Korso - Tygodnik Regionalny | Mielec

Wtorek
Maj 22
    Imieniny obchodzą: Emil, Helena, Jan
Rozmiar tekstu
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Advertisement
Start arrow Sport arrow Piłka ręczna arrow Twierdza Mielec
Twierdza Mielec Drukuj Poleć znajomemu
29.11.2011.
Image
Szalone emocje na meczach piłkarzy ręcznych Tauronu Stali Mielec to w tym sezonie niemal reguła. Nie inaczej było w środę, 23 listopada, gdy stalowcy po niezwykle zaciętym meczu pokonali  Azoty z Puław. Był to rozegrany awansem pierwszy mecz rundy rewanżowej. Dzięki tej wygranej mielczanie wskoczyli na trzecie miejsce w ligowej tabeli, za plecy potentatów Vive i Wisły Płock.


TAURON STAL MIELEC  22:20  (12:9)  AZOTY PUŁAWY

Stal:: Wolański, Kiepulski - Wilk, Albin, Janyst 1, Sobut 6, Jędrzejewski, Szpera 6, Babicz 2, Kubisztal 1, Basiak 1, Gliński 3, Chodara 2.
Azoty: Stęczniewski, Wyszomirski, Kolev - Bałwas, Płaczkowski, Tylutki 1, Zinchuk 5, Łyżwa, Kus 2, Witkowski 1, Afanasjev, Szyba, Masłowski 2, Gowin 4, Zydroń 5.
Sędziowali: Marcin Piechota, Bartosz Leszczyński (obaj Płock).
Kary:
8 minut i 8 minut.
Widzów:
1600.

Mecz przełożono z weekendu na środę ze względu na rozgrywki europejskich pucharów. Azoty i Stal wystąpią w Challange Cup. Środowy mecz w hali MOSiR-u był jednocześnie walką o trzecie miejsce w ligowej tabeli. Starcia na linii Mielec - Puławy zawsze są niezwykle zażarte. Wszyscy mieli w pamięci ostatni mecz między tymi zespołami, zakończony jednobramkowym zwycięstwem Puław. Sędziowie ukarali w nim zawodników 58 minutami kar. Newsem dnia był powrót do składu Stali Pawła Albina, co w perspektywie kilkutygodniowej absencji kontuzjowanego Pawła Gawęckiego ucieszyło kibiców naszej drużyny.
Stal zaczęła z Adamem Wolańskim w bramce i Pawłem Wilkiem oraz Marcinem Basiakiem na skrzydłach. W pierwszej akcji kontrę sam na sam ze Stęczniewskim w bramce Puław zmarnował Rafał Gliński, który później rehabilitował się niesamowitą harówką w obronie, gdy udanie powstrzymywał akcje głównego snajpera Puław Dmitro Zińczuka. Mimo że grały czołowe drużyny Superligi, poziom gry nie przypominał meczu ekstraklasy - od początku obserwowaliśmy festiwal błędów z obu stron.
Stalowcy mieli ogromne kłopoty z poprawnym rozegraniem piłki, a ich zbyt indywidualne akcje powstrzymywał Stęczniewski. Do 7 minuty Azoty prowadziły 2:1 i dopiero wtedy wyrównał Szpera. Kolejne dwa fatalne pudła Basiaka i Wilka oraz dwuminutowe wykluczenie Sobuta sprawiły, że Azoty objęły prowadzenie 5:3. -Tak dalej nie możemy grać - krzyczał do swoich zawodników trener Ryszard Skutnik podczas przerwy na żądanie.
Ta reprymenda zmobilizowała zawodników, którzy szybko odrobili stratę, wychodząc na prowadzenie  7:6, po kontrze (tym razem skutecznej) Glińskiego. Trzeba podkreślić bardzo dobrą postawę Adama Wolańskiego w bramce Stali. Dopóki jego koledzy słabiej spisywali się w ofensywie, „Wolak” trzymał wynik wokół remisu, a gdy Szpera z Sobutem zaczęli trafiać, Stal uciekła na 3 bramki (11:8.). Wolański w końcówce I połowy bronił jak w transie, nawet w wydawałoby się beznadziejnych sytuacjach.
Kto myślał, że po przerwie Stal szybko złamie reszki oporu Azotów, ten musiał się rozczarować. Goście nie popuścili ani na krok. Niemal do końca trwała zacięta walka punkt za punkt. W bramce Stali dobrą zmianę Wolańskiemu dał Kiepulski, w bramce Azotów Stęczniewski nie dał pograć reprezentacyjnemu golkiperowi Wyszomirskiemu. W 40 minucie Stal po bramce Witkowskiego prowadziła tylko 17:16. Emocje były coraz większe.
W końcówce w głównej roli wystąpił Michał Chodara. Najpierw w 56 minucie przy stanie 20:18 z bardzo ostrego kąta pokonał Stęczniewskiego, a potem zainicjował kontrę i po rajdzie przez całe boisko niemal wjechał z piłką do bramki Azotów. Cztery bramki przy nieco ponad 3 minutach do końca meczu niemal gwarantowało wygraną Mielca, ale to nie był jeszcze koniec emocji, bo sędziowie na dwie minuty wykluczyli najpierw Janysta, a za moment Sobuta. Stal blisko dwie minuty musiała grać w czterech przeciwko sześciu i to była nadzieja dla gości na uratowanie choćby punktu.
Niesieni dopingiem niezawodnej publiczności gracze Stali rozsądnie się bronili, ale stracili dwie bramki (22:20). Gościom uciekały kolejne sekundy, a gdy szykowali się do zdobycia kontaktowej bramki,  Jędrzejewski w dziecinny sposób przechwycił piłkę i jasnym się stało, że puławianie żadnej krzywdy już nie zdążą im zrobić.
Środowe mecze przyniosły olbrzymią sensację w Olsztynie, gdzie Warmia pokonała mistrzów Polski Wisłę Orlen Płock. Przed Stalą teraz trudny wyjazd do Zabrza na mecz z beniaminkiem Powenem (środa, 30 listopada), a potem dwumecz w Mielcu z Diomidis Argos w ramach Challange Cup (sobota i niedziela, 3/4 grudnia)
    Edward Tabor

Opinie:
Marcin Kurowski (Puławy):
Mecz walki. Przegraliśmy zbyt dużą ilością prostych błędów technicznych, gubiąc piłki w ataku w tak głupi sposób, nie da się wygrać z takim rywalem jak Stal.   Musieliśmy ciągle gonić wynik. W drugiej połowie mieliśmy okazję doprowadzić do remisu, ale znowu błędy dały o sobie znać i to zadecydowało o przegranej, bo w obronie nieźle walczyliśmy. Dobrze włączył się w to także Maciej Stęczniewski w bramce.

Ryszard Skutnik (Stal):
Zdobyliśmy na Puławach w tym sezonie trzy punkty. Wiedzieliśmy przed meczem, że kluczem do wygranej będzie nasza gra w obronie i to się udało zrealizować. Do tego dobrze bronili nasi bramkarze. Przez asekuranctwo zbyt mało wyprowadziliśmy kontr, za mało biegaliśmy. W ataku pozycyjnym mieliśmy bardzo trudne zadanie do wykonania, bo różnica warunków fizycznych była spora na korzyść rywali. Stęczniewski też dobrze bronił. W sumie mniej zrobiliśmy błędów i nasza wygrana jest zasłużona.

Maciej Stęczniewski (Puławy):
-Nasze mecze ze Stalą zawsze są podobnie zacięte. W obronie walczyliśmy dobrze, zabrakło  atutów i siły przebicia w ataku. Trzeba przyznać, że rywal po prostu był dziś lepszy.

Michał Chodara (Mielec):
-W obronie my i rywale walczyliśmy bardzo mocno i bardzo dobrze, a wygraliśmy, bo byliśmy nieco skuteczniejsi w ataku. Cieszy to zwycięstwo, bo nasza postawa w poprzednim meczu nie wyglądała tak, jak należy. Dziś się poprawiliśmy i teraz czekamy na mecz z Zabrzem.

Inne wyniki
Warmia Olsztyn – Wisła Orlen Płock 24:23 (10:13)
Vive Targi Kielce – Miedź Legnica 42:14 (18:9)
Nielba Wągrowiec – Jurand Ciechanów 29:23 (18:10)
MMTS Kwidzyn – Chrobry Głogów 28:21 (14:12)
Zagłębie Lubin – Powen Zabrze 27:31 (12:17)

Odsłon: 596

  Komentuj

Napisz Komentarz
  • Proszę utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
  • Osobiste słowne ataki będą usunięte.
  • Proszę nie używaj komentarzy, które mogą zablokować witrynę. Taki materiał będzie usunięty.
  • Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', czy widzisz poprawny kod zabezpieczeń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w twojej przeglądarce.
  • Jeśli nie możesz przesłać zawartości prawdopodobnie wpisałeś zły kod bezpieczeństwa.
Imię:
E-mail
Tytuł:
BBCode:Web AddressEmail AddressBold TextItalic TextUnderlined TextQuoteCodeOpen ListList ItemClose List
Komentarz:



Kod:* Code
Powiadom mnie o komenatrzach

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

TELEGRAM KORSO

Budzyński i Armia

Tego nie możesz przegapić! Spotkanie z Tomkiem Budzyńskim odbędzie się dzisiaj (18.05) o godz. 18.00 w Klubie Muzycznym STUDIO przy ulicy Pułaskiego 2A, Artysta jest liderem zespołu muzycznego Armia. więcej

PZL wyprodukuje struktury lotnicze odrzutowca

PZL Mielec, będąca częścią Sikorsky Aircraft, podpisała kontrakt z amerykańskim producentem samolotów. więcej

Uwaga! Utrudnienia na ul. Kościuszki

W związku z prowadzoną przebudową ulicy Kościuszki, wykonawca prac informuje o utrudnieniach, jakie nastąpią w najbliższych dniach. więcej

Będziemy mieć strefę kibica

W Mielcu powstanie tzw. strefa kibica. Wspólne oglądanie meczów na ogromnym leadowym ekranie będzie się odbywać w miejscu sezonowego lodowisko.  więcej