 - Od godziny 7 czekam z załadowanym samochodem na wyjazd. Nie chcę płacić mandatów za to, że zanieczyszczam jezdnię błotem. To właściciele kopalni są odpowiedzialni za czystość naszych aut – mówi jeden z kierowców.
We wtorek, 3 stycznia, policjanci z mieleckiej drogówki sprawdzali, czy kierowcy, którzy wyjeżdżają z kopalni kruszywa w Przecławiu, mają zabezpieczony ładunek i czy nie brudzą jezdni. - Stoję tutaj od godz. 7. Firma, która buduje sąsiedni odcinek autostrady, ma przygotowane stanowisko do mycia samochodów i wszystko odbywa się szybko i sprawnie. My dowozimy ładunki w stronę Ropczyc na budowę odcinka autostrady. W tej chwili (3 stycznia, godz. 16 – przyp. red.) do wyjazdu załadowanych jest ok. 30 samochodów, ale czekamy, aż obsługa kopalni wymyje koła, byśmy nie zanieczyszczali drogi – mówi jeden z kierowców, który wyjaśnił, że na jego aucie mieści się ok. 18 ton kruszywa. - Nie planujemy ustawienia myjki, gdyż tym samym pięciokrotnie ograniczylibyśmy możliwość wyjazdu transportu z kopalni, a bliski termin realizacji inwestycji na to nam nie pozwala. Droga, którą zanieczyszczamy, jest systematycznie, na bieżąco sprzątana przez pięć mechanicznych szczotek z myjkami. Podczas opadów deszczu utrzymanie drogi w idealnym stanie jest bardzo trudne – wyjaśnia Krzysztof Kozioł, rzecznik prasowy Budimex SA. Dziennie kopalnię w Przecławiu opuszcza średnio 350 pojazdów, choć - jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie - bywało ich nawet 3 razy tyle. Tego dnia wystawiono dwa mandaty po 100 złotych, właśnie za nieodpowiednie zabezpieczenie kruszywa. Jeden kierowca odmówił przyjęcia mandatu i sprawa zostanie skierowana do sądu. - Prowadzimy kontrole kierowców samochodów ciężarowych, którzy wożą kruszywo na budowę autostrady. Mają one miejsce także w Przecławiu i Tuszymie. Ze względu na fakt, że na tej trasie z Mielca do Dębicy nie mamy stanowiska, gdzie możemy ustawić wagi, kontrole dotyczą czasu pracy kierowcy czy też zabezpieczenia ładunku. Aby nasza kontrola była skuteczna tak, jak na innych trasach wojewódzkich, potrzebne byłoby nam stanowisko z wagą, do sprawdzenia tonażu pojazdów - mówi Paweł Miąsik, naczelnik Wydziału Inspekcji Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Rzeszowie. Wydzieleniem miejsca, w którym ITD może kontrolować tonaż, zajmuje się Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich. Do zamknięcia tego numeru nie otrzymaliśmy odpowiedzi z PZDW, czy wyznaczą miejsca do ważenia samochodów. paug
Odsłon: 743
|
- Proszę utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
- Osobiste słowne ataki będą usunięte.
- Proszę nie używaj komentarzy, które mogą zablokować witrynę. Taki materiał będzie usunięty.
- Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', czy widzisz poprawny kod zabezpieczeń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w twojej przeglądarce.
- Jeśli nie możesz przesłać zawartości prawdopodobnie wpisałeś zły kod bezpieczeństwa.
|
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |