Mielec zdobył filmową Gdynię

  • 15.10.2017, 11:57
  • Arkadiusz Łysoń
Mielec zdobył filmową Gdynię I LO w Mielcu
Uczennice I LO w Mielcu odniosły sukces na IX Festiwalu Filmowym "Niepokorni Niezłomni Wyklęci" w Gdyni. Film "Ojciec i syn" - dokument na temat bitwy partyzanckiej w Ostrowach Tuszowskich z 1946 r. - zajął I miejsce w projekcie "Młodzi dla Historii", realizowanym podczas Festiwalu.

Scenariuszem i reżyserią zajęły się Aleksandra Kościelna i Wioletta Kilian, całość projektu wsparł Romuald Rzeszutek, wiceprezes Klubu Historycznego "Prawda i Pamięć" w Mielcu.

"Anioł Wolności" jedzie do Mielca
Film zdobył statuetkę "Anioła Wolności". Jak podkreśliło jury konkursowe, został nagrodzony "za jasny i klarowny sposób opowiadania o wartościach przekazywanych przez pokolenia, a także za dynamikę i stylistyczne zróżnicowanie".

- Pan Romuald zachęcał nas do pracy i poszukiwał funduszy na realizację naszych pomysłów. To on od początku wierzył, że uda się nakręcić film, w którym historia i współczesność połączą się w pokoleniowym przekazie – zaznacza współautorka scenariusza, Wioletta Kilian.

- Nagroda "Anioł Wolności" jest dla nas ogromną motywacją do dalszych działań twórczych. Cieszymy się, że jury konkursowe tak przychylnie oceniło nasz debiut, tym bardziej że nigdy wcześniej nie zajmowałyśmy się tworzeniem filmów – dodaje reżyserka "Ojca i syna", Aleksandra Kościelna.

Podczas uroczystego przekazania statuetki "Anioła Wolności" szkole dziewczyny opowiadały o pracy nad filmem i jego powstawaniu.

Film od kuchni
– Zaczęło się od tego, że miałyśmy okazję brać udział w mieleckich retrospektywach, które odbywały się w czerwcu, i tam została nam przedstawiona idea projektu "Młodzi dla Historii", a także samego festiwalu NNW. Tam właśnie narodził się pomysł – mówią. – Najpierw był wywiad z panem Marianem Rzeszutkiem, który na ogół niechętnie mówił o historii i było nam miło, że dla nas się otworzył. Pani reżyser Maria Wiśnicka podsunęła nam pomysł, że z nakręconego materiału mógłby powstać film, zaoferowała też swoją pomoc.

Powstanie filmu od strony technicznej to – jak podkreślają twórczynie - głównie zasługa firmy "Skorpion" i pana Romualda, który zajął się również zdobywaniem sponsorów.

- Zdjęcia trwały dwa dni. Były kręcone w Toporowie, jedna pani pozwoliła nam kręcić w swoim starym domu, a także w Ostrowach Tuszowskich i w Szydłowcu na polanie Żołnierzy Niezłomnych. Ten film to dzieło wielu ludzi – podkreślają dziewczyny - którzy wyszli ze swojej pracy, żeby wziąć udział w nagraniach. To przede wszystkim grupa rekonstrukcyjna im. Wojciecha Lisa, a także nasi znajomi, którzy znaleźli czas, żeby nam pomóc. Jesteśmy im za to bardzo wdzięczne.

- Festiwal zaczął się w środę, 27 września, projektem "Młodzi dla Historii", główna część rozpoczęła się w czwartek i zakończyła w sobotę. Miałyśmy wypełniony czas, było bardzo dużo wydarzeń i atrakcji - opowiadają. - Nasz pokaz odbył się w środę tuż po dziewiątej. To było niesamowite przeżycie, zobaczyć własną pracę na wielkim ekranie. Oprócz naszego filmu, który zwyciężył, zdobywając statuetkę "Anioła Wolności", wyróżniono jeszcze trzy spośród zaprezentowanych trzynastu.

Premiera będzie w Mielcu
Dziewczyny, pytane o plany na przyszłość,  mają wiele zapału i pomysłów. - Po takim debiucie jesteśmy zobowiązane stworzyć coś na następny festiwal. Będziemy szukać inspiracji, szukać historii, ciekawych ludzi i mamy nadzieję, że za rok również znajdziemy się w Gdyni - mówią. - Zapraszamy też do pomocy wszystkich chętnych i zachęcamy również do tworzenia własnych projektów, bo to cudowne doświadczenie - zapewniają.

- Obydwie mamy w szkole rozszerzoną historię i to nas też jakoś zobowiązuje, chcemy tę historię szerzyć i dbać o nią - deklarują. - Lokalnych świadków wydarzeń jest już niestety coraz mniej. Trzeba takie osoby znaleźć, co także nie jest łatwe, bo one nie zawsze chcą mówić o swoich trudnych przeżyciach. Mamy też nadzieję, że nasz projekt będzie promował szkołę i zachęcał do podjęcia nauki tutaj. Otrzymałyśmy duże wsparcie od naszych nauczycieli, pań Małgorzaty Stryczek i Małgorzaty Głodzik. Dziękujemy także szkole za sfinansowanie naszego wyjazdu do Gdyni - dodają.

Film będzie wypromowany w biuletynie Instytutu Pamięci Narodowej – pojawi się w nim jako dodatek i w ten sposób trafi do wielu odbiorców. Twórcy planują także premierę w Mielcu, tak aby jak najwięcej uczniów z regionu mogło film zobaczyć.
- Jest to etiuda łącząca wiele warstw, przez wywiad z panem Marianem Rzeszutkiem przeplata się fabuła i muzyka. Pierwszą częścią jest opowieść o bitwie, która miała miejsce w Ostrowach Tuszowskich, w sierpniu 1946 roku, której świadkiem był właśnie pan Marian. Potem przechodzimy do innych wydarzeń, a także do współczesności. Puenta filmu jest taka, że wciąż jest wielu młodych ludzi, którym imponuje postawa tamtych bohaterów i którzy chcą o nich pamiętać – mówią twórczynie.

Arkadiusz Łysoń
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe