 Grzechy główne rowerzystów to przejeżdżanie przez pasy dla pieszych oraz na czerwonym świetle, jazda po chodnikach i nieustępowanie pierwszeństwa przechodniom oraz jazda pod prąd po drogach jednokierunkowych i niesygnalizowanie skrętu w lewo – wymienia Arkadiusz Misiak, komendant Straży Miejskiej w Mielcu.
Wraz z komendantem i strażnikiem miejskim wsiadamy do samochodu i ruszamy ulicami Mielca, aby wypunktować grzechy rowerzystów.
Po chodniczku Wjeżdżamy na ul. Żeromskiego i już komendant wskazuje na mężczyznę jadącego po wąskim chodniku, obok parkingu przy szpitalu. - Takie osoby najczęściej tłumaczą się, że na chodniku czują się bezpieczniej, a nowe przepisy mówią wyraźnie, że kiedy na ulicy dopuszczalna prędkość nie jest wyższa niż 50 km/h, a przy ulicy nie ma ścieżki rowerowej, to jeździmy jezdnią jak najbliżej prawej krawędzi. Praktycznie w mieście nie ma dróg, po których można jeździć szybciej niż 50km/h – dodaje. Jazda rowerem po chodnikach jest wyjątkowo dozwolona wówczas, kiedy ruch pojazdów odbywa się z prędkością większą niż 50 km/h, a szerokość chodnika wynosi min. 2m i brakuje drogi dla rowerów oraz kiedy warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni, np. pada deszcz, jest gęsta mgła, występuje gołoledź. Wtedy cyklista jest zobowiązany jechać chodnikiem powoli i ustępować miejsca pieszym. Teraz rowerzyści jeżdżący po chodnikach najbardziej dają o sobie znać pieszym. Najczęstsze interwencje dotyczą chodników przy al. Niepodległości. Cykliści rezygnują z jazdy po bardzo ruchliwej ulicy, wybierając chodnik, na którym też jest tłoczno. Niewykluczone, że Powiatowy Zarząd Dróg, który już zaczyna remont alei, uwzględni na jezdni pasy, po których bezpiecznie będą mogli się poruszać rowerzyści.
Przez pasy Skręcając w ulicę Jagiellończyka, zbliżamy się do pasów, przez które dwie panie przeprowadzają rowery, a pan żwawo pedałuje. Na następnej zebrze do przejazdu szykuje się kolejny rowerzysta. Strażnik zatrzymuje go w połowie przejścia i upomina, że przez przejścia dla pieszych przeprowadza się rower, a nie przejeżdża się nim. Reakcja mężczyzny – aha, super, i zdziwiony wyraz twarzy. Przejazdy przez pasy usankcjonowała nowelizacja ustawy o ruchu drogowym, która pozwala na to tylko w specjalnie wyznaczonych miejscach. W ustawie czytamy, że rowerzysta ma pierwszeństwo na ścieżce rowerowej, którą przecina ulica. Jednak w tym celu potrzebne jest też konkretne oznakowanie. Chodzi o specjalny przejazd dla rowerzystów, który wyznaczają pionowe pasy oraz znak drogowy informujący kierowcę, że zbliża się do przejazdu rowerowego. Oczywiście w takich sytuacjach zawsze trzeba uważać i zwolnić, aby dać się zauważyć. W momencie, kiedy na taki przejazd wjeżdża się na pełnym gazie, to w konfrontacji rower – samochód zawsze najbardziej poszkodowanym będzie cyklista. Przejazdów dla rowerzystów w Mielcu jest całkiem sporo, szczególnie przy remontowanych ulicach: Wolności, Kazimierza Wielkiego, Jadernych z Głowackiego, a także Kusocińskiego, Sienkiewicza, Cyranowska, al. Kwiatkowskiego. Kolejnym podwójnym grzechem rowerzystów jest przejeżdżanie przez pasy na czerwonym świetle. - Wiele razy widzę, jak ludzie dojeżdżają do przejścia, rozglądają się i jak nie jedzie żaden samochód, to wsiadają na rower i po kilku sekundach znajdują się po drugiej stronie przejścia. Na takie zachowanie nie ma żadnego wytłumaczenia, jest to skrajna nieodpowiedzialność, narażająca na niebezpieczeństwo wypadku – podkreśla komendant.
Bez kierunku Rowerzysta, chcąc skręcić w lewo, powinien przed tym manewrem upewnić się, czy nie jest wyprzedzany przez inny pojazd, zbliżyć się do środka jezdni oraz wystarczająco wcześniej przed skrętem (według przepisów ok. 25 m wcześniej) dać sygnał, że skręca, wystawiając lewą rękę. Jeżeli będzie skręcał w prawo, to jadąc jak najbliżej prawej krawędzi jezdni, też powinien ten manewr zasygnalizować. Tymczasem rzeczywistość jest trochę inna. Żaden użytkownik drogi: kierowca samochodu, motoru czy roweru nie jest bardziej uprzywilejowany. Wszystkich obowiązują te same zasady bezpieczeństwa, a jazda po ulicy nie zawsze jest łatwa. Brak wskazywania manewru skrętu często doprowadza do wypadków, w których giną lub są ranni rowerzyści. Największe problemy z uświadomieniem sobie tej czynności mają starsze osoby.
Nielegalnie pod prąd Na drogach jednokierunkowych co rusz widzieliśmy ludzi jadących pod prąd. Rowerzyści kontrapasy urządzają sobie z osiedlowych chodników. Kiedy ma się rower, to wydaje się, że wszędzie można szybko dotrzeć, bo jak nie ścieżką, to ulicą albo i chodnikiem. W praktyce rzeczywiście tak jest, ale często jest to sprzeczne z prawem. Rowerzyści z Mielca oficjalnie zwrócili się do prezydenta i starosty, aby na kilku jednokierunkowych ulicach wprowadzić kontrapasy; byłyby to wyznaczone białą linią fragmenty ulicy umożliwiające cyklistom legalną jazdę pod prąd. Z tego pomysłu nic jednak nie będzie, ponieważ - jak zauważyli pracownicy inżynierii miejskiej - mieleckie ulice są za wąskie na wprowadzanie kontrapasów. W związku z tym za jazdę w niewłaściwym kierunku można się spodziewać mandatu za łamanie prawa, a w najlepszej sytuacji upomnienia. Anna Bratek
Odsłon: 1121
1. Więcj znaków zakazów ruchu dla rowerów! Napisał(a) BMW, na temat 09-10-2011 20:10 Wywalić pedalarzy z miasta! Won do lasu! |
2. Wsiada i zsiadaj - czyli Pan strażnik i Napisał(a) Rowerex, na temat 10-10-2011 08:40 1. "Wraz z komendantem i strażnikiem miejskim wsiadamy do samochodu i ruszamy ulicami Mielca, aby wypunktować grzechy rowerzystów." Do samochodu? Czyżby obawa przed jazdą rowerem ze strony Pana strażnika i Pani redaktor? Pani Redaktor i Pan strażnik powinni wykonać "wzorcowy" przejazd rowerami po ulicach Mielca - "wzorcowy" w znaczeniu z zachowaniem WSZYSTKICH przepisów Prawa o Ruchu Drogowym. Proponuję przejazd w towarzystwie innych rowerzystów. Jestem ciekaw jak Pan strażnik wybrnąłby z pułapek w postaci pytań w stylu: "tutaj konczy się droga dla rowerów, a ja chcę jechać na zakupy "tamtym kierunku" zgodnie z przepisami - co mam robić?". 2. "Teraz rowerzyści jeżdżący po chodnikach najbardziej dają o sobie znać pieszym. Najczęstsze interwencje dotyczą chodników przy al. Niepodległości. Cykliści rezygnują z jazdy po bardzo ruchliwej ulicy, wybierając chodnik, na którym też jest tłoczno." Przy al. Niepodległości są sklepy, prawda? Rower to nie tylko pojazd rekreacyjny, służy przede wszystkim do komunikacji i transportu. Jeśli ktoś chce rowerem do sklepu, to znajdzie się z rowerem na chodniku, ponieważ sklepy są przy chodniku, a nie przy jezdni. Rowerzyści nie lubią pchać swoich rowerów z zakupami, tak samo jak kierowcy nie lubią pchać swoich samochodów. Niestety w przypadku rowerzystów prawodawcy zdają się tego problemu nie rozumieć. A może by zmusić pieszych do klękania przed przejściami dla pieszych? Klękanie byłoby jak wsiadanie i prowadzenie roweru - ot takie wyrównanie "obiciążeń" 3. "Niewykluczone, że Powiatowy Zarząd Dróg, który już zaczyna remont alei, uwzględni na jezdni pasy, po których bezpiecznie będą mogli się poruszać rowerzyści." Wykluczone. Nie uwzględni. Mało tego, aby to miało sens, musiałoby być bezpośrednie połączenie chodnika z pasem dla rowerów (likwidacja pasów zieleni i krawężników), aby rowerzyści robiący zakupy w sklepach, nie musieli pchać rowerów chodnikiem przez sto metrów do najbliższego skrzyżowania (teraz w świetle prawa muszą). 4. "Skręcając w ulicę Jagiellończyka, zbliżamy się do pasów, przez które dwie panie przeprowadzają rowery, a pan żwawo pedałuje. Na następnej zebrze do przejazdu szykuje się kolejny rowerzysta. Strażnik zatrzymuje go w połowie przejścia i upomina, że przez przejścia dla pieszych przeprowadza się rower, a nie przejeżdża się nim. Reakcja mężczyzny aha, super, i zdziwiony wyraz twarzy." Super. A gdyby wprowadzić nakaz wysiadania z samochodu i pchania go przez przejazdy rowerowe? Kłania się "równość". Czy Pani redaktor wie jak się ten problem "rozwiązuje" w Mielcu? Otóż zatrudnia się firmę, zamalowuje kawałek pasów dla pieszych i domalowuje przejazd dla rowerów. Proste i głupawe, ale tak właśnie jest. 5. "Przejazdy przez pasy usankcjonowała nowelizacja ustawy o ruchu drogowym, która pozwala na to tylko w specjalnie wyznaczonych miejscach. W ustawie czytamy, że rowerzysta ma pierwszeństwo na ścieżce rowerowej, którą przecina ulica. Jednak w tym celu potrzebne jest też konkretne oznakowanie. Chodzi o specjalny przejazd dla rowerzystów, który wyznaczają pionowe pasy oraz znak drogowy informujący kierowcę, że zbliża się do przejazdu rowerowego. Oczywiście w takich sytuacjach zawsze trzeba uważać i zwolnić, aby dać się zauważyć." To żart? "Zwolnić, aby dać się zauważyć?" I co? Machać rekami? Świecić światłami? Dzwonić dzwonkiem? Może zdjąć spodnie? ;-) Proszę przewertować Prawo o Ruchu drogowym, zanim zacznie się wypisywać dyrdymały. W prawie o ruchu drogowym NIE MA zapisu o "zwolnieniu w celu dania się zauważyć". Przed przejazdami dla rowerów to kierowcy mają wyraźnie określone obowiązki. Niżej cytat: "Art. 27. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe. 1a. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić. 2. (uchylony). 3. Kierujący pojazdem, przejeżdżając przez drogę dla rowerów poza jezdnią, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa rowerowi. 4. Kierującemu pojazdem zabrania się wyprzedzania pojazdu na przejeździe dla rowerzystów i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejazdu, na którym ruch jest kierowany." Rowerzyści zwalniają i zatrzymują się przed przejazdami nie po to, by "dać się zauważyć", ale po to by nie doprowadzić do wypadku EGZEKWUJĄC WŁASNE PRAWA DO PIERWSZEŃSTWA, którego NIE RESPEKTUJĄ KIEROWCY, a z obserwacji wynika, że NIGDY RESPEKTOWAĆ NIE BĘDĄ (co najwyżej po wypadku śmiertelnym, któryś kierowca oprzytomnieje). 6. "Przejazdów dla rowerzystów w Mielcu jest całkiem sporo, szczególnie przy remontowanych ulicach: Wolności, Kazimierza Wielkiego, Jadernych z Głowackiego, a także Kusocińskiego, Sienkiewicza, Cyranowska, al. Kwiatkowskiego." Wniosek z treści artykułu: każdy przejazd rowerowy to potencjalne ryzyko. No to zwiększajmy ilość przejazdów... Ciekawe, co nie? 7. "Kolejnym podwójnym grzechem rowerzystów jest przejeżdżanie przez pasy na czerwonym świetle. - Wiele razy widzę, jak ludzie dojeżdżają do przejścia, rozglądają się i jak nie jedzie żaden samochód, to wsiadają na rower i po kilku sekundach znajdują się po drugiej stronie przejścia. Na takie zachowanie nie ma żadnego wytłumaczenia, jest to skrajna nieodpowiedzialność, narażająca na niebezpieczeństwo wypadku podkreśla komendant." No wreszcie prawdziwy konkret. 8. "Rowerzysta, chcąc skręcić w lewo, powinien przed tym manewrem upewnić się, czy nie jest wyprzedzany przez inny pojazd, zbliżyć się do środka jezdni oraz wystarczająco wcześniej przed skrętem (według przepisów ok. 25 m wcześniej) dać sygnał, że skręca, wystawiając lewą rękę. Jeżeli będzie skręcał w prawo, to jadąc jak najbliżej prawej krawędzi jezdni, też powinien ten manewr zasygnalizować. Tymczasem rzeczywistość jest trochę inna." Owszem inna - bo gdzie zapisano te "ok. 25m?" "Zmiana kierunku jazdy lub pasa ruchu Art. 22. 1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności. 2. Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się: (...) 2) do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej krawędzi - jeżeli zamierza skręcić w lewo. (...) 5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru." Pytanie podstawowe: dlaczego rowerzyści nie sygnalizują skrętów na jezdni? Czy widział ktoś rowerzystę sygnalizującego skręt na drodze dla rowerów np. na skrzyżowaniu dwóch dróg rowerowych? Rowerzystów "spycha się" na drogi dla rowerów, gdzie żaden z nich nie nabiera nawyku sygnalizowania skrętów, nie nabiera nawet nawyków prawidłowego zachowania się i to OD DZIECKA! Rowerzyści to w znakomitej większości kierowcy samochodów i ludzie często postępujący intuicyjnie wg nawyków. Nabyty drodze dla rowerów nawyk nie sygnalizowania skrętów zostanie bez wątpienia przeniesiony na jednie (a co dopiero dzieciaki...). Przypominam po raz kolejny: KAŻDA DROGA ROWEROWA GDZIEŚ SIĘ KOŃCZY. Nie ma niczego bardziej niebezpiecznego, jak koniec lub początek drogi rowerowej, włączając przejazdy, a szczególnie niebezpieczne są drogi rowerowe zaczynające się i kończące po LEWEJ STRONIE JEZDNI. Proszę zauważyć, że wjazd na taką drogę rowerową wymaga skrętu w lewo PRZEZ CAŁĄ JEZDNIĘ, zaś powrót wymaga dokładnie tego samego czyli kolejnego przejazdu PRZEZ CAŁĄ JEZDNIĘ. Proszę się nie dziwić, że rowerzysta wybierze jazdę po prawej stronie jezdni mimo znaku zakazu ruchu dla rowerów (W MIELCU NIEMIŁOSIERNIE NADUŻYWANEGO!), zamiast DWUKROTNEGO przedzierania się przez jezdnię w celu dotarcia na drogę rowerową i późniejszego jej opuszczenia! Srogi rowerowe biegnące po lewej stronie często kończą się na wylocie z miasta, gdzie pojazdy nabierają znacznej prędkości. Spotkanie rozpędzonych samochodów z rowerzystą usiłującym zjechać z kończącej się drogi rowerowej po lewej stronie na prawy pas jezdni nie jest dla żadnego uczestnika ruchu przyjemnością! 9. "Żaden użytkownik drogi: kierowca samochodu, motoru czy roweru nie jest bardziej uprzywilejowany. Wszystkich obowiązują te same zasady bezpieczeństwa, a jazda po ulicy nie zawsze jest łatwa." Nie ma równości, gdy nie ma egzekwowania prawa! Niech Pan strażnik zacznie egzekwować od kierowców RESPEKTOWANIE PIERWSZEŃSTWA ROWERZYSTÓW NA PRZEJAZDACH ROWEROWYCH, zgodnie z przepisami które przytoczyłem wyżej. Przepis o pierwszeństwie JEST MARTWY, kierowcy go NIE RESPEKTUJĄ, bo NIKT tego od nich NIE WYMAGA! Sama zmiana zapisów prawa niczego nie zmieniła i znając naszą mentalność sama w sobie nie zmieni. 10. "Rowerzyści z Mielca oficjalnie zwrócili się do prezydenta i starosty, aby na kilku jednokierunkowych ulicach wprowadzić kontrapasy; byłyby to wyznaczone białą linią fragmenty ulicy umożliwiające cyklistom legalną jazdę pod prąd. Z tego pomysłu nic jednak nie będzie, ponieważ - jak zauważyli pracownicy inżynierii miejskiej - mieleckie ulice są za wąskie na wprowadzanie kontrapasów. W związku z tym za jazdę w niewłaściwym kierunku można się spodziewać mandatu za łamanie prawa, a w najlepszej sytuacji upomnienia." Owszem, mieleckie ulice są za wąskie, ba, te w Mielcu są najwęższe na świecie! Mało tego, są tak wąskie, że nazywanie ich "ulicami" jest bezpodstawne. Podobno władze mają ogłosić Mielec miastem bez ulic, ponieważ ich de facto nie ma. W ogóle w Mielcu niczego nie ma, las tylko rośnie, niedźwiedzie chodzą po udeptanych zarośniętych chaszczami wąziutkich ścieżynkach, pełnych błota i kamieni. Słowem DZIURA, bez cywilizacji i bez ulic ;-) Jeszcze raz proponuję Pani redaktor przejazd rowerami z Panem strażnikiem przez wszystkie rowerowe drogi Mielca. Proponuję też co sto metrów losowo wybierać kierunki poruszania się (wschód, zachód, północ, południe), tzn, jedziemy 100m prosto, potem losowanie, wypada "na zachód", zatem próbujemy zgodnie z przepisami dotrzeć do zabudowań, sklepów lub na drogę znajdującą na zachód od nas w odległości ok. 100m. Dojeżdżamy tam i znowu losowanie kierunku... |
3. i sciezke to na czerwono Napisał(a) Emilia!, na temat 10-10-2011 20:29 poprosimy, a nie na szaro jak w polowie Mielca jest - ewenement na skale swiatowa :D |
4. do BMW Napisał(a) Marek, na temat 11-10-2011 09:45 1. Więcj znaków zakazów ruchu dla rowerów! Napisał(a) BMW, na temat 09-10-2011 20:10 Wywalić pedalarzy z miasta! Won do lasu! BMW- bardzo mało wyobraźni co potwierdziłeś wiejski rajdowcu swoim wpisem |
5. Napisał(a) xxx, na temat 13-10-2011 07:49 Przy al. Niepodległości są sklepy, prawda? Rower to nie tylko pojazd rekreacyjny, służy przede wszystkim do komunikacji i transportu. Jeśli ktoś chce rowerem do sklepu, to znajdzie się z rowerem na chodniku, ponieważ sklepy są przy chodniku, a nie przy jezdni. Rowerzyści nie lubią pchać swoich rowerów z zakupami, tak samo jak kierowcy nie lubią pchać swoich samochodów Do domu też, zapewne, sobie wjeżdżasz i do kibla również..... |
6. Teoria a praktyka.... Napisał(a) p-a, na temat 11-10-2011 21:11 Takie osoby najczęściej tłumaczą się, że na chodniku czują się bezpieczniej, a nowe przepisy mówią wyraźnie, że kiedy na ulicy dopuszczalna prędkość nie jest wyższa niż 50 km/h, a przy ulicy nie ma ścieżki rowerowej, to jeździmy jezdnią jak najbliżej prawej krawędzi. Praktycznie w mieście nie ma dróg, po których można jeździć szybciej niż 50km/h dodaje. Tu bym polemizowała naprawdę& BO TO : TEORETYCZNIE W MIEŚCIE NIE MA DRÓG, PO KTÓRYCH MOŻNA JEŹDZIĆ SZYBCIEJ NIŻ 50 KM/H. W praktyce to każdy z nas wie jak jest& chyba tylko nauki jazdy stosują się do dopuszczalnej prędkości& Może niektórym trudno w to uwierzyć ale na pewno chodnikiem bezpieczniej. Dobry pomysł, żeby Pani redaktor z Panem policjantem przejechali w praktyce pokazową rundkę po mieści, wtedy moglibyśmy porozmawiać jak się mają przepisy do rzeczywistości  |
7. Sajgon Napisał(a) Rowerex, na temat 13-10-2011 09:51 Do domu wjeżdżam rowerem Zauważ, że stojaki na rowery stoją na przysklepowych chodnikach, a nie na drogach dla rowerów czy na jezdniach. Kierowcy nie muszą pchać samochodów na parkingi przez kilkadziesiąt lub kilkaset metrów, a rowerzyści w świetle prawa muszą pchać rowery po dostać się do stojaków. Obserwując zaś samochody jadące w stronę SSE dziwię się czemu to tylu ludzi uwielbia wozić wielki magazyn powietrza na pustych fotelach.... Teraz ćwiczenie na wyobraźnię dla osób nie lubiących rowerzystów, motorowerzystów i motocyklistów. Proszę wsadzić do samochodów osobowych wszystkich przejeżdżających pokazane na filmiku skrzyżowanie i wyobrazić sobie ile czasu zajęłoby tym samochodom przejechanie przez owe skrzyżowanie (uwaga: w warunkach europejskich należy założyć, że ruch byłby sterowany sygnalizacją świetlną): http://www.joemonster.org/download.php?d_op=getit&lid=1909 |
8. Napisał(a) xxx, na temat 14-10-2011 14:14 Kolejne bzdury Rowerex, zaden kierowca nie podjeżdża pod sam sklep i też musi taszczyć siaty . Parkingi są z dala (wiadomo, nie dotyczy to marketów, ale i rowerzyści mogą zaparkować tam pod drzwiami). A to że stojaki są pod sklepem, to tylko dla Twojej wygody, żebyś nie musiał przypinać roweru do drzewa. A tak na marginesie, to zachowanie wielu rowerzystów ma wiele do życzenia. To, ze ktoś może wjechac na pasy to już nie znaczy, że nie musi zachować ostrożności. Już w pierwszej klasie szkoły podstawowej, uczono mnie jak zachować się przed przejściem dla pieszych. I tak jak pieszy nie może wtargnąć bezmyślnie, bez zatrzymania się i rozglądnięcia, tak i rowerzysta musi ocenić sytuację, czy aby może przejechać w danej chwili, czy samochód jest na tyle daleko, aby mógł bezpiecznie zahamować. Problem też jest taki, że o ile wielu , jak już musi jechać chodnikiem to robi to z głową, a inni już nie. I do tych innych powinniście mieć pretensję, bo psują Wam reputację, a nie do tych co to wszystko odbierają, analizują i opisują. Bo wiadomo, że jakby wszystko było w granicach zdrowego rozsądku, to nikt by się nikogo nie czepiał. |
9. Infrastruktura rowerowa Napisał(a) Rowerex, na temat 19-10-2011 08:21 Proponuję by redakcja Korso wydała cykl artykułów na temat nowoczesnej infrastruktury rowerowej. Artykuły mogą bazować na poniższych opracowaniach: 1. "Aktualizacja i integracja standardów technicznych dla infrastruktury rowerowej w Gdańsku, Gdyni i Sopocie" ( Nizielski&Borys Consulting ) link do dokumentu: rowerowagdynia.pl/sites/default/files/STANDARDY_04_2008.pdf 2. "System tras rowerowych dla Gdańska" link do dokumentu: http://www.gdansk.pl/plik,38400.html --- Proszę teraz porównać mielecką "infrastrukturę rowerową" z warunkami technicznymi przedstawionymi w pierwszym dokumencie. Wnioski kierować do władz miasta... Mielecki problem polega na tym, że większość rowerowych gówien (przepraszam za brzydki wyraz, ale ciśnie się ona na usta i klawiaturę) to wytwory ostatnich lat lub miesięcy, które zostaną z nami na lata lub dziesięciolecia, zanim ktoś to rozwali i i zechce doprowadzić do porządku. Ot, kolejne kilka bzdur od Rowerex'a :-P |
|
- Proszę utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
- Osobiste słowne ataki będą usunięte.
- Proszę nie używaj komentarzy, które mogą zablokować witrynę. Taki materiał będzie usunięty.
- Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', czy widzisz poprawny kod zabezpieczeń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w twojej przeglądarce.
- Jeśli nie możesz przesłać zawartości prawdopodobnie wpisałeś zły kod bezpieczeństwa.
|
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |