Uczniowie szkoły podstawowej nr 9 opuszczają już szpital

  • 5.05.2017, 12:52 (aktualizacja 05.05.2017 14:50)
  • Redakcja
Uczniowie szkoły podstawowej nr 9 opuszczają już szpital fot. S. Burek
To był nadzwyczajnie ostry dyżur. 400 osób ewakuowanych, 45 uczniów trafiło do szpitali – w zdecydowanej większości do Szpitala Powiatowego w Mielcu. Taki jest bilans akcji ratowniczej w Szkole Podstawowej nr 9.

Najważniejsza informacja dotyczy dobrego stanu zdrowia wszystkich 34 uczniów, którzy trafili do mieleckiej lecznicy. Po dokładnych, specjalistycznych badaniach, lekarze zdecydowali, że dzieci jeszcze dziś opuszczą szpital. To był najważniejszy w tym roku test sprawności i jakości działania tej powiatowej placówki. Dyrekcji szybko udało się zabezpieczyć dodatkowy personel pielęgniarsko-lekarski na oddziale obserwacyjno-zakaźnym.

To była także nadzwyczajna akcja dla służb ratunkowych Powiatowej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Mielcu. Do akcji ratunkowej ruszyło łącznie sześć karetek pogotowia – pięć systemowych i jedna dodatkowa. Z pomocą pośpieszyły także ambulanse z Nowej Dęby, Tarnobrzega i Kolbuszowej. Do szpitali w tych samych miejscowościach ratownicy zawieźli część poszkodowanych dzieci. – Wszystko odbyło się bardzo sprawnie, bez błędów organizacyjnych. Ratownicy i dyspozytorzy stanęli na wysokości zadania – mówi Aneta Dyka Urbańska, rzecznik prasowy Powiatowej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Mielcu.

Trwa wyjaśnianie przyczyn niebezpiecznego zdarzenia. Strażacy nie wykryli w szkole żadnego trującego gazu i przekazali badanie sprawy sanepidowi. 

Posłuchaj komentarza Leszka Kwaśniewskiego, dyrektora szpitala w Mielcu:

Redakcja
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

rocky
rocky 5.05.2017, 21:08
Wiadomo kto zatruwa systematycznie mieszkańców Mielca - ja też tak jak wiele osób w tym dniu rano miałem spadek ciśnienia do 71/45! Nigdy takiego nie miałem. Praktycznie też powinienem się udać na sor, ale jakoś wytrzymałem. Podejrzewam jakąś substancję w powietrzu bo wieczorem dzień wcześniej dużo przebywałem na zewnątrz i prawdopodobnie się tego cholerstwa nawdychałem.

Pozostałe