Korso - Tygodnik Regionalny | Mielec

Piątek
Maj 18
    Imieniny obchodzą: Aleksander, Aleksandra, Alicja
Rozmiar tekstu
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Advertisement
Start arrow Publicystyka arrow Nasze sprawy arrow Zielonoświątkowa wyspa na katolickim morzu
Zielonoświątkowa wyspa na katolickim morzu Drukuj Poleć znajomemu
26.01.2012.
Image
Na ponad 61 tysięcy mielczan 44 osoby to wierni Kościoła zielonoświątkowego, którzy przyjęli chrzest. W sumie mielecki zbór, który istnieje od 18 lat liczy sobie 63 członków, do których zalicza się dzieci i sympatyków. Obecnie przewodzi mu trzeci pastor Dariusz Hapoń, który opowiedział nam o swoim powołaniu, Kościele zielonoświątkowym, o wierze i codzienności.

Pierwszym pastorem mieleckiego zboru zielonoświątkowców był Marek Skrzypczak, który po kilku latach przeniósł się do Rzeszowa. Po nim nastał czas Janusza Kalety, który w końcu wyjechał do Kanady. Pastor Dariusz Hapoń przyjechał do Mielca w 2008 roku, wówczas od roku zbór nie miał pastora.

Od punka do pastora
Zbuntowany punk, zadeklarowany anarchista z Międzyrzeca Podlaskiego, daleko od Kościoła katolickiego - tak w skrócie można scharakteryzować Dariusza Haponia, kiedy był nastolatkiem. W swoim nieakceptowaniu tego, co dzieje się dookoła, niegodzeniu się na wiele spraw, pan Darek jako młody chłopak jednak wierzył, że istnieje jakaś siła wyższa. Niemniej w jego życiu nie było miejsca na religię. Wolał kierować się anarchistycznymi poglądami.
Kiedy był między 3 a 4 klasą liceum, dowiedział się, że w jego mieście zielonoświątkowcy prowadzą ewangelizację. Pewnego razu, gdy tradycyjnie ze swoją ekipą przesiadywał na ławce w parku, ktoś zaproponował, aby pójść na to ewangelizacyjne spotkanie. Natychmiast pojawiła się opozycja do tego pomysłu. Jednak ktoś inny rzucił, że przyjechały tam ładne dziewczyny. To był wystarczający pretekst dla młodych chłopaków, aby zobaczyć i posłuchać zielonoświątkowców.
Na spotkaniu śpiewano pieśni, później ktoś opowiadał o swoim życiu z Bogiem, następnie odbywało się kazanie i zawierzenie swojego życia Bogu. Jako punk, pan Darek nie był tym zbyt zainteresowany, ale - jak mówi po latach - świadectwa ludzi, którzy opowiadali, jak realny jest dla nich Bóg, w jakimś sensie go dotykały. Jego myślenie się zmieniło.

Pierwsza modlitwa
Przychodził więc na kolejne spotkania. Na jednym z nich usiadł z przodu. Wtedy ze strony zwiastującego padły słowa: Jeśli ktoś chce oddać swoje życie Jezusowi, niech podniesie rękę.
- Pomyślałem, zaryzykuję, co mi szkodzi. Jeżeli Jezus rzeczywiście jest Zbawicielem, jeżeli prawdą jest to, co mówi Pismo Święte, to warto temu zaufać. Podniosłem rękę  – opowiada nasz rozmówca. Jego koledzy wtedy zaczęli krzyczeć: ,,Ej, Darek, co ty robisz?” On jednak potraktował to dość poważnie.
Następnie pastor poprosił wszystkich, którzy podnieśli  rękę, na środek i tam modlili się. Pierwsza modlitwa Darka brzmiała następująco: ,,Boże, jeżeli Ty w ogóle jesteś, to ja chcę oddać Tobie swoje życie i będę Ci służył, a jeżeli Ciebie nie ma, to nic nie ryzykuję”. - A więc tej całej wiary było we mnie niewiele - komentuje.

