|
Piątek
Maj 18
| |
|
Rozmiar tekstu
|
Opinie
Loża komentatorska
I gdzie jest dobro chorych? | I gdzie jest dobro chorych? |
|
|
| 05.01.2012. | ||||||||
|
Wielu Polaków koniec roku wykorzystała na zakup leków, a wszystko przez wejście w życie od 1 stycznia ustawy o lekach refundowanych. Z dotychczasowej listy znikło wiele dotowanych dotąd medykamentów. Tymczasem według ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza wraz z wejściem w życie ustawy refundacyjnej skończy się etap Dzikiego Zachodu w polskiej polityce lekowej. A jakie zdanie na ten temat mają mielczanie? Antoni Bryk SLD, RdZM Już kilka razy słyszałem od decydentów, że żyjemy w dzikim kraju, że likwiduje się etap Dzikiego Zachodu. Rozumiem, że w dzikim kraju żyją dzicy ludzie, którym można wszystko wmówić i za garść błyszczących obietnic kupić ich przychylność. Najważniejsze, by strona uciskana czuła się zadowolona, nawet gdy zabiera się jej ostatnie zdobycze socjalne. Czy ktokolwiek niedotknięty bezpośrednio lub pośrednio przez bliską osobę ciężką chorobą zrozumie obciążenia finansowe, jakie ponosi rodzina dla ratowania często bardzo młodych ludzi (ile ich jest, wystarczy odwiedzić oddział onkologiczny lub klinikę hematologii i przeszczepów). Podniesienie kilkakrotnie cen na leki dla osób walczących o życie, niekupujących ich na zapas jest dla mnie niezrozumiałe. Lekarze twierdzą, że wypisywać będą leki pełnopłatne z adnotacja „Refundacja leku do decyzji NFZ”. I co dalej? Co zrobią apteki? Gdzie w tym wszystkim jest pacjent, a zarazem płatnik składki zdrowotnej i podatku, z których żyje nieprzychylna mu rzesza urzędników. Ministerstwo Zdrowia oficjalnie twierdzi, że chce zaoszczędzić (czytaj wyrwać z kieszeni chorych) 215 mln zł. Nieoficjalnie mówi się, że 1 mld zł. Jak w roku ubiegłym rozkład jazdy pociągów był późno wprowadzony i przycisnęła zima, był koniec świata, poleciały głowy. Eksperyment przeprowadzany na milionach chorych ludzi jest czymś normalnym. A może zamiast eksperymentować i wprowadzać niepokój, wręcz małą panikę, wystarczy stworzyć dobry system kontroli uprawnień do zakupu leków refundowanych, który w Polsce jako pewny, jednolity, obowiązujący dokument ubezpieczenia nie istnieje. Zdzisław Nowakowski Nasz Mielec Przede wszystkim list leków refundowanych nie powinno się tworzyć w ostatniej chwili. Wystarczyło opublikować ją chociażby z dwumiesięcznym wyprzedzeniem i poddać konsultacjom – głównie wśród lekarzy. Oni najlepiej wiedzą, czego potrzebują ich pacjenci, szczególnie ci, którzy w sposób regularny muszą zażywać konkretne medykamenty. Nie znam się na medycynie, ale jeśli czytam, że do niektórych leków, które są niezbędne dla chorych, a które nie mają tańszego odpowiednika, pacjent będzie musiał dopłacać nawet kilkaset złotych, budzi to mój oczywisty sprzeciw. Minister zdrowia musi obecnie zachować się po prostu honorowo i wpisać na listę te produkty, które zostały z niej usunięte, a które budzą tak dużo emocji. Wiemy przecież już z przeszłości, że dopłaty do farmaceutyków to nad wyraz delikatna materia, która często dotyczy biednych pacjentów. Im nie może stać się krzywda. Oczywiście wyrażam nadzieję, że dobrze skonstruowana ustawa refundacyjna zakończy w Polsce etap Dzikiego Zachodu, w którym to głównie firmy farmaceutyczne dyktowały nam warunki. Pójdźmy jednak w tej ustawie o krok dalej i zamiast nazw leków, wpiszmy ich nazwy chemiczne, a nie handlowe. Grzegorz Maj PRS Pokolenia Razem Pan Arłukowicz, zanim jeszcze na dobre usiadł w fotelu ministra zdrowia, już się skompromitował do tego stopnia, że powinien zostać odwołany. Zresztą nie tylko on jest winien całej sytuacji, ale może przede wszystkim Ewa Kopacz, poprzednia minister zdrowia. To, co obserwujemy w ostatnich dniach, jest przykładem niekompetencji, którą próbuje się przykryć marketingiem politycznym. Rząd liczył, że ogłoszenie listy leków refundowanych dzień przed Wigilią spowoduje, że media i każdy z nas, zajęty świętami, nie zainteresuje się tematem, a podwyżki „rozejdą się po kościach”. Wypowiedzi ministra Arłukowicza przypominają te z czasów komuny, kiedy mówiło się, że wprawdzie chleb podrożał o 50%, ale za to o 50% spadły ceny helikopterów, więc globalnie wszystko się zgadza i podwyżek nie ma. Straszenie koncernów farmaceutycznych może skończyć się co najwyżej podwyżką cen z ich strony. Pohukiwanie i tupanie nogą na producentów leków, lekarzy i farmaceutów nie rozwiązuje problemu totalnego chaosu w tej materii. Tu nie da się powiedzieć „chcieliśmy dobrze”. W kwestii zdrowia wszystko musi być idealnie przygotowane. Dzisiaj nie wiemy, jakie ostatecznie leki będą na liście, jak będą rozliczane, kto za co odpowiada. Za absurd uważam, aby w dzisiejszym zinformatyzowanym świecie lekarz, zamiast skupić się na leczeniu, stawał się urzędnikiem wypełniającym formularze, jak proponuje Arłukowicz. Gdzie są te miliardy złotych wydane na systemy informatyczne w służbie zdrowia? W tym chaosie nurtuje mnie jedno pytanie: Gdzie jest premier? Gdzie są stanowcze reakcje i zaprowadzenie porządku? Michał Deptuła PSL, PSG Reforma rynku leków refundowanych jest krokiem naprzód w uporządkowaniu systemu zdrowia w Polsce. Poprzednie niejasne zasady wpisywania leków na listę refundacyjną powodowały chaos i częstokroć marnotrawienie publicznych pieniędzy, a chodzi o kwotę ok. 11 miliardów złotych. W myśl nowych przepisów wpisanie medykamentów na listę oraz określenie stopnia refundacji stanie się bardziej transparentne. Nowe uregulowania dają podstawę do szybkiego poszerzenia koszyka leków najnowszej generacji, co z pewnością jest zadowalające. Nie da się ukryć, iż naturalne są lęki i obawy pacjentów oraz środowiska medycznego związane z nowym prawem w tak delikatnej i ważnej materii. Często powodowane one są brakiem rzetelnej informacji i tu w mojej ocenie nie popisało się Ministerstwo Zdrowia, które w sposób niedostateczny przekazało opinii publicznej informacje dotyczące zmian. Na koniec nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Państwu zdrowia w 2012 roku, tak aby ustawa refundacyjna nie musiała być stosowana w Waszym przypadku. zebrał kb Odsłon: 243
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
||||||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| REGULAMIN PLEBISCYTU OSP |
| witam Państwa, chciałam zapytać czy jest ... |
| Więcej... |
| Mielczanie będą budować odrzut... |
| bardzo ladny towar |
| Więcej... |
| Buszujący w kawie |
| :? |
| Więcej... |
| Paweł i Gaweł w jednym żyli do... |
| Mi pare lat temu naliczyli 3000zl zaw ode ze ... |
| Więcej... |
| Chodnik donikąd |
| ja bym chciała skomentować mój ostatni pobyt ... |
| Więcej... |
| Kronika policyjna 05/2012 |
| Chciałem sie dowiedziec czy to jest normalne ... |
| Więcej... |
TELEGRAM KORSO
Budzyński i Armia
Tego nie możesz przegapić! Spotkanie z Tomkiem Budzyńskim odbędzie się dzisiaj (18.05) o godz. 18.00 w Klubie Muzycznym STUDIO przy ulicy Pułaskiego 2A, Artysta jest liderem zespołu muzycznego Armia. więcej
PZL wyprodukuje struktury lotnicze odrzutowca
PZL Mielec, będąca częścią Sikorsky Aircraft, podpisała kontrakt z amerykańskim producentem samolotów. więcej
Uwaga! Utrudnienia na ul. Kościuszki
W związku z prowadzoną przebudową ulicy Kościuszki, wykonawca prac informuje o utrudnieniach, jakie nastąpią w najbliższych dniach. więcej
Będziemy mieć strefę kibica
W Mielcu powstanie tzw. strefa kibica. Wspólne oglądanie meczów na ogromnym leadowym ekranie będzie się odbywać w miejscu sezonowego lodowisko. więcej