|
Lubin niezdobyty - trzecia porażka |
|
|
|
06.10.2011. |
|
Na tarczy wrócili z Lubina szczypiorniści Stali Mielec po porażce z ostatnim w tabeli Zagłębiem. Lubinianie zostali outsiderem nieco przypadkowo i wiadomo było, że aby odbić się od ligowego dna, w starciu z „Czeczeńcami” trenera Skutnika na szalę rzucą wszystkie siły. Tak też było. Trzy minuty przed końcem, prowadząc 28:24, gospodarze mogli już czuć się zwycięzcami. Ostatni zryw Stali pozwolił tylko zmniejszyć rozmiary przegranej.
ZAGŁĘBIE LUBIN - SPR STAL MIELEC 28-27 (14-13) Dla gospodarzy był to mecz „o przeżycie” - w razie kolejnej porażki w klubie miało dojść do „trzęsienia ziemi”. Początek należał do Stali, która objęła prowadzenie 2:1 i 4:2. Gospodarze wyrównali w 7 minucie po strzale Kuźdęby (5:5). Szymyślik dał podopiecznym trenera Jacka Będzikowskiego pierwsze w meczu prowadzenie 6:5. Do końca pierwszej połowy trwała zażarta walka o każdego gola. Stalowcy zawodzili pod bramką przeciwnika, dzięki czemu ci utrzymywali 1-2 punkty przewagi. Co prawda po kwadransie był remis 9:9 (wyrównujący gol Adama Babicza), ale do szatni gospodarze schodzili z jednobramkową zaliczką, która zapowiadała duże emocje w drugiej połowie. Po 40 minutach Stal prowadziła 19:17 (dwa z rzędu trafienia Łukasza Janysta) i wygrana na trudnym terenie w Lubinie zdawała się być w zasięgu ręki. Niestety, akurat w tym momencie mielczanom przydarzył się przestój w grze bezwzględnie wykorzystany przez miejscowych, którzy pięć razy znaleźli drogę do siatki, a Stal odpowiedziała tylko jednym trafieniem i było 22:20 dla Zagłębia. Czas trenera Skutnika niewiele pomógł, stalowcy popełniali raz za razem pomyłki w akcjach ofensywnych, gdzie zmorą dla nich był świetnie dysponowany tego dnia w lubińskiej bramce Adam Malcher. Gracze Stali kilka razy nie wykorzystywali liczebnej przewagi po dwuminutowych wykluczeniach grających z ogromnym poświęceniem zawodników Zagłębia. W 48 minucie było 23:20, w 54 - 26:23, a w 57 już 28:24. Nadzieje na korzystny wynik dla Stali uciekały wraz z minutami na boiskowym zegarze. Mogło się wydawać, że jest już po meczu. Tymczasem posypały się kolejne kary dla Zagłębia i przez blisko dwie minuty Stal grała w podwójnej przewadze, zdobywając trzy bramki z rzędu. Na wyrównanie zabrakło jednak czasu i miejscowi kibice mogli się cieszyć z pierwszego zwycięstwa swojej drużyny. Edward Tabor Odsłon: 319
|
- Proszę utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
- Osobiste słowne ataki będą usunięte.
- Proszę nie używaj komentarzy, które mogą zablokować witrynę. Taki materiał będzie usunięty.
- Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', czy widzisz poprawny kod zabezpieczeń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w twojej przeglądarce.
- Jeśli nie możesz przesłać zawartości prawdopodobnie wpisałeś zły kod bezpieczeństwa.
|
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |