzieć, że podwyżka opłaca się... państwu, stąd śmiało można nazywać ją ukrytym podatkiem.

Z dodatkowych 100 zł pracownik otrzyma netto (czyli do ręki) zaledwie 70,52 zł. Z 2 100 zł, a tak naprawdę z 2 532,81 zł, bo taki jest faktyczny koszt pracodawcy, otrzyma tylko 1 530 zł. To nieco ponad 60  procent całej sumy.

Przeciętne wynagrodzenie w Mielcu w 2016 roku wynosiło 3 700 zł brutto (2 644 zł na rękę) i było wyższe o 7 procent od średniej w województwie. Od wielu lat możemy pochwalić się niskim bezrobociem. Reasumując – sytuacja w Mielcu nie jest zła. Oczywiście, w wielu miejscach Polski żyje się lepiej, nie wspominając już o krajach zachodnich, w których jednak wydajność pracy jest zdecydowanie wyższa.

Można mówić o zmowie czy szklanym suficie, ale jest to uwarunkowane także przez charakter naszego miasta: technicznego, robotniczego. W miarę bogacenia się, naturalnym zjawiskiem jest powstawanie usług, których – nie ma co ukrywać – systematycznie w Mielcu przybywa. Zarobki w Mielcu w skali całego kraju są też adekwatne do kosztów życia. Nie ma co ukrywać, te w naszym regionie są dużo niższe niż w Krakowie, Poznaniu czy oczywiście Warszawie.

Jednakże także pensje systematycznie ulegają powiększeniu, nie tylko te najniższe. Czynników sprzyjających temu jest kilka, a najważniejszym wydaje się ten, że od jakiegoś czasu to pracodawcy poszukują pracowników. Protesty społeczne także przynoszą oczekiwane rezultaty. Odnieść się w tym miejscu można do zeszłorocznych strajków w firmach motoryzacyjnych w Mielcu. Jeśli unikniemy psucia rynku poprzez napływ taniej siły roboczej z Ukrainy, trend ten może się utrzymać, co wpłynie korzystnie dla budżetu każdego mieleckiego gospodarstwa domowego.

Podsumowując – każdy chciałby zarabiać więcej, ale przede wszystkim realnie. Myślę, że problemy mielczan mogłyby się skończyć, gdyby do ręki dostawali tyle, ile brutto na pasku. A zatem pensje do góry tak, a podatki w dół. Ale to nie miejsce na ten temat.

  • TAGI:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korso.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
Adam
Adam 12.01.2018, 10:36
W Mielcu jest zmowa przedsiębiorstw co do wysokości wynagrodzenia! to że nie da się tego udowodnić to nie znaczy że tego nie ma! kiedys BRW sie z tego wylamalo ale zostało szybko wycofane do szeregu i dziś juz nikt sie nie wychyla Dopóki w Mielcu nie będzie zdrowej konkurencji o pracownika, to rząd będzie dyktowal wypłaty w mieście tzn najniższa krajowa W Mielcu dobrze się powodzi tylko osobom ze średniego i wysokiego nadzoru, z tad tak wysoka średnia, ale to tylko sztuczka magiczka statystyki Jestem pracownikiem i nikt nie będzie mi tu opowiadal bajek ????????????



Pozostałe

optAd360 AI Engine -please insert this code on EVERY PAGE at the top of thesection- ---------------------------------------------------------------