Ewangelia
podpowiedziała
Jako młody chłopak pan Darek był strasznie zbuntowany przeciwko temu, co się wokół niego  dzieje. Ludzie, których nazywał swoimi autorytetami, sprawiali mu zawód swoim zachowaniem.
- Ewangelia uświadomiła mi, że problem nie leży na zewnątrz, w politykach, pieniądzach, przestępcach, tylko we mnie. A wcześniej, poszukując miłości i wolności, oddalałem się od jej prawdziwej definicji – podkreśla.
Jak mówi, czytanie Ewangelii pomogło mu się zbliżyć do Boga, który stał się dla niego autorytetem. Cały czas jednak żył trochę z dala od Kościoła zielonoświątkowego, który jest ewangelikalnym skrzydłem protestantyzmu. Po kilku miesiącach podjął jednak decyzję o swojej przynależności do niego. To wiązało się z przyjęciem chrztu wodnego. Działo się to w 1993 roku.

Choroba i pytania
Niedługo po tych wydarzeniach nastąpiła chwila próby dla wiary pana Darka. Trafił do szpitala z rozpoznanym nowotworem, który - jak powiedzieli lekarze - rozwijał się w jego organizmie przez trzy lata. Diagnoza potwierdziła także przerzuty. Wtedy w głowie młodego człowieka, który zmienił wiarę, nastąpił kompletny mętlik myśli. Główne, oskarżycielskie pytanie, jakie sobie wtedy zadawał, brzmiało: Jezu, dlaczego tak się stało, skoro ja się nawróciłem, uwierzyłem, oddałem się Tobie i co, mam teraz umrzeć?
Przez kilka dni modlitwa nastoletniego Darka przypominała wyżalanie się i krzyk, a po opanowaniu emocji przyszedł czas na zrozumienie. - Popatrz na tych, którzy są wokół ciebie? Jaka jest różnica między nimi a tobą? Jak śmiesz mówić, dlaczego ja, a nie zastanowisz się, dlaczego oni? - po zadaniu sobie tych pytań i próbie odpowiedzi na nie zrozumiałem, jak wielkim jestem egoistą, a skoro uwierzyłem w Boga, to mam pewność zbawienia, które nie opiera się na moich uczynkach, ale na tym, co uczynił Jezus na Golgocie.
Po dwóch miesiącach rozpoczął leczenie. Lekarze nie dawali mu większych szans. Jednak on i jego bliscy oraz wierni z innych zborów cały czas się modlili. Pół roku później okazało się, że wyzdrowiał.
Po wyleczeniu pan Darek przeszedł na rentę i zaczął się angażować w nowo tworzącą się wspólnotę w Międzyrzecu Podlaskim. Później przez wspólnotę został wybrany na starszego zboru (ciało doradcze w sprawach duszpasterskich dla pastora), następnie kaznodzieją i odpowiadał za nauczanie w zborze w swoim rodzinnym mieście, a w 2002 roku został ordynowany na duchownego.

Przyjazd do Mielca
Kiedy z Mielca wyjechał pastor Janusz Kaleta, automatycznie pojawił się wakat. Pan Dariusz dostał propozycję od swojego prezbitera okręgowego (Kościół zielonoświątkowy podzielony jest w Polsce na 7 okręgów) na objęcie tej funkcji. Decyzja o przeprowadzce do Mielca nie była dla Dariusza   łatwa, ponieważ zbiegło się to w czasie ze znalezieniem nowej pracy przez jego żonę.
- Małgosia chciała być w porządku w stosunku do swoich nowych pracodawców i szybka rezygnacja ze stanowiska, które dopiero co dostała, wydawała się nam dość nieodpowiedzialna - wyjaśnia. Pan Darek nigdy też  nie myślał o zostaniu pastorem w Mielcu. Zadeklarował jedynie, że może kilka razy przyjechać i poprowadzić nabożeństwo w mieleckim zborze. Jednocześnie cały czas modlił się wraz z żoną o to, aby do Mielca przyszedł nowy pastor. Jednak im dłużej się modlił, żeby znalazła się odpowiednia osoba, tym bardziej zyskiwał przekonanie, że to chyba jest dobre miejsce dla niego i żony. Na jednej z konferencji, na które jeździli, zebrani usłyszeli, że muszą być odważni w tym, co przynosi im życie. Po roku podjęli wspólną decyzję o przeprowadzce do Mielca.

Zbór zieloświątkowców
Dariusz i Małgorzata nie są typowym małżeństwem pastorskim, jak to bywa w wielu przypadkach. Pan Darek jest pastorem (za ofiarę). Jego żona pracuje zawodowo, a w życie zboru angażuje się tak, jak każdy wierny.
W Kościele zielonoświątkowym, zbory są najważniejsze, jednak mogą się one od siebie różnić w sposobie ich prowadzenia. W jednych nabożeństwa mogą być bardziej spontaniczne, a w innych tradycyjne. Bardzo ważne jest, aby zbory były samowystarczalne pod względem finansowym. Pastor zostaje wybierany przez wspólnotę, przechodząc tak zwany okres próbny.

Działanie Ducha Świętego
Zielonoświątkowcy wierzą w dary Ducha Św. i w doświadczenie, że jako grzesznicy potrzebują Zbawiciela, bo nie są w stanie sami o własnych siłach nic zrobić w kwestii swojego zbawienia. To, co Jezus zrobił na Golgocie, przyjmują jako ofiarę. Uważają, że zrobił to dla ludzi.
To, co jeszcze charakteryzuje wyznanie zielonoświątkowe, to otwarcie się na działanie Ducha Św., namaszczenie poprzez chrzest w Duchu Świętym.
Wyznawcy Kościoła zielonoświątkowego czytają Nowy i Stary Testament. Przyjmują jego kanon hebrajski, który był znany dla pierwszych uczniów Jezusa.

Chrzest, komunia, ślub
Sakramenty w Kościele zielonoświątkowym nazywane są ustanowieniami. Chrzest wodny zwykle odbywa się w wieku świadomym jako potwierdzenie i wyznanie wiary. Prawnie uznaje się, że jest to 13 rok życia, ale wiele osób czeka z tą decyzją do pełnoletności. W związku z tym podczas chrztu nie ma rodziców chrzestnych.
Drugim ustanowieniem jest Komunia przyjmowana pod dwiema postaciami, chleba i wina. Oprócz ustanowień Kościół praktykuje błogosławieństwo dzieci, udziela ślubów (także ze skutkami cywilnoprawnymi) i sprawuje uroczystości pogrzebowe.
W tej wierze obowiązuje tylko spowiedź przed Bogiem, bez pośrednictwa kapłana, choć praktykowana jest rozmowa duszpasterska.
Wyznawcy Kościoła zielonoświątkowego nie uznają kultu świętych, nie modlą się do nich. Maryję uznają jako Matkę Zbawiciela. Uczą się o niej oraz biorą przykład z jej postępowania, ale nie modlą się do niej. W tym wyznaniu nie ma też kultu obrazów czy różańca. Zielonoświątkowcy przykładają dużą wagę do świadectwa życia, co oznacza, że każde postępowanie wpływa na wiarę.

Świętowanie
Najważniejszymi świętami obchodzonymi przez Kościół zielonoświątkowy są Boże Narodzenie, Wielki Piątek i Wielkanoc oraz Zielone Świątki (Zesłanie Ducha Świętego), które przypadają na 48 dzień po Wielkanocy.
Święta Bożego Narodzenia to także wieczerza wigilijna, na której królują tradycyjne potrawy postne, uznaje się łamanie chlebem, a niekoniecznie opłatkiem. W pierwszy dzień odbywa się nabożeństwo, a w drugi dzień pastor przekonuje wiernych, że lepiej, aby spotkali się z rodziną, bliskimi i świętowali w ich gronie. To jest jeden z obyczajów, jakie wypracował mielecki zbór, w innych może być nieco inaczej.
W Wielkanoc nie święci się pokarmów, choć praktykuje się świąteczne śniadanie. Jak mówi nasz rozmówca, nieświęcenie pokarmów wynika z obyczajów zielonoświątkowców, którzy modlą się przed każdym posiłkiem, w ten sposób poświęcając i dziękując za każdy pokarm.

