WSK mikrus MR-300, bo tak brzmi jego pełna i oficjalna nazwa, to polski mikrosamochód, który był produkowany w Mielcu w latach 1957-1960 i był motoryzacyjną wizytówką tego miasta. Mało kto wie, że mikrus miał prototypowe wersje alternatywne: kabriolet (powstały 2 sztuki) i pick-up, wyprodukowany w jednym egzemplarzu.
Podjąłem się karkołomnego zadania opisania historii dwóch mikrusów kabrio, których powstanie i dalsze losy owiane są aurą tajemnicy. Przygotowując publikację poświęconą kabrioletom, zjeździłem całą Polskę, badałem trop mikrusa kabrio w Niemczech i odwiedziłem wiele osób związanych z WSK, mieszkających obecnie w Mielcu lub jego okolicach, którzy jako konstruktorzy lub pracownicy fizyczni mieli z nim do czynienia i poprzez swoje wspomnienia lub archiwalne materiały mogli dołożyć swoją cegiełkę do mojej pracy nad ustaleniem historii kabrioletów.
Kabriolety dwa O mikrusach w wersji kabrio do tej pory wiadomo było niewiele. Trudno jednoznacznie ustalić też powody, które skłoniły ówczesnych konstruktorów do stworzenia mikrusa kabrio, co potwierdza główny konstruktor Stanisław Duszkiewicz, mówiąc: - Nie jestem w stanie stwierdzić, dlaczego myśmy faktycznie zrobili ten kabriolecik. W tym względzie istnieją dwie hipotezy: pierwsza, że z okazji uroczystej prezentacji warto było czymś błysnąć, a pokazanie dwóch kabrioletów było idealnym rozwiązaniem. Spotkałem się też z głosami, że po prostu zabrakło dwóch dachów i tak postanowiono, że dwa z prototypów będą kabrioletami. W tygodniku „Auto Motor Sport” wydanym 14 stycznia 1958 roku mogliśmy podziwiać na okładce zdjęcie zrobione w przeddzień nowego roku, 30 grudnia 1957 roku podczas prezentacji pierwszych 14 mikrusów. W artykule Marek Wachowski opisywał swoje wrażenia z jazdy zarówno białym, jak i wiśniowym kabrioletem i nie mógł się nachwalić obu autek. Co ciekawe, kabriolecik różni się wieloma elementami od późniejszych, seryjnych mikrusów, m.in. posiada inne, większe wloty powietrza, wykonane z aluminium, gładkie kołpaki kół, tzn. pozbawione znaku fabrycznego, klamki o innym kształcie i konstrukcji, klapę silnika większych rozmiarów i o innej liczbie otworów. Ponadto element dekoracyjny na masce, tzw. „śmigło” ma symetryczny kształt, a mały znaczek umieszczony nad nim jest wykonany ze znalu i stanowi z tłem jeden element. Ponadto wnętrze kabrioletów charakteryzuje się deską rozdzielczą, która miała inny kształt, była malowana na kolor nadwozia (w odróżnieniu do pomalowanej na kolor młotkowy w autach seryjnych), jak i jej pewne elementy (czarny cyferblat licznika) odróżniają ją od seryjnego mikrusa.
Niedokończona historia wiśniowego cabrio Z informacji, które już uzyskałem, a które dotyczą wiśniowego kabrioletu, wiadomo, że został on sprzedany prawdopodobnie w 1960 roku, gdy auta z TKM 10 zostały przekazane do Działu Handlowego, w którym w owym czasie za wycenę pojazdów odpowiadał Jerzy Dębicki, jeden z konstruktorów mikrusa. - Pamiętam, że przeprowadziłem wycenę wiśniowego kabrioletu dla mojego kolegi Adamczyka – wspomina. Zagadką pozostaje fakt, czy faktycznie pan Adamczyk zakupił ów kabriolet. Pan Adamczyk, niestety, już nie żyje. Jego syn wspomina, że tato przez pewien czas miał meduzę (być może testował ją w fabryce i używał jej też do celów prywatnych), a później zakupił mikrusa po atrakcyjnej cenie. Wszystko by się zgadzało, gdyby nie fakt, że ten mikrus, według pana Lecha, nie był kabrioletem, co potwierdza jedyne ocalałe zdjęcie, przedstawiające bardzo interesujący egzemplarz mikrusa, bo prototypowy, jeden z trzech pierwszych, które zostały faktycznie wykonane. Ze zdobytych informacji wynika, że Adamczyk senior jeździł tym mikrusem do 1966 lub 67 roku, co potwierdza też syn, mówiąc, że gdy zaczynał pracę w 1968 roku, to tato już mikrusa nie posiadał. Niestety, nie wiadomo, co stało się dalej z tym egzemplarzem. Gdyby ktoś z Państwa rozpoznał to auto i znał jego dalsze losy, to proszę o kontakt. Nie można też wykluczyć hipotezy, że ów wiśniowy mikrus nie był stricte kabrioletem, bo, podobnie jak biały kabriolet, mógł posiadać dach, w który został wyposażony w fabryce lub przez właściciela. Jest też możliwe, że pan Adamczyk faktycznie zakupił kabriolet, jednak po krótkim czasie doszedł do wniosku, że jest to auto niepraktyczne ze względu na niesprzyjający klimat w Polsce i mógł szybko podjąć decyzję o jego zbyciu. Biorąc pod uwagę inną hipotezę, wiśniowy kabriolet mógł kupić ktoś inny. Konstruktor Dębicki dodaje: Z tego, co pamiętam wiśniowy kabriolet był widywany stosunkowo długo w Mielcu, może nawet do 10 lat odkąd został sprzedany. Jest to wątek kluczowy do rozwiązania przed ukończeniem prac nad publikacją przedstawiającą losy kabrioletów. Od tego czasu minęło już ponad pół wieku, jednak jest możliwe, że wciąż żyją osoby, które pamiętają ten samochód i będą w stanie dopisać jego historię.
Znany los białego Jasne są za to losy białego kabrioletu, który obecnie jest moją własnością, a przeszedł przez ręce kilku właścicieli. Odkupił go jeden z pracowników WSK, który pochodził z Krakowa i tam auto przechodziło z rąk do rąk. Obecnie znajdujeł się w nie najlepszym stanie, jednak w dużym stopniu zachował swoją oryginalność, przez co jest świadectwem historii. Zważywszy na fakt, że kabriolety zostały przygotowane w rekordowo krótkim czasie, jest wielce prawdopodobne, że mogą się w niewielkim stopniu różnić między sobą, jednak, aby to dokładnie zweryfikować, trzeba by porównać oba egzemplarze. Pewną skalę porównawczą dają archiwalne zdjęcia. Dokładna analiza ich budowy, wyglądu i wyposażenia oraz historie z nimi związane zostaną zaprezentowane w powstającej publikacji.
Apel o pomoc Przy okazji chciałbym zaapelować gorąco do wszystkich mieszkańców Mielca, którzy posiadają jakąś wiedzę, informacje, materiały prasowe, zdjęcia lub części do mikrusa i chcieliby się tym podzielić – o kontakt ze mną pod numerem telefonu 507 106 190 lub e-mailem: mikrusmr300@wp.pl Ponadto może ktoś z Czytelników ma jakieś informacje odnośnie następujących osób (lub ich rodzin) z którymi ewentualny kontakt może pomóc rozstrzygnąć pewne wątpliwości: Wiesław Konik, inż. Jerzy Kosma, inż. Janusz Zawodny, Tadeusz Tytz, Bronisław Pawlicki, Władysław Grudzień, Kazimierz Studnicki, Stanisław Jagoda, Śmigielski (pomocnik inż. Edwarda Kłeczka), fotograf Otto Link, Marian Bednarczyk, Tabaczek, Wiatrowski. W chwili obecnej sprawą pierwszorzędną jest wyjaśnienie losów mikrusów w wersji kabriolet, ale każda informacja dotycząca aut tej marki będzie mile widziana. Aby zachęcić Państwa do działania, chciałbym powiedzieć, że dla osób, które udzielą interesujących informacji, mamy książki poświęcone historii mikrusa, wydane przez Muzeum Regionalne w Stalowej Woli, a dla osoby, która znacząco pomoże w wyjaśnieniu historii wiśniowego kabrioletu, dodatkową nagrodą będzie prenumerata tygodnika „Korso”. Piotr Ludian Piotr Ludian – ur. 1987, mgr filologii angielskiej, mieszka w Stalowej Woli i pasjonuje się historią mikrusa. Posiada trzy egzemplarze tego samochodu, z których dwa już odrestaurował. W roku 2010 zorganizował w Stalowej Woli zlot mikrusów upamiętniający 50. rocznicę zakończenia ich produkcji, współpracował też z Muzeum Regionalnym w Stalowej Woli w przygotowaniu wystawy „Mikrus – auto, któremu nie pozwolono dorosnąć”, uznanej za „Wydarzenie Muzealne Roku 2010” i uhonorowanej statuetką Sybilla w kategorii wystaw techniki. Obecnie pracuje nad przywróceniem oryginalnego wyglądu mikrusa kabrio, który jest jego trzecim nabytkiem. Zbiera też materiały do publikacji poświęconej mikrusowi kabrio. Odsłon: 880
1. Napisał(a) Piotr Ludian, na temat 11-01-2012 00:21 Po liczbie odsłon widzę, że artykuł Państwa zainteresował. Otrzymałem pewne informacje jednak nie wyjaśniły one moich wszystkich wątpliwośći, dlatego proszę o podawanie nawet najdrobniejszych detali. Może ktoś z Pańswa znał Pana JERZEGO KOWALEWSKIEGO i mógłby coś o nim powiedzieć (pracownik WSK, charektyrystyczna cecha roteza lewej ręki). Ponadto, gdybym otrzymał numery rejestracyjne kabrioletu to wtedy cała jego historia byłaby możliwa do odkrycia,może ktoś z Państwa posiada jego zdjęcie?. Dla osób, które udzielą satysfakcjonujących informacjii przewidziałem nagrodę pieniężną - proszę o kontakt: 507 106 190 lub mikrusmr300@wp.pl Piotr Ludian |
|
- Proszę utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
- Osobiste słowne ataki będą usunięte.
- Proszę nie używaj komentarzy, które mogą zablokować witrynę. Taki materiał będzie usunięty.
- Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', czy widzisz poprawny kod zabezpieczeń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w twojej przeglądarce.
- Jeśli nie możesz przesłać zawartości prawdopodobnie wpisałeś zły kod bezpieczeństwa.
|
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |