Korso - Tygodnik Regionalny | Mielec

Piątek
Maj 18
    Imieniny obchodzą: Aleksander, Aleksandra, Alicja
Rozmiar tekstu
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Advertisement
Start arrow Publicystyka arrow Wspomnienia arrow Społecznik jakich mało
Społecznik jakich mało Drukuj Poleć znajomemu
20.10.2011.
Image
Ryszard Sieroń we wspomnieniach przyjaciół i kolegów


6 października zmarł Ryszard Sieroń – nietuzinkowa postać mieleckiego życia publicznego. Przypominamy dziś jego biografię, a także oddajemy głos osobom, które go znały z bliska.

Zdzisław Nowakowski (radny sejmiku wojewódzkiego)

- Moja znajomość z Ryszardem Sieroniem została zapoczątkowana w 1998 roku wraz z rozpoczęciem wspólnej pracy w radzie miejskiej. Postrzegałem Go jako człowieka nietuzinkowego i twórczego, ciągle poszukującego recept na rozwiązanie wielu problemów nurtujących mieszkańców naszego miasta. Ten styl potwierdzała permanentna aktywność w samorządzie i różnych środowiskach. Był człowiekiem czynu o bardzo wyrazistych poglądach, które okazywał w sposób bezpośredni, nad wyraz mocny i bezkompromisowy. Nie zawsze przysparzało mu to kolejnych przyjaciół. Dobrze pamiętam Jego determinację w przekonywaniu radnych, aby zwiększyć środki finansowe na zakończenie remontu Pałacyku Oborskich – obecnie siedziby Muzeum Regionalnego. Ale Jego największą miłością był sport. Bez wątpienia w obecnych sukcesach piłkarzy ręcznych jest znacząca cząstka Jego pracy i bezinteresownego zaangażowania. Niezmiernie mocno ceniłem sobie współpracę z Panem Ryszardem. Odbyliśmy przecież wiele wspólnych rozmów, z których wyłaniał mi się obraz osoby odpowiedzialnie traktującej swoje wielorakie obowiązki. Nawet jeśli mieliśmy na pewne sprawy różne poglądy, one nigdy nas nie poróżniły, wręcz przeciwnie – zbliżały nas do siebie. Z przekonaniem mogę to powiedzieć – szanowaliśmy się.
Zbigniew Buczek (prezes Mieleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej)
- Rysiek Sieroń był człowiekiem wielu zainteresowań i pasji. W swojej wszechstronnej działalności odznaczał się ogromną pracowitością i kompetencją. Treścią jego życia była praca i mimo dokuczliwej choroby, jego aktywność nie zmniejszyła się. Jego bezkompromisowa postawa w wyrażaniu swoich opinii i poglądów nie zawsze była akceptowana przez wszystkich. Tym bardziej należy docenić cywilną odwagę Ryśka…Był człowiekiem niezwykle wrażliwym, otwartym, a przede wszystkim przekonanym, że żyje dla innych. Zawsze świetnie przygotowany - w czasach, gdy wielu toczyło spory,  mówiło „od rzeczy”, On wolał rozmawiać, szukać kompromisu. Pamiętam, że jego materiały na sesję rady miejskiej były pełne podkreśleń, zaznaczeń, uwag i pytań. Nigdy nie bał się ich zadawać, wiedział, że walczy o lepsze jutro. Zostawił w Mieleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej wiele efektów swojej pracy, zaangażowania i pasji. Zapamiętam Go jako nietuzinkowego i wyjątkowego człowieka. Mogę czuć się wyróżniony, że miałem okazję z nim współpracować.

Antoni Weryński (prezes SPR Stal Mielec):
- Ryśka znałem od zawsze. Traktowaliśmy się jak przyjaciele Był wielkim fanem mieleckiego sportu – nie tylko piłki ręcznej. Dzięki niemu piłka ręczna po raz drugi zaistniała w Mielcu. Po dwóch latach zrezygnował z prezesowania, ale nigdy nie zrezygnował z pomagania naszemu klubowi. Był potem dyrektorem klubu. Doradzał mi, mogę powiedzieć, że był taką moją prawą ręką. Zrobił dla nas wielką robotę. Godzinami rozmawialiśmy o piłce ręcznej. Dużo się od niego nauczyłem. To był człowiek, z którym warto było rozmawiać nie tylko o piłce ręcznej. Zawsze to były dyskusje na argumenty. Nigdy nie poddawał się żadnym modom, trendom, był konsekwentny w swoich poglądach, zawsze miał swoje zdanie i za to go niezwykle ceniłem. Często się spieraliśmy, nie zawsze klepaliśmy się po plecach, ale zawsze dochodziliśmy do wspólnych wniosków.  Był powszechnie szanowanym społecznikiem z prawdziwego zdarzenia. Zostało po nim wiele bardzo dobrych wspomnień, bo to był po prostu dobry człowiek.  

Krystyna Grzech (radna rady miasta)
- Ryszard był moim wspaniałym kolegą i przyjacielem. Znaliśmy się jako radni osiedlowi, często  rozmawialiśmy o sprawach mieszkańców, o ich różnych problemach. W 2006 r. zostaliśmy radnymi rady miejskiej z Forum Wyborczego MSM. Ryszard był już wcześniej radnym, więc - jak przystało na dobrego kolegę - pomógł mi wdrożyć się do prac w miejskim samorządzie. Pracowaliśmy razem w Komisji Sportu. Wiem, jak bardzo chciał doczekać się nowego stadionu, jak bardzo ,,leżały mu na sercu" sprawy piłki ręcznej i innych dyscyplin. Wszystkie posiedzenia komisji sportu prowadził bardzo rzeczowo, zawsze był do nich świetnie przygotowany. Kiedy rok temu nie został wybrany do rady miasta, było mi smutno i odczuwałam brak ,,bratniej duszy". Ryszard zawsze miał dla mnie czas, mimo że zmagał się z chorobą, zawsze mogłam na niego liczyć. Przechodząc koło sklepu „Kawa czy herbata”, gdzie Ryszard miewał ,,dyżury", lubiłam tam wstąpić i porozmawiać. Były to takie nasze „serdeczne Polaków rozmowy” - na każdy temat. Bardzo mi tych rozmów brakuje.

Bogdan Bieniek (wiceprezydent miasta)
- Ryszard zawsze był społecznikiem. Aktywny na osiedlu, w klubie sportowym, w Radzie Miejskiej. Spotkałem go pierwszy raz (jako przedstawiciel Rady Miasta) w połowie lat 90. w zespole miejskim, który miał wypracować nowy model funkcjonowania sportu po upadku WSK,  głównego wówczas sponsora. Ryszard, miłośnik piłki ręcznej, sekcji, która została wtedy wycofana z rozgrywek. To dzięki niemu i kilku innym entuzjastom, zakochanych w tym sporcie, dzisiaj w Mielcu mamy ponownie wiele radości z występów zespołu w ekstraklasie.
Później współpracowaliśmy w Radzie Miasta w latach 1998-2002 i 2006-2010 - zawsze taki sam, wyrazisty, przekonujący, pracowity, doskonale przygotowany do tematów, którymi chciał zainteresować innych, wiedział, co chce osiągnąć, wymagający od siebie i innych. Miał swój niewątpliwy wkład w zmiany, jakie się dokonały w Mielcu w ostatnim dwudziestoleciu.
Miałem szczęście też poznać Ryśka  prywatnie. Sympatyczny, radosny, szanujący innych, człowiek,  dla którego najważniejsza była zawsze rodzina. Wielką pasją była działka - obcowanie i obserwacja  przyrody. Mimo że chorował, przekonywał mnie, że będzie dobrze, bo ma analizy, swoje  przemyślenia i sposoby na oszukanie choroby. Niestety, nie udało się…

    Zebrał - Edward Tabor

Odsłon: 454

  Komentuj

Napisz Komentarz
  • Proszę utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
  • Osobiste słowne ataki będą usunięte.
  • Proszę nie używaj komentarzy, które mogą zablokować witrynę. Taki materiał będzie usunięty.
  • Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', czy widzisz poprawny kod zabezpieczeń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w twojej przeglądarce.
  • Jeśli nie możesz przesłać zawartości prawdopodobnie wpisałeś zły kod bezpieczeństwa.
Imię:
E-mail
Tytuł:
BBCode:Web AddressEmail AddressBold TextItalic TextUnderlined TextQuoteCodeOpen ListList ItemClose List
Komentarz:



Kod:* Code
Powiadom mnie o komenatrzach

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

TELEGRAM KORSO

Budzyński i Armia

Tego nie możesz przegapić! Spotkanie z Tomkiem Budzyńskim odbędzie się dzisiaj (18.05) o godz. 18.00 w Klubie Muzycznym STUDIO przy ulicy Pułaskiego 2A, Artysta jest liderem zespołu muzycznego Armia. więcej

PZL wyprodukuje struktury lotnicze odrzutowca

PZL Mielec, będąca częścią Sikorsky Aircraft, podpisała kontrakt z amerykańskim producentem samolotów. więcej

Uwaga! Utrudnienia na ul. Kościuszki

W związku z prowadzoną przebudową ulicy Kościuszki, wykonawca prac informuje o utrudnieniach, jakie nastąpią w najbliższych dniach. więcej

Będziemy mieć strefę kibica

W Mielcu powstanie tzw. strefa kibica. Wspólne oglądanie meczów na ogromnym leadowym ekranie będzie się odbywać w miejscu sezonowego lodowisko.  więcej