Nabożeństwo
Liturgia w Kościele zielonoświątkowym jest mniej rozbudowana niż w katolickim. Modlitwa jest bardziej spontaniczna. Zbory starają się w przygotowywanie nabożeństw angażować wiernych. Nabożeństwa trwające nawet do dwóch godzin odbywają się w niedzielę i składają się z kilku części. Jest czytanie Pisma Świętego przez wiernych, śpiewanie pieśni, które mogą być przeplatane modlitwami indywidualnymi na głos. Na zakończenie intonowanej głośno modlitwy wspólnota mówi – Amen. - Często bywa tak, że wszyscy naraz zaczynają się modlić, wszystko zależy od potrzeb ludzi – opowiada pastor Darek. Następną częścią jest kazanie i ogłoszenia. W prowadzenie nabożeństw, a także kazania angażowani są świeccy wierni. Po nabożeństwach wspólnota często zostaje w kaplicy na wspólne rozmowy o czytanej Ewangelii, kazaniu, o prywatnych sprawach lub na poczęstunku.
W niedzielę odbywają się też szkółki niedzielne dla młodszych dzieci. - Starsze przychodzą na nie w trakcie dni powszednich. W ten sposób nauczamy swojej religii i dzięki temu nasze dzieci mają na świadectwie oceny z własnej religii – usłyszeliśmy od pastora.

Na przekór
Wielu mielczan wie o istnieniu mniejszości wyznaniowych w Mielcu.Jak każda odmienność - wzbudza pewne zainteresowanie. Niestety, to zainteresowanie często przeradza się w agresję. Pastor Darek opowiada z uśmiechem na twarzy, co zdarza się słyszeć od ludzi chcących zamanifestować swoją niechęć wobec wyznawców innej religii. - Słyszałem takie plotki, że skoro nie mamy modlitwy różańcowej, to zakopujemy różaniec pod progiem, aby go deptać. Nie wiem, dlaczego ludzie na nas mówią ,,kociarze” lub ,,kocia wiara”. Pewnie przez to, że mamy małe wspólnoty i nie wszędzie są wolno stojące kaplice. My mamy swoją w budynku przy ul. Reja – stwierdził pastor.    

Anna Bratek


Odsłon: 889

  Komentuj

Napisz Komentarz
  • Proszę utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
  • Osobiste słowne ataki będą usunięte.
  • Proszę nie używaj komentarzy, które mogą zablokować witrynę. Taki materiał będzie usunięty.
  • Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', czy widzisz poprawny kod zabezpieczeń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w twojej przeglądarce.
  • Jeśli nie możesz przesłać zawartości prawdopodobnie wpisałeś zły kod bezpieczeństwa.
Imię:
E-mail
Tytuł:
BBCode:Web AddressEmail AddressBold TextItalic TextUnderlined TextQuoteCodeOpen ListList ItemClose List
Komentarz:



Kod:* Code
Powiadom mnie o komenatrzach

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

TELEGRAM KORSO

Budzyński i Armia

Tego nie możesz przegapić! Spotkanie z Tomkiem Budzyńskim odbędzie się dzisiaj (18.05) o godz. 18.00 w Klubie Muzycznym STUDIO przy ulicy Pułaskiego 2A, Artysta jest liderem zespołu muzycznego Armia. więcej

PZL wyprodukuje struktury lotnicze odrzutowca

PZL Mielec, będąca częścią Sikorsky Aircraft, podpisała kontrakt z amerykańskim producentem samolotów. więcej

Uwaga! Utrudnienia na ul. Kościuszki

W związku z prowadzoną przebudową ulicy Kościuszki, wykonawca prac informuje o utrudnieniach, jakie nastąpią w najbliższych dniach. więcej

Będziemy mieć strefę kibica

W Mielcu powstanie tzw. strefa kibica. Wspólne oglądanie meczów na ogromnym leadowym ekranie będzie się odbywać w miejscu sezonowego lodowisko.  więcej