Śmierć pod kołami

  • 20.09.2017, 05:00 (aktualizacja 19.09.2017 19:41)
  • Małgorzata Skóra
Śmierć pod kołami M.Skóra
- Ta ulica jest niebezpieczna, samochody pędzą tutaj tak, że boję się czasem przejść na drugą stronę - mówi kobieta mieszkająca w sąsiedztwie ulicy Jana Pawła II w Padwi Narodowej. W czwartek doszło tam do śmiertelnego potrącenia rowerzystki. Starsza pani wpadła wprost pod nadjeżdżający samochód. Kolejna tragedia wydarzyła się w niedzielę w Rydzowie. Tym razem pod kołami zginął 36-letni mężczyzna.

Na pierwszy rzut oka widać, że pojazdy jadące ulicą Jana Pawła II w Padwi Narodowej poruszają się zdecydowanie za szybko, kierowcy dociskają pedał gazu, nie zważając na znajdujący się przy drodze ostrzegający o zagrożeniu znak: zwolnij, śmierć jeździ szybciej. - Nie ma tu żadnego ograniczenia prędkości ani radaru, wtedy być może by się tak nie śpieszyli – mówi mężczyzna spotkany przez nas w pobliżu niebezpiecznej drogi.

Nie zdążyła przejechać
W ubiegły czwartek koło południa 84-latka próbowała przejechać rowerem przez ruchliwą aleję Jana Pawła II w Padwi Narodowej i wpadła wprost pod nadjeżdżający samochód.

- Słyszałam huk i popatrzyłam przez okno, przeraziłam się, gdy zobaczyłam leżącą na jezdni kobietę. Miała ranę na głowie, z której sączyła się krew – mówi mieszkanka  domu znajdującego się pobliżu ulicy. Jak się dowiedzieliśmy od świadków zdarzenia, 84-latka jest mieszkanką sąsiedniej miejscowości. Kobieta wyjeżdżając z ulicy Kolejowej, chciała najprawdopodobniej przejechać przez jezdnię. Nie widziała nadjeżdżającego od strony Mielca samochodu marki Opel Insignia, wjechała wprost pod jego koła. Rower, którym się poruszała, wpadł z impetem do przydrożnego rowu, pozostawiając po sobie na jezdni oderwane od reszty siodełko. W wyniku gwałtownego uderzenia w maskę pojazdu rowerzystka straciła przytomność i przestała dawać oznaki życia. Kierujący samochodem mężczyzna, widząc stan 84-latki, natychmiast rozpoczął akcję reanimacyjną  i  powiadomił  pogotowie.  Gdy udało się przywrócić kobiecie funkcje życiowe, wszyscy odetchnęli z ulgą. Złudny spokój był jednak przedwczesny. Kobieta zmarła niedługo później w mieleckim szpitalu. W wyniku potężnego uderzenia doznała licznych obrażeń wewnętrznych.

W związku z wypadkiem droga wylotowa na Tarnobrzeg została zablokowana na czas prowadzonych przez policję czynności. Powodowało to spore utrudnienia w ruchu. Jak się dowiedzieliśmy, kierowca samochodu może otrzymać zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. To jednak ocenią dopiero biegli do spraw rekonstrukcji wypadków drogowych, którzy ustalą między innymi, z jaką prędkością jechał samochód w momencie uderzanie w  rower 84-latki. Przekażą oni swoją opinię prokuratorowi, który zadecyduje o dalszym przebiegu sprawy.

Za szybko jadą
Do tragicznego wypadku doszło w rocznicę wprowadzenia przez policję Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa. Mapa ta dostępna na stronie internetowej umożliwia mieszkańcom wskazanie najbardziej niebezpiecznych miejsc. Kilkanaście dni przed tragicznym wypadkiem w Padwi Narodowej policjanci prowadzili na tym odcinku drogi kontrolę jadących pojazdów. Wynik tych działań był jednoznaczny, kierowcy znacznie przekraczają tam dozwoloną prędkość. 7 września około godziny 20 policjanci zatrzymali jadącego al. Jana Pawła II 31-letniego mieszkańca Baranowa Sandomierskiego, który pędził z prędkością 103 km na godzinę. Tego samego dnia podobnego wykroczenia dopuścił się 45-letni mieszkaniec Tuszowa Narodowego. Mężczyzna jechał za szybko o ponad 50 km na godzinę.

Dzień później policjanci zatrzymali kolejnego pirata drogowego, tym razem był to 25-letni mieszkaniec gminy Grębów, który jadąc niebezpiecznym odcinkiem drogi, przekroczył dozwoloną prędkość o 67 km.

Podobne wykroczenie popełnił 31-letni mieszkaniec Tarnowa, który pędził tam z szybkością 111 km na godzinę, natomiast około godziny 21.30 policjanci zatrzymali mieszkańca gminy Nowa Dęba, który mknął drogą 114 km na godzinę.

Za przekroczenia prędkości w terenie zabudowanym wszyscy kierowcy zostali ukarani przez policjantów mandatem i punktami karnymi. Zgodnie z obecnymi przepisami starosta wyda decyzję o zatrzymaniu im praw jazdy na 3 miesiące.
Miejsce, w którym przeprowadzone zostały kontrole drogowe, wskazane zostało przez mieszkańców miejscowości na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa jako niebezpieczne, gdzie często kierowcy jadą zdecydowanie za szybko.

Kolejna ofiara
Z kolei w niedzielę tuż po godzinie 22 w Rydzowie doszło do potrącenia pieszego. 19-latek kierujący pojazdem marki Opel Astra uderzył w idącego prawą stroną jezdni pieszego. 36-letniego mieszkańca pobliskiej miejscowości nie udało się uratować, zmarł na miejscu. Nikt nie widział tego zdarzenia, wyłączna ocena tego, kto przyczynił się do wypadku, będzie należała więc do biegłych.

Do późnych godzin nocnych na miejscu zdarzenia pracowali policjanci, którzy zabezpieczyli ślady, wykonali oględziny oraz dokumentację fotograficzną.

Ciało mężczyzny zostało zabezpieczone do badań sekcyjnych. Od kierującego oplem pobrano krew, która zostanie poddana badaniu na zawartość alkoholu i środków odurzających. Badanie alkomatem wykluczyło jednak, że mężczyzna był pod wpływem alkoholu.

W ciągu roku
działania Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa mieszkańcy zgłosili:
276 przekroczeń prędkości,
259 sytuacji nieprawidłowego parkowania pojazdów,
46 miejsc, w których jest zła organizacja ruchu drogowego,
34 miejsca o nieprawidłowej infrastrukturze drogowej oraz 11 miejsc, gdzie dochodzi do nielegalnych rajdów samochodowych, a także dwa miejsca, gdzie dochodzi do zderzeń ze zwierzyną leśną.

Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego nadkom. Grzegorz Watracz: - Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa to dla nas bardzo istotna wskazówka o tym, gdzie mieszkańcy widzą zagrożenia. Dzięki tym zgłoszeniom możemy reagować i być w tych miejscach, które wskażą nam mieszkańcy jako miejsca niebezpieczne.
Każde zgłoszenie jest kilkakrotnie weryfikowane, a wszędzie tam, gdzie wskazywane są zagrożenia, codziennie kierowane są patrole ruchu drogowego.
Z roku na rok stan bezpieczeństwa w ruchu drogowym w powiecie mieleckim się poprawia, z pewnością jest to także zasługa działania Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa.

Małgorzata Skóra
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

mieszkanka
mieszkanka 22.09.2017, 19:03
jak byl fotoradar w Padwi to bylo zle musieli sciagnac.
...a tam ***ow jezdzi duzo....dluga prosta mozna przycisnac. a na trasie znajduje sie przeczkole....nie pierwsza i ostatnia tragedia...
cyco
cyco 20.09.2017, 20:54
Czasy rekordzistow w jezdzie do Mielca - z Padwi 7 min, z Tarnobrzegu 20 min.... i wszystko jasne..... najwiecej niebezpiecznych zdarzen mialem z pojazdami RT (ostatni dzis na obwodnicy).juz dawno pisalem ze zamiast remontu torow nalezy wybudowac nowa droge z Jaslan do Skopania i z Rzochowa do A4 ale nie tory musza byc...a ludzie niech gina. teraz beda szopki z wiaduktem w Chorzelowie bo szkoda kasy na rondo..........

Pozostałe