Żaden z banków nie udzielił szpitalowi kredytu. Dlaczego?

  • 22.09.2017, 15:57 (aktualizacja 21.09.2017 19:21)
  • Arkadiusz Łysoń
Żaden z banków nie udzielił szpitalowi kredytu. Dlaczego? fot. Arkadiusz Łysoń
O mieleckim szpitalu, jego finansach, widmie prywatyzacji i sytuacji na szpitalnym oddziale ratunkowym z Leszkiem Kwaśniewskim, dyrektorem Szpitala Powiatowego w Mielcu, rozmawia Arkadiusz Łysoń.

Najważniejszą w tej chwili kwestią dla społeczeństwa – a także budzącą najwięcej kontrowersji - jest pożyczka, którą szpital zaciągnął. Jedni zastanawiają się, czy to w ogóle było potrzebne, inni pytają, dlaczego nie w banku, ale w innej instytucji? Dlaczego szpital wziął tę pożyczkę, czy naprawdę była taka konieczność? Czy to się w ogóle szpitalowi opłaci i nie spowoduje wzrostu zadłużenia?
- To nie jest kolejne zadłużenie dla szpitala, zadłużenie występowało jeszcze do niedawna w związku z nieterminowo zapłaconymi fakturami za poprzednie lata. Na koniec 2016 roku było ono wyższe niż kwota pożyczki. Część zapłaciliśmy z nadwykonań, natomiast kwota pożyczki – 8 milionów złotych – pozwoliła spłacić w całości zadłużenia z lat poprzednich. 

Dlaczego w takim razie żaden z banków nie udzielił szpitalowi kredytu?
- Firma Siemens, która udzieliła pożyczki, to olbrzymia grupa kapitałowa, pewny i sprawdzony od lat podmiot. Udziela pożyczek wielu szpitalom i placówkom medycznym w całej Polsce, m.in. szpitalom w Tarnobrzegu, Dębicy, Krośnie, Rzeszowie, Instytutowi Matki i Dziecka w Warszawie czy Szpitalowi Klinicznemu w Lublinie. Przed podjęciem ostatecznej decyzji o podpisaniu umowy z Siemens zwróciłem się o przedstawienie referencji dotyczących współpracy Siemens z innymi szpitalami – są one bardzo pozytywne.

Ponadto, z mojego ponaddwudziestoletniego doświadczenia w sektorze finansowym wynika, że szpitale nie są w oczach banków klasyfikowane jako podmioty, którym można udzielać kredytów. Banki bardzo niechętnie kredytują szpitale ze względu na ich trudną sytuację finansową i konieczność tworzenia rezerw na takie kredyty. Rezerwy obniżają zaś wyniki finansowe. Nawet w przypadku uzyskania finansowania, szpital otrzymuje znacznie gorsze warunki niż inne podmioty. Procedura przetargowa dotycząca udzielenia kredytu, a później pożyczki, była przeprowadzana bardzo rzetelnie i starannie. W pierwszym postępowaniu skierowaliśmy zaproszenia do składania ofert do 9 banków komercyjnych, tylko jeden z nich złożył ofertę na udzielenie kredytu, jednak zarówno oprocentowanie kredytu, jak i forma jego zabezpieczenia były niekorzystne. Zapadła decyzja o rozpisaniu drugiego postępowania przetargowego, które wygrał właśnie Siemens. Nie mogę ujawniać zapisów umownych oraz przebiegu negocjacji, ale zapewniam, że obecne finansowanie jest najkorzystniejsze finansowo dla szpitala, kredyt został udzielony na 10 lat, a jego oprocentowanie łączne wynosi 4,88 %.

Często można usłyszeć, że jakiś szpital w Polsce pożyczył pieniądze, a później nie mógł ich spłacać i został sprywatyzowany. Czy istnieje takie niebezpieczeństwo?
- Mogę uspokoić, że nasz szpital posiada duży budżet, w stosunku do którego kwota pożyczki nie jest wcale taka wysoka. A spłacanie pożyczki jest korzystniejszym rozwiązaniem, ponieważ mogliśmy uregulować wszystkie zobowiązania krótkoterminowe, od których naliczane są wysokie odsetki, a których obsługa kosztowałaby dwukrotnie więcej niż pożyczka. Pamiętajmy o także o tym, że te zobowiązania narastały od lat, zaś dziura w budżecie nie pojawiła się nagle. To niepodważalne fakty. Poza tym szpital podlega ustawie o działalności leczniczej, która wyklucza możliwość prywatyzacji w takim sensie, w jakim się powszechnie myśli, czyli przejścia w ręce prywatne. 

Więcej w 38 numerze Korso

Arkadiusz Łysoń
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe