|
Piątek
Maj 18
| |
|
Rozmiar tekstu
|
Publicystyka
Raport "Korso"
Wesele po mielecku | Wesele po mielecku |
|
|
| 04.08.2010. | ||||||||
Do zakochania jeden krok... Ale do zalegalizowania związku w tradycyjnym stylu, czyli z weselem, orkiestrą, piękną suknią i obficie zastawionym stołem, długa droga. Sprawdzamy od czego zacząć. Zapytaliśmy świeżo upieczonych małżonków z Mielca, jak radzili sobie z organizacją ślubu i przyjęcia weselnego. Jak to wygląda, krok po kroku?
Zaręczyny, tradycyjnie z pierścionkiem, w gronie rodziców, lub na romantycznej randce - to tradycyjny sposób oświadczyn, ale nie jedyny. Są też osoby, które decydują się zrobić to w nietypowy sposób lub w jakimś magicznym miejscu. Zwykle rok, ale czasami zdarza się, że i dwa po zaręczynach brzmi marsz Mendelssohna, mówi się sakramentalne TAK. W takiej chwili ważne jest, żeby para młoda błyszczała, a goście doskonale się bawili i dobrze zjedli. To wszystko przy dobrej muzyce i uwiecznione na zdjęciach oraz płycie DVD. Przepisem na udaną zabawę są goście i orkiestra. Jednak okazuje się, że takie kompletne wesele to spory wydatek. Przyjęcie organizowane w restauracji na 100 osób pochłania około 30 tys zł. Ważna data Zwykle zaczyna się od rezerwacji daty ślubu. Przyszli małżonkowie robią to rok przed. Ustalają terminy w kościele, restauracji, zamawiają orkiestrę, fotografa i kamerzystę. Jeśli chodzi o datę ślubu, to zgodnie z instrukcją wydaną przez Episkopat Polski, narzeczeni mają obowiązek zgłosić proboszczowi zamiar zawarcia małżeństwa na trzy miesiące przed ślubem. Jednak zabierając się za to trzy miesiące wcześniej, można liczyć się z tym, że ślub odbędzie się np. o godz. 17 albo i później, bo wcześniejsze godziny są już zajęte. Zamawiać z dużym wyprzedzeniem, czy czekać do ostatniej chwili? Jeden z mieleckich fotografów ślubnych twierdzi, że często zdarza się, iż dużo wcześniej uzgodniony ślub... zostaje odwołany. Może dlatego mało kto, choć i tacy się zdarzają, rezerwuje termin wesela na dwa lata wcześniej, jak dowiedzieliśmy się w parafii i w mieleckich restauracjach. Jedna ze świeżo upieczonych mężatek przyznaje, że obecnie najważniejsze jest zarezerwowanie lokalu, potem orkiestry i kamerzysty. Tak naprawdę dopiero na sam koniec można zostawić wizytę na plebanii. W kościele w ciągu jednego dnia może odbyć się kilka ślubów, a restauracja czy fotograf mogą przyjąć zamówienie na obsługę tylko jednego wesela w danym terminie. - My postanowiliśmy wziąć ślub niecałe dwa lata po zaręczynach i niedługo po tym zaczęliśmy dokonywać rezerwacji na wesele – mówi mielczanka. Był to już ostatni dzwonek, żeby do obsługi tej uroczystości zaprosić tych, którzy zdaniem państwa młodych są najlepsi w swoim fachu. Ofiara W Mielcu śluby odbywają się w soboty i niedziele, ale w większych miastach przyjęcia weselne zaczynają się już w piątek. W sobotę śluby rozpoczynają się najczęściej od godz. 14. Zdarza się, że w ciągu jednego dnia jest ich nawet 5. Odbywają się one w każdą sobotę od czerwca do września. Jak dowiedzieliśmy się w kancelarii parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Mielcu nie ma ustalonej ceny za udzielenie ślubu, przyjmowana jest ofiara. Zwyczajowo ofiara na sam kościół zaczyna się od 400 zł, do tego jeszcze trzeba doliczyć po 100 zł dla kościelnego i organisty. Rola tych ostatnich jest bardzo istotna podczas ceremonii zaślubin. Nikt nie wyobraża sobie już ślubu bez marszu Mendelssohna czy Ave Maria. Kościelny, który w trakcie mszy ślubnej gestami wskazuje młodym, kiedy mają klęknąć, a kiedy podejść do ołtarza, jest niezwykle pomocny. Bez niego stremowana para młoda mogłaby się pogubić. Jeśli ktoś nie ma pieniędzy na ofiarę, to ksiądz też udzieli ślubu, ale musimy się wtedy liczyć, że kościół może nie być przystrojony, a na organach nikt nie zagra. Po wyjściu z kościoła para młoda tradycyjnie jest obsypywana ryżem, grosikami i cukierkami, ale od niedawna na głowy świeżo zaślubionych małżonków leci także konfetti. Niektórzy decydują się, aby o północy nad lokalem, w którym jest zabawa weselna, wybuchły sztuczne ognie albo w niebo pofrunęły zapalone lampiony. A inne pomysły? Jedna z par młodych, której wesele odbyło się na początku lata, po wyjściu z kościoła zdecydowała się na uwiecznienie tego podniosłego momentu na grupowym zdjęciu, które - jako pamiątkę - pod koniec wesela otrzymał każdy z gości. Biała suknia Kupując suknię ślubną lepiej zacząć co najmniej pół roku przed weselem. Przymiarki, poprawki, to wszystko zajmuje trochę czasu krawcowej, a idealnie leżąca suknia zapewnia duży komfort pannie młodej. W Salonie Sukien Ślubnych Bella w Mielcu dowiedzieliśmy się, że najmodniejsze są białe suknie z delikatnymi dodatkami. Mało panien młodych decyduje się na rękawiczki i coraz mniej - na welon. Panny młode wolą kwiaty wpięte we włosy, mimo że dla rodziców to właśnie welon jest bardzo ważny. Najtańsze suknie ślubne kosztują 1600 zł. Oczywiście cena zależy od fasonu, dodatków i koloru sukni i może ona sięgać nawet kilku tysięcy złotych. Biała i różowa wiązanka W Polsce jest zwyczaj, że panna młoda wiązankę kwiatów, z którą wchodzi do kościoła, zostawia na miejscu i wychodzi z drugą. Co to oznacza? - Pierwsza wiązanka składa się z białych albo jakiś jasnych kwiatów, pozostawienie jej w kościele oznacza oddanie swojej czystości. Z kościoła wychodzi się już z jakimś kolorowym bukietem – wyjaśnia Paulina, która brała ślub w ubiegłym roku. Koszt bukietu ślubnego zależy od tego, z jakich kwiatów będzie przygotowany oraz czy będzie on tradycyjny czy ułożony w oryginalny sposób. Najprostszy bukiet z jednego rodzaju kwiatów kosztuje około 50 zł. Drugi bukiet, który według tradycji powinien być bardziej kolorowy, w tym sezonie przybiera odcienie różu i amarantu. Restauracja i menu O ile w jednym kościele może się odbyć 5 ślubów tego samego dnia, to restauracja musi być w całości przygotowana dla gości z jednego wesela. Właściciele lokalu albo rodzice nadal witają parę młodą chlebem i solą. To zwyczaj, którzy jest mocno zakorzeniony w naszej kulturze. W sali kelnerzy witają gości szampanem, później wszyscy śpiewają sto lat młodej parze. W restauracjach raczej nadal siada się przy stolikach ustawionych w tradycyjną podkowę. Rzadko, chociaż zdarzają się, wesela organizowane w sposób bankietowy. Wtedy na sali są okrągłe stoliki 6 – 12 osobowe. A co w bufecie? Jedzenie zwykle jest podawane na stół, ale coraz częściej modne są stoły szwedzkie z zimnym czy też ciepłym jedzeniem, barek kawowo – herbaciany oraz alkoholowy. Coraz częściej odchodzi się od mocnych alkoholi na rzeczy delikatniejszych win. Swojszczyzna wciąż święci triumfy na przyjęciach weselnych: stół ze swojskim jadłem, pieczony udziec albo cały prosiak. To para młoda ustala menu na przyjęcie weselne. Obiady zwykle są tradycyjne: rosół, dania mięsne, ziemniaki i surówki. Na stoły podawane są sałatki, wędliny, mięsa w galaretach, jajka nadziewane, ryby itp., są też owoce serwowane w coraz bardziej wymyślny sposób, np. w czekoladzie. Do tego wybiera się jeszcze ciepłe dania, te różnią się na poszczególnych weselach, chociaż jak zdradza nam Renata Występek, menadżer gastronomii w Hotelu Polskim, czerwony barszcz z krokietem jest obowiązkowo. W restauracjach obowiązują ceny, „od osoby”. Ceny wahają się od 120 do 270 zł. Coraz częściej właściciele lokali mają też prezenty dla młodej pary np. apartament na noc poślubną, rocznicową kolację lub wyjazd na urlop. Zamiast kwiatów ... Już w zaproszeniach państwo młodzi uwzględniają, że zamiast kwiatów oczekują od gości np. zabawek lub przyborów szkolnych, które później przekazują domom dziecka. - My np. kochamy zwierzęta i poprosiliśmy wszystkich, aby zamiast kwiatów przynieśli karmę dla zwierząt, którą później przekażemy mieleckiemu schronisku dla psów – powiedziała świeżo upieczona żona, Monika. Modne staje się też przygotowywanie list z tytułami książek lub płyt CD, z których później goście wybierają te, które chcą kupić. Ale państwo młodzi nie tylko przyjmują prezenty, ale też obdarowują swoich gości. Tradycyjnie po zakończeniu zabawy każda para otrzymuje pudełko z ciastem. Czasami też przy nakryciu są przygotowane czekoladki. - Ustawiając małe upominki z migdałkami przy każdym nakryciu, chcieliśmy podziękować naszym gościom za przybycie i zaprosić do zabawy razem z nami – opowiada Monika. Zwyczaj ten pochodzi z Włoch. Migdały symbolizują szczęście i pomyślność. Starosta i świadkowieNa każdym weselu są starostowie i świadkowie. O ile dawniej starostowie pełnili rolę gospodarza wesela i dbali o to, aby stoły były suto zastawione, a goście kapitalnie się bawili, to teraz ich rola trochę się zmieniła. Renata Występek z Hotelu Polskiego mówi, że starostowie teraz dbają, aby na stołach był alkohol, panują nad ładem i porządkiem, ale zabawianiem gości zajmuje się orkiestra lub wodzireje. Rola świadków natomiast polega na dbaniu o pana młodego i panią młodą. Przed ślubem pomagają się ubierać, w trakcie ceremonii dbają o wygląd młodych, a na weselu pamiętają, że mają być dyspozycyjni na każde zawołanie małżonków. Zaczynamy wesele z orkiestrą Wszystkich weselników bawi do samego rana orkiestra. Pary młode raczej rzadko decydują się na DJ-ów, preferowana jest muzyka grana na żywo. Ceny za orkiestrę wahają się od 2,5 do 4 tys. zł. Co się gra i śpiewa? Praktycznie wszystko. Od starych weselnych piosenek poprzez hity znane od lat, do nowości. Wszystko jest dozwolone, a państwo młodzi przeważnie decydują się na mieszany i bardzo urozmaicony repertuar. Jeden z dj-ów, który grał na ślubie polsko – angielskim zaznaczył, że praktycznie w ogóle nie było tam przyśpiewek i tradycyjnych piosenek weselnych, a raczej muzyka rozrywkowa. Był to ukłon w stronę gości, którzy przybyli z zagranicy. Nie ma też reguły, przy jakiej muzyce młoda para ma zatańczyć pierwszy taniec, ale z roku na rok można zauważyć pewne trendy, co do wyboru piosenki. Dwa lata temu była to piosenka Pauli „Od dziś”, która znajdowała się w czołówce na listach przebojów. W tym roku młodzi tańczą w rytmie walca. Najważniejszym momentem wesela, oczywiście zaraz po powiedzeniu sobie sakramentalnego TAK, był pierwszy taniec, opowiada Monika. – Nie chcieliśmy powtarzać zastanych walcowych schematów. Zdecydowaliśmy się na rytmy latynoamerykańskie. Zatańczyliśmy mambo i tango. Pod koniec tańca, niczym w scenie z „Dirty Dancing” zaprosiliśmy wszystkich gości na parkiet do wspólnej zabawy – wspomina. Na dj-ów decydują się zwykle osoby, które organizują niewielkie przyjęcia weselne, czyli takie na 40 – 70 osób. Podczas większych imprez, na których jest nawet 200 osób – gra orkiestra. - Kluczem do udanego wesela jest dobra orkiestra – wspomina pani Ela, która ożeniła już dwóch synów. Zespół musi prowadzić wesele, zachęcać do tańca i robić wszystko, by parkiet nie świecił pustkami. Najlepiej wspominanym punktem programu jest biesiada, podczas której orkiestra z obowiązkowym akordeonem, często w ludowych strojach, podchodzi do stolików i zachęca gości do śpiewania razem z nimi staropolskich przyśpiewek. Dobra orkiestra to taka, która nie robi zbyt długich przerw – opowiada dalej pani Ela. Monika zaznacza, że wspólnie z narzeczonym, przy planowaniu wesela, zastanawiali się co zrobić, aby uniknąć ciszy, która zapada, gdy zespół schodzi ze sceny. - Sami przygotowaliśmy playlistę z naszą ulubioną muzyką, która grała, gdy zespół miał przerwę – zdradza nam. Ciekawy muzyczny akcent był na jednym polsko – szkockim weselu w Mielcu. Na przyjęcie, panowie ze strony pana młodego, który był obcokrajowcem, przyszli tradycyjnych strojach czyli kiltach - szkockich spódnicach. Poza tym grali na kobzach, co dla Polaków było fantastyczną odminą. Foto pamiątka Fotografia ślubna to najcenniejsza pamiątka, ale dobre zdjęcia gwarantuje dobry fotograf. Usługi te kosztują od 1 do 2,5 tys. zł. Połowa młodych par decyduje się na album wyklejony tradycyjnymi zdjęciami, a połowa na coraz to modniejsze foto-książki. Zdjęcia są wykonywane podczas przygotowań, w domach państwa młodych, w czasie błogosławieństwa, wejścia do kościoła, ceremonii i wesela. Zwykle fotografowie pracują do końca oczepin. - Chcieliśmy mieć zdjęcie z każdym z gości. W pewnym momencie zaprosiliśmy wszystkich, którzy chcieli się z nami sfotografować na parkiet – wspomina Patrycja. Coraz więcej osób decyduje się na zdjęcia plenerowe po weselu. Marcin Wąsik, fotograf ślubny z Mielca, mówi, że zdjęcia plenerowe dzieli się na tzw. pałacowe i free style-owe. O ile kategoria pierwsza jest oczywista, to pod pojęciem free style mieści się bardzo wiele. Tutaj wszystko zależy od charakteru pary. Niektórzy chcą mieć zdjęcia w wodzie, inni na plaży, na boisku piłkarskim, ze zwierzętami, w starych fabrykach lub w miejscu pracy. Natomiast kamerzyści są odpowiedzialni za sfilmowanie wyjątkowych chwil z tego najważniejszego dnia w życiu. Ich usługi wahają się od 1,5 do 2,5 tys. zł. Są firmy, które od lat praktykują montaż teledysku ze scenek z wesela. Czasami podstawiają dialogi z dobrze znanych polskich filmów. Goście, już po weselu, oglądając film, miewają nieraz niezły ubaw. Mam chusteczkę ... Wielu gości z niecierpliwością czeka na północ, kiedy to odbywają się oczepiny. Tradycyjnie na każdym weselu panny łapią welon lub podwiązkę, a kawalerowie muchę lub krawat świeżo upieczonego męża. Ale poza tym kapelmistrzowie przygotowują też inne zabawy. Ale to od młodej pary zależy, w jakie zabawy będą się angażowali goście, większość to zręcznościowe gry w duetach, które mają dostarczyć wszystkim dużo śmiechu. Tradycyjnie na każdym weselu goście bawią się w „chusteczkę”. Co ciekawe, stara, dobra „chusteczka haftowana” cieszy się wciąż dużym aplauzem i zwykle trwa bardzo długo. O północy jest też czas na specjalne życzenia i odśpiewanie, „Sto lat” dla rodziców oraz świadków. Zwyczajem weselnym są podziękowania, składane na ręce rodziców, za trud, jaki włożyli w przygotowanie wesela i opiekę. Zwykle odbywa się to przy dźwiękach piosenki „Cudownych rodziców mam”, a młodzi wręczają swym rodzicom bukiety kwiatów lub inne prezenty. Monika i Maciek wybrali inną formę wyrażenia swojej wdzięczności za to, co zrobili dla nich rodzice. - Nasza 7 -letnia kuzynka wyśpiewała za nas słowa podziękowania. Była to piosenka „Mamusiu, Tatusiu”. Rodzice i goście byli oczarowani. A w prezencie wręczyliśmy rodzicom zaproszenia na weekendowy pobyt w Spa - wspomina młoda mężatka. Na weselach znajomi z pracy mogą też robić młodej parze różne niespodzianki w nawiązaniu do wykonywanego zawodu lub zainteresowań. Jeśli ślub bierze ktoś, kto gra w zespole ludowym, niewykluczone, że ten zespół wystąpi z jakimś ciekawym repertuarem. Ciekawe niespodzianki robią też strażacy, policjanci czy żołnierze. Poza tym samo wystąpienie w mundurze dodaje splendoru. W dwóch terminach Coraz częściej młodzi ludzie lubią wychodzić poza ramy konwencjonalnych wesel. Monika opowiada o jednym z nietypowych wesel, w jakim uczestniczyła. - Jedna z moich przyjaciółek zorganizowała wesele w dwóch terminach. W pierwszym nawiązała do tradycji, zapraszając najbliższą rodzinę na uroczystość zaślubin w kościele i małe przyjęcie weselne na 30 osób. A tydzień później wraz z mężem zorganizowali dwudniowy wypad dla znajomych w góry, gdzie na luzie, w stylu klubowym świętowaliśmy ich zawarcie związku małżeńskiego. Zamiast oczepin – wybrali grę w podchody – opowiada wrażenia z wesela znajomych. Weselny bilans Następnego dnia rano warto zobaczyć prezenty. Chociaż teraz większość gości wręcza po prostu gotówkę, to zdarzają się też krewni, którzy chcą uraczyć młodą parę pościelą czy zestawem obiadowym. Teraz na prezent daje się około 400 zł od pary. Bliższa rodzina daje oczywiście nieco więcej. Są też osoby, które wymyślają nietuzinkowe sposoby wręczania pieniędzy, niekoniecznie w tradycyjnej kopercie. Do gotówki dołącza się kupony Dużego Lotka oraz kartki z życzeniami. Po podsumowaniu kosztów być może się okaże, że jeszcze zostanie trochę gotówki na podróż poślubną. Wielkie przedsięwzięcie Wesele w dzisiejszych czasach to wielkie przedsięwzięcie, do którego para młoda przygotowuje się miesiącami. Chociaż pojawia się coraz więcej firm, które w profesjonalny sposób, za odpowiednią cenę, zajęłyby się organizacją przyjęcia, to jednak większość par, z którymi rozmawialiśmy, woli mieć wszystko pod kontrolą. Niektóre z panien młodych chcą zająć się wszystkim osobiście, inne wolą zrzucić to na barki rodziców. Przyszli mężowie natomiast najczęściej starają się być z boku i dzielnie wspierać swoją przyszłą żonę w działaniach. - Mój mąż chciał tylko, aby pozostawić mu decyzję, czym pojedziemy do ślubu. W innych sprawach miałam wolną rękę – z uśmiechem opowiada Monika. Polskim zwyczajem było, że to rodzice panny młodej organizują wesele i pokrywają koszty z nim związane. Jednak dziś tradycją jest, że zarówno „jej” jak i „jego” rodzice finansują ten jedyny w swoim rodzaju dzień. - Zorganizowanie wesela jest najpiękniejszym prezentem od rodziców dla młodych – twierdzi pani Ela, która ożeniła już dwóch synów. - Niektórzy lubią iść na żywioł, ale moje wesele przebiegało wg. ustalonego scenariusza. Cały wieczór z góry był zaplanowany – wspomina Monika. Głównym założeniem wesela było zorganizowanie go w formie eleganckiego bankietu. Bez tradycyjnego przepychu, za to z klasą i prostotą. Pomysłów na udane wesele jest wiele. Aneta, która wychodzi za mąż już za parę tygodni, inspiracje czerpie z podkarpackiego forum ślubnego, gdzie panny młode wymieniają się swoimi pomysłami i marzeniami. Podczas tak dużej imprezy zdarzają się oczywiście trudności czysto techniczne. Monika wspomina, że najtrudniejsze w całym weselu było skoordynowanie kuchni i orkiestry, które muszą informować państwa młodych, co zamierzają zaraz zrobić. Dobrze jest, gdy na weselu jest jedna osoba, która potrafiłaby nad tym zapanować – przyznaje. Jest to nasz dzień. Najważniejszy w życiu i ma on przebiegać tak, jak chcemy my, a nie orkiestra czy kucharz. – mówi panna młoda. Trzeba bronić swoich pomysłów i swoich wyobrażeń o tym dniu i nikomu nie można pozwolić, aby ktoś je zmienił. Tekst: Anna Bratek i Aleksandra Wolska Zdjęcia: Marcin Wąsik Odsłon: 2968
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
||||||||
| « poprzedni artykuł |
|---|
| REGULAMIN PLEBISCYTU OSP |
| witam Państwa, chciałam zapytać czy jest ... |
| Więcej... |
| Mielczanie będą budować odrzut... |
| bardzo ladny towar |
| Więcej... |
| Buszujący w kawie |
| :? |
| Więcej... |
| Paweł i Gaweł w jednym żyli do... |
| Mi pare lat temu naliczyli 3000zl zaw ode ze ... |
| Więcej... |
| Chodnik donikąd |
| ja bym chciała skomentować mój ostatni pobyt ... |
| Więcej... |
| Kronika policyjna 05/2012 |
| Chciałem sie dowiedziec czy to jest normalne ... |
| Więcej... |
TELEGRAM KORSO
Budzyński i Armia
Tego nie możesz przegapić! Spotkanie z Tomkiem Budzyńskim odbędzie się dzisiaj (18.05) o godz. 18.00 w Klubie Muzycznym STUDIO przy ulicy Pułaskiego 2A, Artysta jest liderem zespołu muzycznego Armia. więcej
PZL wyprodukuje struktury lotnicze odrzutowca
PZL Mielec, będąca częścią Sikorsky Aircraft, podpisała kontrakt z amerykańskim producentem samolotów. więcej
Uwaga! Utrudnienia na ul. Kościuszki
W związku z prowadzoną przebudową ulicy Kościuszki, wykonawca prac informuje o utrudnieniach, jakie nastąpią w najbliższych dniach. więcej
Będziemy mieć strefę kibica
W Mielcu powstanie tzw. strefa kibica. Wspólne oglądanie meczów na ogromnym leadowym ekranie będzie się odbywać w miejscu sezonowego lodowisko. więcej