 Tradycyjnie, jak co roku, lekkoatleci podsumowali sezon 2011. Podsumowanie miało także symboliczny wymiar - pożegnania się ze stadionem - prawdopodobnie do wiosny 2013 roku. Pożegnano także trenera Piotra Surowca, który w mieleckim klubie pracował nieprzerwanie od 1961 roku.
Oceny minionego roku dokonał urzędujący wiceprezes, trener koordynator szkolenia klubu - Stanisław Zioło. Z jego raportu wynikało, że - mimo sporych kłopotów z obiektem - pod względem sportowym dla przedstawicieli królowej sportu był to całkiem niezły sezon.
Z tartanu na żużel Świadczy o tych choćby fakt, że w jeszcze nieoficjalnej punktacji w ramach Ogólnopolskiego Współzawodnictwa Dzieci i Młodzieży LKS Stal Mielec zajął w województwie podkarpackim dziewiąte miejsce (uzyskując 100 pkt.) - najwyższe z klubów Mielca i powiatu mieleckiego. Przygotowania do sezonu halowego przebiegały normalnie. Większe problemy pojawiły się w dalszej części sezonu letniego, w związku z wyłączeniem z eksploatacji bieżni na obiekcie otwartym. Wszystko to za sprawą modernizacji stadionu. Dla części konkurencji jedynym miejscem do treningu stał się posiadający bieżnię żużlową obiekt obok boiska nr 3 na błoniach za Hotelem Polskim. Był on jednocześnie główną areną do rozgrywania zawodów powiatowych. Jego przygotowanie do użytkowania, a właściwie przywrócenie do używalności, aby choć w minimalnym stopniu spełniał odpowiednie warunki, wymagało sporo pracy ze strony trenerów LKS i pracowników MOSiR-u.
Sportowa bezdomność Najgorszy okres dla klubu zacznie się w połowie listopada, gdy lekkoatleci stracą także swoją halę pod trybuną zachodnią, na której mają się w najbliższych dniach rozpocząć prace rozbiórkowe górnych sektorów, a następnie ruszy przebudowa całego obiektu. Niestety, podobnie jak w przypadku klubu piłkarskiego nie udało się zrealizować pierwotnego planu przeniesienia na pewien czas lekkoatletów z trybuny zachodniej na trybunę wschodnią, która na początku roku 2011 miała być gotowa. Opóźnienie realizacji inwestycji przebudowy stadionu sięgające kilku miesięcy sprawiło, że oba kluby stały się bezdomne i trzeba dla nich szukać zastępczego lokum. Dla piłkarzy takim lokum będzie zadaszony przez SMS Orlik i SP-9 oraz Zespół Szkół przy Tańskiego, natomiast lekkoatleci będą trenować na hali sportowej MOSiR-u i w SP-6. Obecnie LKS jest w trakcie przeprowadzki: sprzęt jest przenoszony do budynku garaży MOSiR-u, biuro będzie się mieścić w budynku przy ul. Biernackiego 1.
3 razy złoto Pod względem osiągnięć medalowych rok 2011 był podobny do poprzedniego roku. Zawodnicy LKS Stal Mielec zdobyli dziewięć medali w różnych kategoriach wiekowych – w tym trzy medale złote. Sensacyjny złoty medal wywalczył na Młodzieżowych Mistrzostwach Polski w Gdańsku Jacek Żądło (podopieczny trenera Stanisława Zioły).w biegu na 3000m z przeszkodami Dzięki temu niespodziewanemu wynikowi mielczanin uzyskał przepustkę na Młodzieżowe Mistrzostwa Europy (U-23) w Ostrawie, gdzie zajął piętnaste miejsce. Drugi złoty medal na 3000 m w spalskiej hali „wychodziła” Sylwia Rembowicz w kategorii juniora młodszego. Ostatni, trzeci złoty medal dla LKS-u w chodzie na dystansie 3000 m obroniła z roku ubiegłego uzdolniona Katarzyna Zdziebło podczas Mistrzostw Polski Młodzików w Kielcach. Zarówno Rembowicz jak i Zdziebło to podopieczne trenerki Marzeny Kulig.
Wicemistrzowie w kolorze srebra Od wielu lat LKS jest klubem przede wszystkim młodzieżowym. Jedynym seniorem liczącym się w ogólnopolskiej rywalizacji jest Jakub Giża. Sezon 2011 był dla niego trudnym powrotem do sportu po ciężkiej kontuzji i był to powrót udany, bo wychowanek trenera Ryszarda Jakubowskiego wywalczył na Mistrzostwach Polski seniorów w Bydgoszczy srebrny medal w pchnięciu kulą, przegrywając tylko z mistrzem Tomaszem Majewskim. Obrona drugiego miejsca w kraju była dla Jakuba priorytetem i to się udało, co w perspektywie najbliższego olimpijskiego sezonu napawa pewnym optymizmem. Kolejnymi zawodnikami, którzy stanęli w hali na drugim stopniu podium, byli juniorzy starsi Andrzej Siódmiak w biegu na 1500 m (zawodnik trenera Stanisława Zioły) oraz Monika Maziarz w chodzie na 3000 m.
„Wychodzone” medale Medalowy dorobek LKS-u uzupełniają trzy medale brązowe, zdobyte przez podopiecznych trenerki Marzeny Kulig: Monikę Kaczor w chodzie na 3000 m podczas Halowych Mistrzostw Polski juniorów starszych, Sebastiana Tara – na Mistrzostwach Polski młodzików oraz Sylwię Rembowicz – na Mistrzostwach Polski juniorów młodszych w Płocku. Kilkoro zawodników ukończyło rywalizację w pierwszej ósemce. Dwukrotnie na czwartym miejscu meldowała się Barbara Kantorowska w chodzie oraz Ewelina Jacher w rzucie młotem (jun. młodsze). Na piątym miejscu zakończył rywalizację w rzucie młotem Wojciech Marszałek na Mistrzostwach Polski Juniorów. Nietrudno zauważyć, że większa część dorobku medalowego lekkoatletów z Mielca to medale w chodzie sportowym, ale trudno się temu dziwić, biorąc pod uwagę fakt kłopotów z bazą treningową na mieleckim stadionie, która praktycznie przestała istnieć. W roku 2011 poprawionych zostało kilka rekordów klubu, w tym jeden z najstarszych - z roku 1977. Dokonał tego Jacek Żądło w biegu na 3000 m z przeszkodami (aktualny rekord wynosi 8.49,68).
Dziękujemy - panie Piotrze! Podczas podsumowania najlepsi zawodnicy otrzymali pamiątkowe statuetki z rąk członków zarządu: prezesa Jerzego Stasza i wiceprezesów: Stanisława Zioły i Mirosławy Jakubowskiej. Z klubem pożegnało się kilkoro zawodników, którzy odeszli na studia lub postanowili zakończyć przygodę ze sportem. Byli to między innymi: Jarosław Lentowicz, Monika Kaczor, Bartosz Klich, Bartosz Wachta, Sylwia Naprawa, Andrzej Siódmiak i Mateusz Sokół. Podziękowano także wielce zasłużonemu trenerowi - Piotrowi Surowcowi, pracującemu na rzecz mieleckiej lekkiej atletyki w latach 1955 – 1957 i nieprzerwanie od 1961 roku do dnia dzisiejszego. Pan Piotr wychował wielu medalistów i reprezentantów Polski, m.in.: Dorotę Dydo, Patrycję Rataj, Katarzynę Zioło, Wojciecha Bielewicza, Mirosława Hydla, Agnieszkę Ziębę, Joannę Bryłę czy Bartosza Dzika. Obiekt lekkoatletyczny pod trybuną zachodnią był dla Piotra Surowca drugim domem. Teraz na czas przebudowy trzeba go opuścić, co oprócz kłopotów zdrowotnych było jedną z okoliczności przesądzających o pożegnaniu się nestora mieleckiej lekkoatletyki z pracą w klubie. Pożegnanie było bardzo wzruszające, w niejednym oku zakręciła się też łza...
Nadzieja na jutro Funkcjonowanie mieleckiego klubu, tak jak w ostatnich latach, opierało się głównie na dotacji z Urzędu Miasta, a także na pomocy finansowej różnych innych instytucji i firm, takich jak: Urząd Marszałkowski w Rzeszowie, Kronospan Mielec sp. z o.o., Kirchhoff Polska sp. z o.o., Agencja Rozwoju Regionalnego oddział w Mielcu, Cobi sp. z o.o., Lear Poland sp. z o.o., Szydłowiecka sp. z o.o., Grażyna Łuczak-Stala, Reg-Benz Mielec, MOSiR w Mielcu, Powiatowy Szkolny Związek Sportowy w Mielcu, MPGK sp. z o.o. i SCK w Mielcu. Zaproszony gość, kierownik szkolenia Podkarpackiej Federacji Sportu – Michał Tittinger, życzył klubowi cierpliwości, a patrząc na powstający nowy stadion wyraził opinię, że będzie to najlepsza baza treningowa na Podkarpaciu i jeden z ładniejszych obiektów lekkoatletycznych w Polsce.
Królowa ma się nieźle Ten optymizm udzielił się wszystkim, bo mimo kłopotów królowa sportu w Mielcu ma się chyba całkiem nieźle. To prawda, że coraz trudniej zachęcić młodych ludzi do uprawiania sportu, to prawda, że coraz trudniej znaleźć sportowe talenty, na których opiera się lekkoatletyczne szkolenie, ale z drugiej strony jest też traktowanie sportu jako rekreacji i sposobu spędzania wolnego czasu. Świadczyły o tym np. bardzo budujące obrazki podczas sztandarowej od paru lat imprezy organizowanej przez LKS, jaką są Biegi Uliczne o Puchar Prezydenta Mielca. W tym roku zorganizowano je (w międzynarodowej obsadzie) już po raz siedemnasty. Rekord frekwencji, mimo kiepskiej aury, znów został pobity, a widok setek dzieci i młodzieży, z rzadko spotykanym zacięciem biegającej i rywalizującej na głównej ulicy miasta, świadczył o tym, że moda na sport i aktywny sposób życia obejmuje coraz szersze kręgi naszej mieleckiej społeczności. W sumie, podobnie jak w roku ubiegłym, LKS zorganizował dwadzieścia imprez sportowych (głównie szkolnych i regionalnych), a oprócz Biegów Ulicznych imprezą o zasięgu ogólnopolskim był Miting w Pchnięciu Kulą. Całe środowisko królowej sportu ma nadzieję, że nowy stadion w Mielcu otworzy przed lekką atletyką zupełnie nowe perspektywy. Edward Tabor Odsłon: 702
|
- Proszę utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
- Osobiste słowne ataki będą usunięte.
- Proszę nie używaj komentarzy, które mogą zablokować witrynę. Taki materiał będzie usunięty.
- Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', czy widzisz poprawny kod zabezpieczeń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w twojej przeglądarce.
- Jeśli nie możesz przesłać zawartości prawdopodobnie wpisałeś zły kod bezpieczeństwa.
|
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |