Strzelali dla Nadii

  • 8.08.2017, 16:22 (aktualizacja 08.08.2017 16:29)
  • msk
Strzelali dla Nadii msk
Kilkadziesiąt osób o wielkim sercu przyszło w sobotę postrzelać na strzelnicę LOK w Mielcu. Cel był szczytny, pomóc chorej dziewczynce w zebraniu pieniędzy na drogi sprzęt medyczny oraz rehabilitację. Nadia, pomimo kłopotów z poruszaniem się, uczestniczyła w imprezie z wielkim entuzjazmem.

Filigranowa dziewczynka przywitała nas nieśmiało. Dopiero, gdy tata wziął ją na ręce i przytulił, poczuła się pewnie, czego dowodem był uśmiech na jej buzi. Nadia niemal cały czas uczestniczyła w imprezie, przemieszczając się za pomocą specjalnego balkonika. Z powodu dużego wysiłku co chwilę odpoczywała w cieniu.

Dla każdego coś innego

Tego dnia każdy, kto przyszedł, mógł postrzelać z różnych typów broni i amunicji. Organizatorzy zaproponowali uczestnikom trzy rodzaje karabinków na amunicję do strzelania do klapek biatlonowych, popperów i wahadełek. Dla najmłodszych strzelców "komandosi" z Grupy ASG przygotowali repliki broni strzelające cicho bezpiecznymi kuleczkami na niewielkim dystansie.

Podczas atrakcji towarzyszących imprezie, swoje zbiory pokazali kolekcjonerzy broni strzeleckiej, militariów, grupy rekonstrukcyjne, właściciele niezwykłych aut i motocykli, a także fotograficy. Można było się sprawdzić na symulatorze auta rajdowego, poznać techniki pracy fotografa, strażaków, ratowników czy rusznikarzy. Dzieci mogły poznać nietypowe instrumenty, pojeździć ciekawymi autami. Odbyła się również licytacja różnych przedmiotów. Zlicytowano między innymi przejazd roadsterem, zabytkowym samochodem z lat 50., karnet do siłowni, czy na jazdę konną. Impreza trwała cały dzień, przyszło kilkadziesiąt osób. - Myślę, że  udało nam się to przedsięwzięcie. Przetarliśmy na pewno szlaki dla innych chcących realizować podobne akcje - mówi tata Nadii.

 

Nadia

Nadia ma siedem lat. Zaraz po urodzeniu rozpoznano u niej szereg wad wrodzonych, między innymi przepuklinę oponowo – rdzeniową i wodogłowie. Dziecko wymagało natychmiastowej operacji, którą przeprowadzono już w pierwszej dobie jej życia. Dziś dziewczynka ma za sobą  cztery operacje. A to jeszcze nie koniec, bo kolejne wciąż przed nią. 

Wraz z jej dorastaniem pojawiły się inne poważne schorzenia. Wykryto u niej niedowład kończyn dolnych, najgorszy typ zespołu pęcherza neurogennego, problemy ze wzrokiem i uzębieniem, torbiel i tłuszczaka wrośniętego w rdzeń kręgowy oraz zoperowane zakotwiczenie rdzenia. Pomimo intensywnej i ciągłej rehabilitacji dziewczynka porusza się za pomocą specjalnego balkonika. Już niedługo pójdzie do szkoły, w której - żeby się przemieszczać - będzie musiała korzystać z wózka inwalidzkiego.

Na przekór wszystkim przeciwnościom, Nadia to uśmiechnięta, mądra dziewczynka, zarażająca wszystkich swoim optymizmem. Świetnie rozumie, że rehabilitacja, której jest poddawana od pierwszych dni życia, jest niezbędna, aby kiedykolwiek mogła się usamodzielnić. Niestety, oprócz jej systematycznej i ciężkiej pracy, potrzebny jest drogi sprzęt medyczny oraz środki na intensywną rehabilitację, dzięki której jest szansa, że Nadia kiedyś będzie mogła chodzić.

POMOC DLA NADII
Dalsze losy pomocy dla dziewczynki można śledzić na Facebooku pod nazwą "Pomoc dla Nadii".

msk
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe