Lotnicze skarby z ziemi

  • 10.10.2017, 10:28 (aktualizacja 10.10.2017 10:38)
  • Arkadiusz Łysoń
Lotnicze skarby z ziemi fot. A. Łysoń
Od rana w sobotę na polach w Rzędzianowicach koło Mielca wiele osób ciężko pracowało, aby wydobyć z ziemi elementy jednego z największych bombowców amerykańskich z czasów II wojny światowej.

Po kilku godzinach ciężkiej pracy miłośnicy lotnictwa odsłonili w ziemi silnik amerykańskiej maszyny B-17, a następnie wyciągnęli go z dużego dołu na powierzchnię. Po pewnym czasie odkryli drugi z silników, a później trzeci. Są dość zniszczone, ale stanowią niewątpliwie gratkę dla pasjonatów lotnictwa i naukowców z Uniwersytetu Rzeszowskiego.

- Znalezisko jest dosyć znaczące, ponieważ to jeden z najbardziej znanych amerykańskich bombowców. Samolot jest mocno zniszczony, ale z takich ciekawszych fragmentów udało się odnaleźć na przykład manierkę należącą do jednego z pilotów; być może uda się po oczyszczeniu zidentyfikować właściciela - mówi nad znaleziskiem Paulina Gorazd - Dziuban z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Rzeszowskiego. - Znaleźliśmy także element samolotu, który został przestrzelony. Części te zostaną zinwentaryzowane i przewiezione na teren Aeroklubu Mieleckiego, a tam oczyszczone i jeszcze raz opisane, tak aby można było powiedzieć, jaka część tego samolotu zachowała się do dzisiaj – dodaje.

Pasjonaci lotnictwa oprócz silników maszyny znaleźli także setki małych elementów pochodzących z rozbitego samolotu. Są plany, by trafiły do planowanego Muzeum Przemysłu Lotniczego w Mielcu.

Cała więc akcja (zresztą nie pierwsza i zapewne nie ostatnia) okazała się niewątpliwym sukcesem ludzi, którzy pałają miłością do lotnictwa.

Więcej w najnowszym 41 numerze KORSO.

Arkadiusz Łysoń
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe