Podatki i opłaty lokalne. Komentarz Marcina Serafina

Podatki i opłaty lokalne. Komentarz Marcina Serafina
Mówi się, że w życiu są pewne tylko dwie rzeczy: śmierć i podatki. Ale to właśnie podatki są z nami przez całe życie. Nie tylko VAT, akcyza, dochodowy, ale również podatki lokalne. A te ukryte są pod różnymi postaciami: nie zawsze są wskazane wprost, ale ukryte również poprzez zwiększanie opłat za wodę, wywóz śmieci, przejazd MKS-ami.

Samą wysokość podatków w Mielcu trudno ocenić jako wysoką bądź niską. Mieści się ona w wyznaczonych przez ustawę granicach. Jednakże oprócz wysokości danin, należy mieć na względzie ich celowość, ale także ściągalność. Podatki lokalne mają służyć realizowaniu inwestycji, o których mowa była tydzień temu. Dlatego właśnie istnieje pomiędzy nimi taka sama zależność: tak jak nie wszystkie inwestycje są przydatne, tak i nie wszystkie podatki są niezbędne. Trzeba jednak zdać sobie sprawę, że dochody, na które samorządy mają bezpośredni wpływ, to średnio mniej niż piąta część łącznej wielkości budżetów gminnych. Niewielu także zwraca uwagę na możliwość obniżenia podatków w kampaniach wyborczych do samorządu. Dodatkowo, w czasie samej kadencji nie budzą one, o dziwo, większego zainteresowania. A te, po dwóch latach obniżek związanych z deflacją, w 2018 r. wzrosną.

Z obowiązkiem podatkowym związana jest szczególnie Krzywa Laffera, koncepcja, która za pomocą krzywej ilustruje zależność między stawką opodatkowania a dochodami budżetowymi z tytułu wpływów z podatków. Ma ona zastosowanie również w samorządach.

Warto wspomnieć w tym miejscu o naszych lokalnych "rajach" podatkowych: Padwi Narodowej i Radomyślu Wielkim. W szczególności w tej drugiej gminie niskimi podatkami często się chwalą. Te udogodnienia w prowadzeniu działalności gospodarczej i lokalna tradycja powodują, że w całym regionie Radomyśl jest znany ze swoich wyrobów mięsnych i wędliniarskich. O Radomyślu pisało w tym kontekście także ogólnopolskie branżowe czasopismo samorządowe. W przypadku tej gminy, średnia stawka w latach 2013–2015 była o ponad 20 procent niższa niż w mieście Mielcu, co pozwoliło zająć jej 9. miejsce w krajowym rankingu. Jednakże czołowe miejsca zajęły głównie gminy województwa lubelskiego, a także sąsiedni Szczucin, co może potwierdzać to, że niskie podatki nie są remedium na wszystkie problemy gmin, jednakże wespół z mądrą polityką rozwoju i jasno nakreśloną strategią, mogą przyczynić się do wzrostu atrakcyjności i przyciągnięcia nowych przedsiębiorców. Przedsiębiorców, którzy będą utożsamiać się z zajmowanym terytorium, wspierać kulturę i sport. Tego niestety w Mielcu zabrakło, pomimo napływu do strefy dużych firm, ale to temat na odrębną dyskusję.

Szymon Burek
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

wioooo
wioooo 7.12.2017, 20:36
Krzywa Laffera - to tylko teoretyczny wzor, bo nawet 10% podatku dla wielu bedzie juz za duzo. Skoro radni dodawali ogrom inwestycji to ludzie prezydenta musza szukac na nie kasy a jedyna droga sa wyzsze podatki. Dziwi mnie ze radni nadaja na magistrat a zapomnieli jak glosowali m in nad Matka Boska Cyranowska....

Pozostałe