Z miłości do mody

  • 17.06.2017, 11:57
  • Marietta Mateja Nowak
Z miłości do mody fot. nadesłane
Jakub Smoleń na co dzień dba o szafy prywatnych klientów, towarzyszy im podczas zakupów. Jest miłośnikiem mody, ale przede wszystkim ludzi. Prowadzi zajęcia z zakresu mody i stylu dla kandydatek na Miss Mielca oraz modelek Mielec Fashion Week. Dziś zdradzi sekret swojej pracy.

Mówi się o tobie Personal Shopper, czyli kim tak naprawdę jesteś? Na czym polega twoja praca?
- To dosyć trudne do sprecyzowania, ponieważ zależy od tego, z czym dana osoba do mnie przychodzi, czego oczekuje. Jedni proszą o pomoc, bo nie wiedzą, co z czym połączyć. Inni chcą rozwinąć się estetycznie, zmienić swój wizerunek. Kolejni nie są czegoś pewni i pytają, wysyłają zdjęcia, oczekują wsparcia, doradzenia w stylu "ta dobrze leży, z tej zrezygnuj". Chcą, bym przeglądnął im szafę, powyrzucał to, co niepotrzebne, podpowiedział, w co warto zainwestować.  Często również towarzyszę im podczas zakupów. Jestem "przyjaciółką/przyjacielem", który szczerze i bez ogródek mówi im prawdę. To cenią sobie najbardziej.

Skąd pomysł na takie zajęcie?
- Może zabrzmi to banalnie, ale z miłości do mody, z pasji, z szacunku do mody jako integralnej części naszego życia, historii, kultury. Z ciekawości świata, ludzi. Z chęci zrozumienia ich zachowań, motywacji, dokonywanych wyborów, kreowanych wizerunków. To wynik nieustannie prowadzonych obserwacji, przyglądania się, stopniowego angażowania w "ubieranie innych", aż do finalnego nazwania tego, co robię, odpowiednimi słowami.

Czy według Ciebie mamy spore problemy z doborem odpowiednich ubrań?
- Czy spore? Jedni większe, inni mniejsze. Kwestia bardzo indywidualna.  Są to "problemy natury wszelakiej", dotyczące podejścia do ubioru jako czegoś nieistotnego, błahego. Wynikające z nieznajomości własnego ciała, sylwetki, niewiedzy, pewnego ograniczenia, ulegania stereotypom czy - co nagminne - powielania schematów. Na ogół jesteśmy nieco banalni, przeciętni, a przy tym tak strasznie przewidywalni. Jednocześnie mamy niesamowitą frajdę z torpedowania wszystkiego co inne i wymagające.

Z jakimi problemami najczęściej zwracają się do ciebie klienci?
- Jeżeli przychodzą, to proszą o pomoc, doradzenie, rozwianie wątpliwości, nazwanie tego, co chodzi im po głowie, konkretnymi słowami. Do najczęstszych "problemów" zaliczyć można: nieznajomość własnej sylwetki – jej wad i atutów, braków w szafie, niemocy, jaka ogrania ich podczas zakupów, dokonywanie niewłaściwych wyborów, czy też tendencję do chomikowania: "bo się przyda, bo to takie ładne...".

Więcej w 24 numerze Korso

Marietta Mateja Nowak
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe