Metamorfoza Justyny

  • 19.07.2017, 13:47 (aktualizacja 07.09.2017 09:06)
  • Szymon Burek
Metamorfoza Justyny S. Burek
Ruszyła letnia akcja "Metamorfoza z KORSO". Przybliżymy wam wielki świat mody. Pod okiem stylistów, wizażystów, fryzjerów oraz we współpracy z najlepszymi sklepami odzieżowymi zmienimy twój wizerunek. Nie czekaj, zgłoś się już dzisiaj. Czekamy właśnie na ciebie!

PARTNERZY PROJEKTU: Sklep "Orsay" Galeria Navigator, INGLOT Mielec, Salon fryzjerski "Laura"

Na początku krótka, ale bardzo rzeczowa rozmowa. Czym się interesujesz? Co lubisz robić w wolnym czasie? Czy masz ulubione sklepy? Gdzie zazwyczaj robisz zakupy i z kim? Po serii pytań nadchodzi czas na najważniejszą część tego popołudnia – metamorfozę!

Justyna ma 21 lat, jest atrakcyjną, a przy tym skromną dziewczyną. Za nią pierwszy rok studiów na wymarzonej stomatologii. Jak sama mówi, chciałaby znaleźć swój styl, świadomiej dokonywać wyborów w stylizacjach, dodać do swojego wizerunku kolorytu, odwagi.

Styliście Jakubowi Smoleniowi wystarcza jedno spojrzenie na naszą bohaterkę, by wiedzieć, w czym powinna chodzić na co dzień, w jakich kolorach jest jej dobrze i jakie fasony pasują do jej figury. Szybko bierze się do pracy.

Głównym założeniem metamorfozy w tym przypadku jest przełamanie - przekonanie do elementów garderoby, na które w innych okolicznościach Justyna nawet by nie spojrzała, a już na pewno nie połączyła w taki sposób, jak zrobił to stylista. - Trzeba bawić się modą, nie bać się eksperymentować – tłumaczy Kuba Smoleń. - Odwagi w ubiorze trzeba się nauczyć, zajmuje to miesiąc, rok, a czasem więcej, na pewno nie można rezygnować – dodaje.

Bohaterka metamorfozy z każdą kolejną przymiarką nabiera pewności siebie. Stres i niepewność ustępują i dają miejsce na nowe, dotąd nieznane emocje – ciekawość i chęć eksperymentowania.

Kolejna propozycja to strój wieczorowy, na szczególne wyjścia. Piękny kombinezon dodał Justynie gracji i powagi, wygląda obłędnie.

Jakub Smoleń przy kolejnych odsłonach podpowiada, jak łączyć różne style, jak wykorzystywać jedną rzecz w różnych zestawieniach. Po czterech propozycjach ubraniowych czas na makijaż i fryzurę. I w tych kwestiach bohaterka może liczyć na szereg porad ze strony ekspertów. Wizażystka Inglot bardzo dokładnie wyjaśnia podstawy makijażu, radzi, jakie kosmetyki i odcienie pasują do karnacji Justyny. Dopełnieniem całej stylizacji jest fryzura, która niczym wisienka na torcie stwarza piękną całość dzisiejszej metamorfozy. Fryzjerka z salonu "Laura" zaproponowała bardzo modne w tym sezonie delikatne fale, nadające naszej bohaterce kobiecości i naturalności.

Przed nami ukazuje się piękna kobieta, od której nie sposób oderwać wzroku. Na twarzy Justyny widać uśmiech, a jej postawa wskazuje, że zmiana nie zaszła tylko w ubiorze i wyglądzie zewnętrznym, zmianie uległo także nastawienie i podejście do swojej osoby. Ta metamorfoza otworzyła naszej bohaterce oczy na nowe, zupełnie nieznane do tej pory możliwości.

Komentarz stylisty Jakuba "Q" Smolenia:

Pierwsza stylizacja: utrzymana w klimacie lat 70, w stylu hippie, ale w codziennym, miejskim, nieco wakacyjnym wydaniu. Żółta, niemalże musztradowa sukienka z dekoltem hiszpańskim ozdobionym granatowym haftem. Do tego krótka jeansowa kurtka i czarne skórzane sandałki na płaskim obcasie. Dodatki: duża torebka w kolorze baby blue z kwiatowym nadrukiem. To taki zestaw na co dzień, na uczelnie, lunch, spotkanie przy kawie.

Druga stylizacja: to historia wieczorowa, elegancka. Dzianinowy kombinezon w kolorze błękitu Turnbulla z bizuteryjnym akcentem, do tego dwurzedowa atramentowa marynarka narzucona na ramiona. Całości dopełniły zamszowe sandałki w kolorze pudrowego różu, długi złoty kolczyk i opalizująca różowa kopertowka. Gdyby wymienić buty i torebkę, całość sprawdzi się nie tylko na eleganckiej kolacji, uroczystym przyjęciu czy premierze w teatrze, ale i na co dzień, w pracy, która nie ma ściśle określonego dress codeu.

Trzecia finałowa stylizacja to symboliczne przekroczenie granicy, krok w przód, jeśli chodzi o modowe destynacje bohaterki. Błyszcząca, cekinowa spódnica w klimacie lat 80 - bardzo modnych zresztą, jako główny element stylizacji. Biały T-shirt z dekoltem w szpic tzw. Serek wskazany przy dużym biuście (takim jaki posiada nasza bohaterka), jeansowa kurtka przywodzaca na myśl lata 90, oraz dodatki wykorzystane przy poprzednich stylizacjach: duża torba i sandałki. Całości dopełnił makijaż podkreślający piękne duże oczy i fryzura - trochę szalona, nieco ejtisowa. Zestaw który w zależności od pory dnia i wykorzystanych dodatków, fryzury i makijażu sprawdzi się zarówno w piątkowy wieczór na zabawie, ale też w kreatywnym miejscu pracy, ale tez w ciągu dnia. Bo dlaczego nie? Coś co na pierwszy rzut oka wydawało się czymś nie do ogarnięcia chodzi o spódnice, finalnie skradło serce naszej bohaterki. Dając tym samym powód do dumy i odwagę do pokonywania modowych barier, eksperymentowania, zabawy modą.

Szymon Burek

Zdjęcia (52)

Podziel się:
  • TAGI:


Pozostałe