Arriva wywiesiła białą flagę

  • 12.01.2017, 06:36 (aktualizacja 12.01.2017 06:37)
  • et
Arriva wywiesiła białą flagę Lidia Grabiec
Firma Arriva, będąca jednym z operatorów mieleckiego dworca autobusowego przy ulicy Jagiellończyka, zrezygnowała z realizacji bezpośrednich połączeń autobusowych na linii Mielec – Rzeszów przez Kolbuszową.

Informację tę potwierdziła nam rzeczniczka prasowa Arrivy, Joanna Parzniewska. W ostatnich dniach od naszych Czytelników zarówno z Mielca, jak i z Kolbuszowej odebraliśmy kilka telefonów z wątpliwościami i pytaniami, dlaczego tak się stało. Istnieją obawy, że będzie teraz trudniej dostać się do Rzeszowa, gdzie wiele osób pracuje, uczy się czy studiuje.

Monopolista?
Okazuje się, że likwidacja kilkunastu połączeń ze stolicą naszego województwa ma podłoże ekonomiczne – utrzymywanie tych linii przestało się przewoźnikowi opłacać.

Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że ponad dwa lata temu, gdy Arriva była jeszcze głównym operatorem nowego mieleckiego dworca, w lokalnych mediach pojawiła się informacja, że firma ta uruchamia regularne kursy autobusowe między Mielcem a Rzeszowem. Było to praktyczne wypowiedzenie konkurencyjnej wojny znanej w naszym mieście firmie przewozowej Marcel, od lat obsługującej połączenia m.in. Na linii Rzeszów - Mielec.

Zaporowe ceny wjazdu na dworzec w Mielcu, który władze miasta oddały w użytkowanie Arrivie, sprawiały, że busy zarówno Marcela, jak i innych mniejszych przewoźników odjeżdżały z prowizorycznych przystanków, głównie na tzw. starym dworcu lub przed hipermarketem Tesco. Warunki dla podróżujących z tych przystanków były wręcz skandaliczne i wywoływały od wielu lat falę krytyki. Arriva liczyła wtedy, że, dysponując komfortowym budynkiem dworca z poczekalnią oraz znacznie wygodniejszymi od busów autobusami, przyciągnie klientów korzystających z ich siatki nowych połączeń do Rzeszowa.

Więcej w 2 numerze Korso

et
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korso.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
Sando
Sando 18.03.2017, 13:03
Dla mnie likwidacja kursów Arrivy to porażka w kwestii komfortu podróży do Rzeszowa i z powrotem. Zgadzam się w 100% z przedmówcą "lubię arrivę". Nie rozumiem tylko dlaczego tak mało osób korzystało z usług Arrivy. Może jak pocierpią trochę w busach to zaczną tęsknić za arrivą...
lubię arrivę
lubię arrivę 13.01.2017, 12:00
Dla mnie i tak arriva była lepsza od marcela... jestem wysoki i cenie sobie wygodę tak więc ciasny marcelowski busik strasznie mi nie odpowiadał, w szczególności zimą gdy autobus jest cały zapchany także przez ludzi podróżujących na stojąco. Nie da się ściągnąć kurtki więc w ciągu godziny człowiek jest cały mokry, potem wychodzi na zewnątrz i szybko się przeziębia...W arrivie natomiast pomimo starych autobusów jest przestrzeń którą tak sobie cenię i potrzebuje w czasie podróży... Druga sprawa to ceny gdzie znów wygrała arriva, która uznaje ulgi. Płaciłem 7 zł z groszami zamiast 9zł. Czas podróży mi nie przeszkadza bo to zaledwie 20 min ale w komforcie...
grzegorz44
grzegorz44 12.01.2017, 21:01
Tu nie chodziło, ani o komfortową poczekalnię czy przystanek, ale o coś zupełnie innego. A mianowicie o to, że w dzisiejszych zwariowanych czasach kiedy ludzie się wszędzie spieszą i maja mało czasu 1 godz. 25 min. jazdy do Rzeszowa 60 km to lekka przesada. Taki Marcel choć wg mnie mniej wygodny (ciasnota) niż autobus dojeżdża spokojnie w 1 godz. - czyli szybciej niż pospieszny z Arrivy. A co gorsza gwóźdź do trumny tego połączenia na pewno dołożył fakt, że autobusy nie przyjeżdżały i odjeżdżały z głównego dworca Rzeszowa tylko z t,zw. dworca podmiejskiego oddalonego kilkaset metrów od centrum miasta. Sam słyszałem jak starszy pan chcąc kupić bilet do Mielca na dworcu głównym w Rzeszowie , dowiedziawszy się , że ma iść na podmiejski stwierdził, że ma ich w ..... i idzie pod Europę na Marcela.

Pozostałe