Powrót do przeszłości, czyli piłkarski szczypiorniak

  • 3.09.2017, 05:00
  • ted
Powrót do przeszłości, czyli piłkarski szczypiorniak fot. SPR
Z okazji 65-lecia piłki ręcznej w Mielcu na stadionie miejskim przy ulicy Solskiego rozegrano niezwykły mecz, w którym współczesna drużyna SPR Stali Mielec zmierzyła się z byłymi graczami mieleckiego klubu szczypiorniaka, którzy tworzyli jego historię.

Niezwykłość tego wydarzenia polegała na tym, że grano według starych zasad, gdy mecze piłki ręcznej rozgrywano na trawiastym boisku do piłki nożnej.
 
W świetle jupiterów
Zasady takiej gry nie różniły się zasadniczo od tych, które znamy dzisiaj. Drużyny liczyły jednak po 11. zawodników (plus dwaj gracze w rezerwie).

Czas rozgrywki również wynosił godzinę, lecz znaczącą różnicą była wielkość boiska, o wiele większego od halowego, lecz bez konkretnych rozmiarów. Najmniejsze możliwe mierzyło 55 metrów szerokości i 90 metrów długości, zaś największe: 65 metrów szerokości i 110 długości. Bez zmian pozostawały jedynie wymiary połów boiska, bramek oraz pola karnego.
Niewielu już pozostało zawodników, którzy pamiętają tamte czasy. Jednym z nich jest były mielecki olimpijczyk Robert Zawada, który symbolicznym pierwszym podaniem rozpoczął jubileuszowy mecz rozegrany przy świetle jupiterów w miniony piątek na stadionie przy ulicy Solskiego.
 
Młodzi na starych
Na tym wydarzeniu pojawili się także inni weterani mieleckiego szczypiorniaka – m.in. Jerzy Michalski, Wojciech Ostrowski, Henryk Trojanowski, Józef Korzeń i Jan Basiak. Z Tarnowa dojechał twórca największego sukcesu ostatnich lat – brązowego medalu mistrzostw Polski -  trener i były zawodnik Stali Ryszard Skutnik.    

Początkowo zespoły miały zostać pomieszane i składać się w połowie z byłych, jak i obecnych zawodników, lecz ku zdziwieniu wszystkich, tuż przed pierwszym gwizdkiem w szatni padła jasna deklaracja od SPR Stali Mielec Old Boys, która brzmiała: "gramy młodzi na starych".
 
Wieczór wspomnień
W role trenerów wcielili się Ryszard Skutnik oraz Wojciech Ostrowski. Początek meczu miał nieco niespodziewany przebieg, gdyż bramki zdobywała SPR Stal Mielec Old Boys. Zawodnicy w białych koszulkach, mimo niezbyt młodzieńczego wieku, pokazali, że gry w szczypiorniaka się nie zapomina, szczególnie jeśli trzeba sprowadzić kogoś do parteru, o czym dobitnie przekonał się m.in. "uziemiony" w twardy sposób Tomasz Wiśniewski.

Po dwóch połowach, z których każda trwała 15. minut, na tablicy wyników widniał remis 10:10. Zwycięzcę musiały więc wyłonić rzuty karne, w których zwyciężyło doświadczenie i tym samym SPR Stal Mielec Old Boys triumfowała w całym spotkaniu 13:11!
Po sportowych emocjach wszyscy udali się na wspólny posiłek, który przerodził się w wieczór wspomnień mieleckiej piłki ręcznej.

ted
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe