Korso - Tygodnik Regionalny | Mielec

Wtorek
Maj 22
    Imieniny obchodzą: Emil, Helena, Jan
Rozmiar tekstu
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Advertisement
Start arrow Sport arrow Klęska na pożegnanie roku i...trenera
Klęska na pożegnanie roku i...trenera Drukuj Poleć znajomemu
05.01.2012.
Image
Sensacyjna przedświąteczna wygrana Stali w Dąbrowie wlała sporo nadziei w serca mieleckich fanów siatkówki. Niestety, w ciągu kilku dni forma podopiecznych trenera Adama Grabowskiego gdzieś się ulotniła i w meczu z Gwardią nasza drużyna nie miała nic do powiedzenia. Szkoleniowiec Stali zapłacił za to posadą. Jego następcą został Jacek Wiśniewski.

KPSK STAL MIELEC - GWARDIA WROCŁAW  0:3 (22:25), (22:25), (13:25)

Stal: Pycia (6 pkt), Szymańska (2), Kociova (3), Babicz (15), Liliom (7), Kandora (5) Wójtowicz (libero) oraz Wilczyńska (4) i Szpak. Trener: Adam Grabowski. 

Gwardia: Wilson (9 pkt), Mroczkowska (16), Czypiruk (10), Haładyn (2), Rosner (7), Efimienko (11), Medyńska (libero) oraz Folta i Krzos. Trener: Rafał Błaszczyk. 

Sędziowali: Zajc z Radomia i Ignatowicz z Opola. Widzów:1200.
MVP meczu: Katarzyna Mroczkowska.

  To był mecz za sześć punktów, bo oba zespoły sąsiadowały ze sobą w tabeli i na gwałt potrzebowały wygranej. Nad oboma szkoleniowcami od pewnego czasu zbierały się czarne chmury i  przegrana w meczu na pożegnanie starego roku mogła dla jednego z nich oznaczać pożegnanie się z posadą. Tak też się stało.
Mecz nie miał faworyta, choć teoretycznie faworytem powinna być ekipa z Wrocławia. Gwardzistki przed tym sezonem znacząco wzmocniły skład, firma Impel została sponsorem strategicznym i celem drużyny była walka o awans do czwórki Plus Ligi Kobiet. Plany musiano szybko zrewidować, bo zanim zaczęła się liga, poważnej kontuzji doznała Anna Witczak, a bez tej zawodniczki Gwardia niespodziewanie przegrała kilka meczów i znalazła się w ogonie tabeli. Nieco wcześniej w trybie awaryjnym zatrudniono we Wrocławiu „złotko” Milenę Rosner, powracającą do kraju po zagranicznych wojażach.
Na dodatek kontuzja wykluczyła z gry w Mielcu kolejną kluczową siatkarkę teamu trenera Błaszczyka – Katarzynę Jaszewską. Tak osłabiona Gwardia zdawała się być w zasięgu Stali, która w Dąbrowie Górniczej niemal eksplodowała dobrą formą. Cóż z tego, skoro po tym meczu grono kontuzjowanych (Sadowska, Pykosz, Pycia) powiększyło się o rewelacyjnie spisującą się Urszulę Bejgę.
Na urazy narzekały także inne zawodniczki, sporo czasu spędzając w gabinecie odnowy zamiast na treningu. Do gry przeciw Gwardii stanęła na szczęście Sylwia Pycia, bo z jedną środkową (Kandora) trudno byłoby nawet marzyć o nawiązaniu walki.
Pierwszy set zaczął się od polowania zagrywką Rity Liliom, którą trener Grabowski musiał szybko zmienić na Marzenę Wilczyńską. Szczególnie dobrze zadanie trenera Błaszczyka w polu serwisowym realizowała Zuzanna Efimienko. Mielczanki męczyły się z przyjęciem zagrywki, a po drugiej stronie w rolę egzekutorki wcieliła się kapitan Gwardii Katarzyna Mroczkowska.
Po stronie Stali próbowała jej się przeciwstawić Agata Babicz, ale sama jedna nie dała rady. Gwardia prowadziła 8:5, potem 16:11, ale wręcz ułańskie szarże popularnej Andzi pozwoliły Stali zachować szanse na udaną końcówkę (tylko 19:20 dla Gwardii). Niestety, gdy Efimienko zablokowała Pycię, a następnie Liliom zaatakowała w banery reklamowe, wrocławianki miały trzy piłki setowe i za drugim razem skończyły seta.
W drugim secie bezradność Stali (przede wszystkim w przyjęciu zagrywki) była jeszcze większa. Gwardia prowadziła już 21:13.  Zrezygnowany trener Grabowski posłał na rozegranie Paulinę Szpak, ale zawodniczki trenera Błaszczyka zaczęły popełniać błąd za błędem, pozwalając zbliżyć się Stali na trzy punkty (18:22). Gdy katastrofalnie spisującej się w tym meczu Katerinie Kociovej udało się plasowanym atakiem trafić w linię, było już tylko 21:23, a Rafał Błaszczyk w szale wściekłości niemal rzucił się na sędziego, twierdząc, że piłka była na aucie.
Szybko jego skołatane nerwy uspokoiła Milena Rosner, ratując niemal straconą piłkę precyzyjnym lobem nad mieleckim blokiem. Ta sama zawodniczka wykorzystała pierwszego setbola i Gwardia prowadziła 2:0 w setach.
Zawodniczki Stali straciły jakiekolwiek nadzieje na nawiązanie walki z rywalkami i trzeci set był wręcz ich egzekucją. Nie tylko porażka była dla kibiców wielkim rozczarowaniem, ale przede wszystkim jej styl, tym bardziej że osłabiona Gwardia była w miniony czwartek zespołem do ogrania. Wyglądało to tak, jakby wiarę w wygranie meczu i w swoje umiejętności siatkarki Stali  zostawiły w szatni. 
    Edward Tabor

OPINIE:

Katarzyna Mroczkowska (Gwardia):

-To był dla nas bardzo ważny mecz. Zawsze nam się ciężko gra w Mielcu. Dzisiaj dodatkowo byłyśmy postawione w trudnej sytuacji, bo nie mogła wystąpić Kasia Jaszewska. Te trzy zdobyte punkty możemy sobie liczyć podwójnie.
Mariola Wójtowicz (Stal):
-Mogę tylko pogratulować rywalkom i przeprosić kibiców za naszą postawę. Nie wiem, co się stało, że przegrałyśmy w taki sposób. Mam nadzieję, że mecz w  Łodzi będzie w naszym wykonaniu wyglądał całkowicie  inaczej.

Rafał Błaszczyk (trener Gwardii):
-Cieszę się, że jakoś wybrnęliśmy z tej trudnej sytuacji. W Mielcu zawsze jest ciężko, ale ostatnio dla nas szczęśliwie. Spotkały się dwa zespoły z poważnymi problemami. Myślę, że pokazaliśmy więcej opanowania i więcej sztuki siatkarskiej. Ciężar gry wzięły na siebie Mroczkowska z Mileną Rosner, pozostałe dziewczyny coś od siebie dołożyły i to się w sumie złożyło na nasza wygraną. Mecz się nam dobrze ułożył głównie dzięki dobrej zagrywce, co pozwoliło nam grać blokiem. Mimo wszystko zdobywanie punktów wcale nam nie przychodziło łatwo.

Adam Grabowski (trener Stali):
-To, co miało być naszym atutem, czyli zagrywka, było atutem Wrocławia. To jedna rzecz, której nam dziś zabrakło, a drugą, której zabrakło jeszcze bardziej w porównaniu na przykład z meczem w Dąbrowie, był brak pozytywnej boiskowej agresji. Graliśmy zbyt miękko i słabiej niż zwykle w obronie, co przecież zwykle jest naszym atutem. Nie wiem, co się stało, że w Dąbrowie zagraliśmy tak dobrze, a tu tak źle. Nie upatrywałbym naszej słabej postawy w braku Doroty Pykosz, bo kłopoty ze zdrowiem mamy przecież nie tylko my.  Każdy siatkarz czy siatkarka muszą się zaprzyjaźnić z bólem. Nie można okazywać słabości, jak tylko coś boli. 

 
Inne wyniki:
PTPS Piła – Atom Trefl Sopot 0:3 (23:25, 15;25, 14;25)
Muszynianka – Aluprof Bielsko 3:0 (27:25, 25;21, 26:24)
Pałac Bydgoszcz – Budowlani Łódź 2:3 21:25, 17:25, 25:23, 25:19, 15:11)
AZS Białystok – Tauron Dąbrowa 0:3 (18:25, 21:25, 21:25)


Odsłon: 255

  Komentuj

Napisz Komentarz
  • Proszę utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
  • Osobiste słowne ataki będą usunięte.
  • Proszę nie używaj komentarzy, które mogą zablokować witrynę. Taki materiał będzie usunięty.
  • Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', czy widzisz poprawny kod zabezpieczeń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w twojej przeglądarce.
  • Jeśli nie możesz przesłać zawartości prawdopodobnie wpisałeś zły kod bezpieczeństwa.
Imię:
E-mail
Tytuł:
BBCode:Web AddressEmail AddressBold TextItalic TextUnderlined TextQuoteCodeOpen ListList ItemClose List
Komentarz:



Kod:* Code
Powiadom mnie o komenatrzach

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

TELEGRAM KORSO

Budzyński i Armia

Tego nie możesz przegapić! Spotkanie z Tomkiem Budzyńskim odbędzie się dzisiaj (18.05) o godz. 18.00 w Klubie Muzycznym STUDIO przy ulicy Pułaskiego 2A, Artysta jest liderem zespołu muzycznego Armia. więcej

PZL wyprodukuje struktury lotnicze odrzutowca

PZL Mielec, będąca częścią Sikorsky Aircraft, podpisała kontrakt z amerykańskim producentem samolotów. więcej

Uwaga! Utrudnienia na ul. Kościuszki

W związku z prowadzoną przebudową ulicy Kościuszki, wykonawca prac informuje o utrudnieniach, jakie nastąpią w najbliższych dniach. więcej

Będziemy mieć strefę kibica

W Mielcu powstanie tzw. strefa kibica. Wspólne oglądanie meczów na ogromnym leadowym ekranie będzie się odbywać w miejscu sezonowego lodowisko.  więcej