Pan Stanisław nie dał się oszukać, gdy zadzwoniła do niego zapłakana wnuczka, która miała wypadek. Dziewczyna prosiła go o pieniądze.

  • 19.11.2017, 13:58
  • Msk
Pan Stanisław nie dał się oszukać, gdy zadzwoniła do niego zapłakana wnuczka, która miała wypadek. Dziewczyna prosiła go o pieniądze. Msk
Dwa tygodnie temu zadzwoniła do niego jakaś dziewczyna, podając się za jego wnuczkę. Kobieta płakała i prosiła o pieniądze. Pan Stanisław wyczuł podstęp i zawiadomił policję.

Starszy mielczanin porusza się z trudem, za pomocą balkonika. Gdy dwa tygodnie temu zadzwonił do niego telefon na numer stacjonarny, był w swoim pokoju, z którego ze względu na kłopoty z poruszaniem się zbyt często nie wychodzi. Mężczyzna wziął słuchawkę do ręki.

- Dzwoniła jakaś dziewczyna, która mówiła do mnie dziadku. W pierwszej chwili pomyślałem, że to moja wnuczka Ania - opowiada pan Stanisław. Rozmówczyni płacząc, powiedziała, że miała wypadek samochodowy i że potrzebuje od dziadka pieniędzy. - Im dłużej jej słuchałem, tym bardziej nie wierzyłem, że to Ania; ona jest taka ostrożna, w dodatku oczekuje dziecka - opowiada mężczyzna.

Gdy kobieta płaczliwym głosem poprosiła pana Stanisława o pieniądze, mężczyzna wyczuł podstęp, odłożył słuchawkę i zadzwonił na policję. Czujność i szybka reakcja starszego mężczyzny opłaciła się. Pan Stanisław nie dał się oszustom i zapobiegł czyhającej na niego pułapce.

Msk
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Hexe
Hexe 20.11.2017, 08:11
Powinien przyjąć ją i w domu wypałować.
Ttt
Ttt 19.11.2017, 17:21
Za robotę niech się wezmą nieroby pier........ a nie okradać innych

Pozostałe