Mielec pójdzie śladem Grecji? Czyli o zadłużeniu miasta.

  • 24.11.2017, 09:21 (aktualizacja 24.11.2017 17:54)
  • Szymon Burek
Mielec pójdzie śladem Grecji? Czyli o zadłużeniu miasta. S. Burek
O zadłużeniu miasta Mielca - okiem ekspertów dr. Andrzeja Skowrona i dr. Tadeusza Matuszkiewicza z Wyższej Szkoły Gospodarki i Zarządzania w Krakowie - Wydziału Ekonomii w Mielcu.

Mielec przez lata znany był w skali Polski z prowadzenia odpowiedzialnej polityki budżetowej. Było to możliwe w znacznej mierze dzięki dużym wpływom z podatków od firm ze Specjalnej Strefy Ekonomicznej "Euro-Park Mielec". W najbliższych latach zanosi się jednak na gwałtowny wzrost zadłużenia miasta.

Zadłużenie Mielca w ciągu trzech lat wzrosnąć ma do 163 milionów złotych. Stanowić to będzie w roku 2019 aż 57,3  procent prognozowanych dochodów ogółem! Tymczasem na koniec 2016 roku wartość zobowiązań wynosiła 799 zł. Tym samym Mielec, który przez lata uchodził za wzór racjonalnej gospodarki finansowej, w ramach której możliwe było finansowanie inwestycji w oparciu o wygenerowane środki własne bez zadłużania miasta, w niespotykanym tempie w ciągu trzech lat stać się ma miastem o bardzo wysokim poziomie zadłużenia, które spłacane będzie do 2043 roku.

 

 

Uważamy, że zdeterminowana kalendarzem wyborczym decyzja o jednoczesnym podjęciu szeregu niezwykle kosztownych przedsięwzięć i zaciągnięciu na ten cel olbrzymich zobowiązań uniemożliwi władzom miejskim kolejnych kadencji realizację koniecznych nowych inwestycji rozwojowych, co stanowić będzie zagrożenie dla długofalowego rozwoju miasta.

Tak wysoki poziom zadłużenia prowadzić może do utraty płynności finansowej Mielca. Co gorsza, prowadzić on będzie do radykalnego ograniczenia zdolności kredytowej miasta. W konsekwencji pogorszy się wiarygodność gminy, co będzie miało wpływy na koszty finansowania i bieżące obciążenie budżetu miejskiego. W przyszłości zatem konieczność obsługi bardzo wysokiego poziomu długu wciągnąć może miasto w spiralę zadłużenia. Wówczas środki zamiast na nowe inwestycje przeznaczane będą na spłatę obligacji, rat kredytów i odsetek. Pociągnie to też za sobą chaotyczne cięcia innych wydatków, ważnych dla jakości życia mieszkańców. Obsługa zadłużenia znajdującego się na bardzo wysokim poziomie prowadzi również do konieczności radykalnego podwyższenia podatków i opłat lokalnych, co spowoduje, że Mielec stanie się niekonkurencyjny w stosunku do innych miast regionu.

Skala realizowanych inwestycji powinna być dopasowywana do potencjału gospodarczego miasta. Odpowiedzialna polityka budżetowa wymaga, aby powodujące wzrost zadłużenia gminy zewnętrzne środki finansowe stanowiły tylko uzupełniające, nie zaś główne źródło finansowania inwestycji lokalnych. Zarazem środki te powinny być pozyskiwane głównie na cele prorozwojowe, sprzyjające wzrostowi gospodarczemu gminy. W takiej sytuacji bowiem korzyści będące rezultatem przyspieszonego rozwoju przewyższają koszty obsługi zadłużenia. Co więcej, możliwe jest wówczas finansowanie takich inwestycji za pomocą emisji obligacji dochodowych, które mogą być emitowane w przypadku uzyskiwania nowych przychodów z uzyskiwanych inwestycji. Obligacje dochodowe są zaś niezwykle korzystne z punktu widzenia struktury finansów samorządowych, bowiem nie zwiększają one ogólnej sumy zadłużenia.

Poprawa jakości życia mieszkańców i atrakcyjności miasta, w wyniku wysokiego poziomu inwestycji, powinna być priorytetem władz samorządowych, ale inwestycje w tym zakresie powinny być realizowane proporcjonalnie do dynamiki rozwoju gospodarczego miasta. Głównym źródłem zwiększania potencjału inwestycyjnego gminy powinna być natomiast racjonalizacja wydatków bieżących. Racjonalna gospodarka finansowa, umożliwiająca realizację zadań po niższych kosztach, generuje większe zasoby środków inwestycyjnych oraz większą zdolność kredytową gminy. Niestety, w ostatnich w latach w Mielcu mamy do czynienia z odwrotną tendencją. Rozrasta się biurokracja urzędu miejskiego - w ciągu 2015 i 2016 roku nastąpił wzrost liczby zatrudnionych o 30 procent. Wzrasta też zatrudnienie w spółkach komunalnych.

Nawet jeżeli nie spełni się najczarniejszy scenariusz i miasto nie straci zdolności do obsługi zadłużenia, to brak nowych inwestycji w przyszłości oraz wzrost podatków spowodują stagnację miasta. Osiągnięcie tak wysokiego - jak planowany - poziomu zadłużenia nie tylko uniemożliwi w przyszłości realizację nowych inwestycji, ale może także spowodować brak środków na bieżące prace remontowe i modernizacyjne w mieście. W rezultacie stan infrastruktury miejskiej będzie stopniowo się pogarszał. Dlatego też konieczne jest odpowiedzialne zarządzanie długiem samorządowym, tak aby nie utracić długoterminowych zdolności inwestycyjnych. Takie zarządzanie wiążę się ze stabilną ścieżką zewnętrznego finansowania inwestycji, wiążącą zaciąganie nowych zobowiązań z tempem rozwoju gospodarczego miasta i wzrostu zamożności jego mieszkańców. Ścieżka taka umożliwia realizację polityki zrównoważonego rozwoju związanego z optymalizacją poziomu zadłużenia gminy, przy niskich podatkach, pełnej zdolności do odtwarzania majątku trwałego i bez groźby wpadnięcia pułapkę wysokiego zadłużenia związanego z przeinwestowaniem.  

 

 

Szymon Burek
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korso.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
inz
inz 8.05.2018, 17:38
Witam
Miasto wydaje kasę na socjal, opiekę społeczną i drużynę sportową.
Nie ma co się dziwić że głupie decyzje zjadają inwestycje.
Brak inwestycji odbije się na tym iż ludzie ambitni, ludzie pracy wyjadą z tego miasta które jest miastem robotniczej strefy ekonomicznej.
Ucieka kto może. kto ma ambicje i marzenia.

PS. Było 65tys. jest 59tys. za 10 lat będzie może 40......

Pozdrawiam
John
John 25.11.2017, 07:11
Byli prezesi spółek miejskich zamiast przejść na emeryture nadal pracują. Nieżle sie nachapali i ciągle malo.
asdf
asdf 24.11.2017, 21:35
Padam ze smiechu - to kto te wydatki przeglosowal??? Nikt z radnych nie przyznal sie do nierozsadnych glosowan...

Pozostałe