|
Piątek
Maj 18
| |
|
Rozmiar tekstu
|
Publicystyka
Historia
Piękne i straszne | Piękne i straszne |
|
|
| 03.11.2011. | |||||||||
![]() Oszukani stawali w szeregach, posłusznie pozbywali się bagaży i odzienia, poddawali zabiegom fryzjerskim. Każdy ściskał w dłoni ceramiczny żeton, otrzymany w owym okienku w zamian za „zdeponowane dobra. ![]() Ofiar o nic nikt nie pytał. Co czuli w ostatnich chwilach – nie wie nikt. Zapewne padały słowa przerażenia, takie jak wypisane na ścianie muzeum zdanie bezradnej skargi: „Mamusiu! Ja przecież byłem grzeczny! Ciemno! Ciemno!”. Ten los nieludzki spotkał nieznanych z liczby mielczan pochodzenia żydowskiego, potomków Izraelitów, którzy w późnym średniowieczu osiedlili się w mieście nad Wisłoką i dla których było ono ziemią rodzinną, najważniejszym punktem wszechświata. Owszem, w większości mieszkali w swoim sztetlu, osobnej dzielnicy, ale przecież ten sztetl i tak nosił nazwę Mielec. Nie zawsze wiedli spokojne życie - do historii przeszły ekscesy antyżydowskie z 1872 r. (tak intensywne, że władze musiały dla uspokojenia sytuacji ściągać wojsko) czy 1918 i 1919 (kiedy zdesperowani powojenną nędzą wieśniacy z okolicy wespół z miejskim lumpenproletariatem podejmowali próby rabowania ich dobytku) – nie zawsze też cieszyli się z przysłowiowych w kulturze Aszkenazim rodzynek z migdałami, gdyż w większości, utrzymując się z pracy rąk, klepali biedę; nigdy jednak nie odżegnywali się od współodpowiedzialności za losy miasta. Już w 1741 r. brali udział w wyborach rajców, mieli w radzie swoich przedstawicieli, zakładali stowarzyszenia religijne, polityczne, kulturalne, sportowe i dobroczynne. Z czasem doszło wręcz do tego, że żydowska społeczność przeważała pośród ludności Mielca: w 1923 r. stanowiła ona około 55 proc. populacji miasta. W 1939 liczebność członków gminy żydowskiej wynosiła 5420 osób – byli wśród nich też uciekinierzy z państw, w których obowiązywały haniebne ustawy norymberskie. Pod wkroczeniu Niemców ta zakorzeniona nad Wisłoką grupa zaczęła być celem swoistego polowania. Już 13 września 80 osób spalono w synagodze, potem niemal każdego dnia trwały egzekucje i wywózki do obozów pracy oraz koncentracyjnych. Wielu trafiło do obozu pracy przymusowej, filii obozu w Płaszowie, zorganizowanego przy miejscowych zakładach lotniczych. 9 marca 1942 r. hitlerowcy przystąpili do likwidacji getta, w którym w koszmarnych warunkach gnieździli się nie tylko mielczanie, ale również wysiedleńcy pochodzenia żydowskiego z innych miejscowości. Około tysiąca osób rozstrzelano w masowych egzekucjach w różnych częściach miasta, pozostałych przy życiu podzielono na dwie grupy – jedną skierowano do wyniszczającej pracy w obozie w Pustkowie, drugą, liczącą według przybliżonych szacunków 500 osób, do Bełżca. Ich losem była śmierć w nieopisanych męczarniach. Zamordowani w Bełżcu nie mają mogił z macewami, ich imion i nazwisk nikt nigdzie nie zapisał. Za całe epitafium muszą im wystarczyć rdzawe litery, wmurowane w betonowy pas, jakim autorzy projektu upamiętnienia Dienststelle Belzec der Waffen SS (Andrzej Sołyga, Zdzisław Pidek i Marcin Roszczyk) obwiedli przeklętą ziemię, na której rozciągały się zabudowania obozu. Wewnątrz pasa rozpościera się istna pustynia - szaro-czarne rumowisko kamieni, żużla i gruzu – rozcięta wąskim przejściem, wnikającym w ziemię, z każdym metrem coraz głębiej. Marsz tą ścieżką robi wstrząsające wrażenie: idącemu wydaje się, że jest w pułapce bez wyjścia, że nie może się wycofać, że musi maszerować przed siebie – gdzie nie ma nic, poza kilkunastometrową ścianą, zamykającą drogę ucieczki. Na tym murze, kojarzącym się natrętnie z jerozolimską Ścianą Płaczu, wypisano cytat z Księgi Hioba: „Ziemio, nie kryj mojej krwi, iżby mój krzyk nie ustawał”. W bełżeckim pomniku zadbano jednak o drogi wyjścia – są niewidoczne z wąskiej ścieżki schody wyprowadzające na szczyt stoku. Swoiste sanktuarium, jakie powstało między wysokim murem a wyjściem, wykorzystano do oddania czci ofiarom opętanej ideologii nazistowskiej wypisano tam wydobyte z zachowanych ksiąg metrykalnych imiona Żydów mieszkających do wojny w miastach, miasteczkach i wsiach galicyjskich. Jest więc nadzieja, że poprzez te imiona mielczanie też zostali upamiętnieni. Symbolicznie – jak około 600 tysięcy męczeńsko pomordowanych w tym potwornym obozie Żydów ze Wschodniej Galicji i Lubelszczyzny, a także z Austrii, Czech, Moraw, Słowacji i Niemiec. Ludzi, po których – jak chcieli oprawcy – miał nie zostać żaden ślad. Zamęczonych w komorze gazowej (i ograbianych jeszcze po śmierci ze złotych zębów, ukrytych w dłoniach kosztowności – oraz tych żetonów, wręczonych w zamian za bagaże, odzież, obuwie i rzeczy wartościowe; miały one jeszcze posłużyć) wywożono bowiem do masowych mogił; te po pewnym czasie rozkopano, a ekshumowane zwłoki palono na ogromnych rusztach, skonstruowanych z szyn kolejowych. Prochy przesiewano, by nie uronić ani odrobiny złota, które wcześniej mogło ujść uwadze przeszukujących – i rozsypywano na stoku, po rozebraniu baraków, zburzeniu komory oraz zniwelowaniu śladów zabudowań zalesieniem. Na szczęście byli świadkowie, na szczęście przetrwała pamięć. Na szczęście też znaleźli się ludzie dobrej woli i wielkiej wrażliwości - z Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, United States Holocaust Memorial Council i American Jewish Commitee, którzy postanowili po wsze czasy zapewnić niewinnym ofiarom totalitarnego szaleństwa godny hołd. Stąd wziął się ten piękny i straszny zarazem pomnik, stworzony w 2004 r. Warto go odwiedzić… Waldemar Bałda Odsłon: 708
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
|||||||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| REGULAMIN PLEBISCYTU OSP |
| witam Państwa, chciałam zapytać czy jest ... |
| Więcej... |
| Mielczanie będą budować odrzut... |
| bardzo ladny towar |
| Więcej... |
| Buszujący w kawie |
| :? |
| Więcej... |
| Paweł i Gaweł w jednym żyli do... |
| Mi pare lat temu naliczyli 3000zl zaw ode ze ... |
| Więcej... |
| Chodnik donikąd |
| ja bym chciała skomentować mój ostatni pobyt ... |
| Więcej... |
| Kronika policyjna 05/2012 |
| Chciałem sie dowiedziec czy to jest normalne ... |
| Więcej... |
TELEGRAM KORSO
Budzyński i Armia
Tego nie możesz przegapić! Spotkanie z Tomkiem Budzyńskim odbędzie się dzisiaj (18.05) o godz. 18.00 w Klubie Muzycznym STUDIO przy ulicy Pułaskiego 2A, Artysta jest liderem zespołu muzycznego Armia. więcej
PZL wyprodukuje struktury lotnicze odrzutowca
PZL Mielec, będąca częścią Sikorsky Aircraft, podpisała kontrakt z amerykańskim producentem samolotów. więcej
Uwaga! Utrudnienia na ul. Kościuszki
W związku z prowadzoną przebudową ulicy Kościuszki, wykonawca prac informuje o utrudnieniach, jakie nastąpią w najbliższych dniach. więcej
Będziemy mieć strefę kibica
W Mielcu powstanie tzw. strefa kibica. Wspólne oglądanie meczów na ogromnym leadowym ekranie będzie się odbywać w miejscu sezonowego lodowisko. więcej