 Do maja tego roku nie istniało inne rozwiązanie dla zarządców terenu lub jego właścicieli, chcących uregulować kwestię parkowania samochodów na drogach wewnętrznych, jak ustanowienia strefy zamieszkania. Pół roku temu to się zmieniło. Pojawiła się możliwość ustanowienia strefy ruchu.
Znak strefa zamieszkania wprowadza trzy podstawowe zasady, ograniczenie prędkości do 20 km na godzinę, parkowanie tylko w wyznaczonych miejscach i pierwszeństwo pieszego. O strefie zamieszkania zrobiło się głośno, kiedy wprowadzono ją w obrębie rynku starego miasta i ul. Mickiewicza. Okazało się wówczas, że wielu kierowców nawet nie wiedziało, co oznacza niebieski prostokąt znaku D – 40. Przyzwyczajeni do niczym nieograniczonej jazdy przez centrum starego miasta, mknęli, nie zwracając uwagi na nowe oznakowanie. Również z parkowaniem w wyznaczonych do tego miejscach był kłopot. Pozostawiano samochody tak jak dawniej, tam, gdzie było wolne miejsce. Straż miejska miała ręce pełne roboty, pouczenia i mandaty sypały się gęsto. - Teraz kierowcy przyzwyczaili się już do znaku i przestrzegają reguł, które on wprowadza. Patrząc z perspektywy czasu, można powiedzieć, że istnienie strefy zamieszkania w obrębie rynku jest zasadne i potrzebne, a znak spełnia świetnie swoją funkcję – mówi Arkadiusz Misiak, komendant straży miejskiej. Ale nie we wszystkich miejscach w mieście tak jest.
Kiedy strefa zamieszkania sprawia kłopoty Do 14 maja tego roku administracja osiedli, aby umożliwić służbom porządkowym interwencje na drogach wewnętrznych, na których zgodnie z ustawą o ruchu drogowym nie mają zastosowania przepisy ruchu drogowego, wprowadzała strefę zamieszkania. Oznaczało to, że straż miejska i policja mogła interweniować w każdym przypadku złamania zasad określonych przez znak, a nie tylko, tak jak do tej pory, jeżeli występowało bezpośrednie zagrożenie zdrowia lub życia mieszkańców. Każda interwencja mieszkańców nie musiała już być najpierw zgłoszona do administratora terenu, ale bezpośrednio do służb porządkowych. - Niestety, w związku z ograniczeniami, jakie wprowadza strefa zamieszkania, skala nieprawidłowego parkowania na terenach przyblokowych ciągle rośnie, szczególnie w starszej części miasta, gdzie bloki są gęsto usytuowane, a ilość wydzielonych miejsc parkingowych niewielka – mówi Misiak. Problem się pogłębia, bo i samochodów z dnia na dzień przybywa. Rośnie również liczba interwencji w tej sprawie już nie do administratora terenu, ale na policję i do straży miejskiej, a także do naszej redakcji.
Jest alternatywa W maju 2011 roku weszła w życie nowelizacja rozporządzenia ministrów infrastruktury oraz spraw wewnętrznych, wprowadzająca nowy znak: strefę ruchu. Tym samym pojawiła się alternatywa dla strefy zamieszkania – dowiadujemy się od komendanta straży miejskiej. - Oznakowanie to daje możliwość interwencji służb porządkowych i karania nieprawidłowo parkujących kierowców, ale stosowane są w niej przepisy ruchu drogowego obowiązujące na drogach publicznych. Ukarani zostaniemy więc np. w przypadku, gdy pozostawiony przez nas samochód utrudnia poruszanie się innym pojazdom lub stoi na chodniku, a pieszym pozostawione jest mniej niż 1,5 metra na przejście. Karane też oczywiście są osoby zajmujące miejsce osobom niepełnosprawnym. Wprowadzenie strefy ruchu daje większe możliwości parkowania i ogranicza skrajne i absurdalne sytuacje, w których właściciel zaparkowanego zgodnie z przepisami ruchu drogowego samochodu zostaje ukarany, gdyż nie stoi na wyznaczonym do parkowania miejscu. Złagodzone są w niej również sankcje za złe parkowanie. Strefa ruchu jest też dobrym rozwiązaniem dla zarządców terenów wokół dużych centrów handlowych.
To się sprawdza Strefę ruchu całkiem niedawno wprowadzono obok siedziby naszej redakcji na ul. Biernackiego 1. Dotąd obowiązywały tu zasady wyznaczone przez strefę zamieszkania. Ponieważ wyznaczonych miejsc do parkowanie było tylko kilka, a samochodów kilkanaście razy więcej, kierowcy pozostawiali swoje auta w znajdujących się z tyłu budynku zatoczkach (w których nie było wyznaczonych białymi liniami miejsc). Brakło również znaku parking, określającego sposób parkowania. Zgodnie z zasadą, że w strefie zamieszkania można parkować tylko w wyznaczonych do tego miejscach, łamali prawo. Co zmieniło wprowadzenie strefy ruchu? Kierowcy mogą parkować według przepisów ruchu drogowego obowiązujących na drogach publicznych, czyli pozostawiając swoje auta w zatoczkach, nie łamią już prawa. Strefa zamieszkania nie sprawdziła się, ale strefa ruchu jak najbardziej. Agata Tołstow Odsłon: 848
|
- Proszę utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
- Osobiste słowne ataki będą usunięte.
- Proszę nie używaj komentarzy, które mogą zablokować witrynę. Taki materiał będzie usunięty.
- Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', czy widzisz poprawny kod zabezpieczeń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w twojej przeglądarce.
- Jeśli nie możesz przesłać zawartości prawdopodobnie wpisałeś zły kod bezpieczeństwa.
|
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |